Dialog o herbach
6 marca 2007Zapis małego dialogu o herbach
alw
Kilka wątpliwości jakie mi się nasunęły: Czy heraldyka miejscowości i ziem pomaga w ich promocji, czy może stała się modnym kwiatkiem do kożucha? Czy dysponowanie przez gminy, miasta województwa własnymi herbami w rygorystyczny sposób zamknęło drogę firmom do posługiwania się nimi, a więc i promowania ? Czy do promocji trzeba tworzyć nowe logo czy też powinno się wykorzystać właśnie owe herby istniejące?
Marcin Konik
Ha! poruszono tu sedno problemu. Herby ziemskie oraz miejskie miały u swego zarania charakter: rozpoznawczy, własnościowy i propagandowy. Dziś utrzymany został charakter własnościowy i rozpoznawczy (herby na tablicach informacyjnych, na/w urzędach, na insygniach władzy gminnej/powiatowej/miejskiej/wojewódzkiej, nawet na koszach na śmieci i latarniach w wielu miejscowościach). Natomiast charakter propagandowy herbów, który dziś został zastąpiony przez marketing i promocję przestał spełniać już swoje zadanie gdyż dziś ludzie operują inną symboliką niż twórcy herbów rodem ze średniowiecza czy epoki nowożytnej. Dziś brama miejska w herbie nie ma takiego znaczenia, gdyż mury miast polskich (w 99% już nieistniejące) nie świadczą już o ich potędzę. W społeczeństwie, które nie jest już homogeniczne wyznaniowo postacie świętych czy inne symbole religijne w herbach nie są powszechnie rozpoznawalne ani specjalnie oczekiwane. Dlatego w ramach tej trzeciej funkcji herbów jaką dawniej była propaganda/symbolika należałoby stosować loga, gdyż one odpowiadają dziś potrzebie marketingu/promocji.Takie zdanie wyrobiłem sobie na podstawie książki W. Drelicharza i Z. Piecha, Dawne i nowe herby Małopolski, Kraków 2004 oraz na podstawie materiałów z I Krakowskiego Kolokwium Heraldycznego wydanych pod redakcją tych samych osób: Współczesna heraldyka samorządowa i jej problemy, Kraków 2000.
alw
Tu się zgadzamy. Przy okazji jednak owego marketingu, i zaprzepaszczenia tej funkcji herbu, czy nie sądzisz że zaprzepaszczona została również płynąca z tego funkcja informacji historycznej, symboliki? wiele razy spotykam się z tym, iż mieszkańcy nic nie wiedzą na temat godeł w herbie zawartych.
Marcin Konik
Dokładnie tak. Efektem jest to, że:-przez przypadek w herbie jednej z podczęstochowskich miejscowości znalazła się sowiecka czerwona gwiazda – bo samorządowcy głosując w latach 90. nad herbem nie zapoznali się z jego historią-samorządowcy Ustki chcą w herbie miasta zwiększyć biust syrence bo jest mało atrakcyjna-samorządowcy jednej z miejscowości powiatu limanowskiego chcieli zastąpić barnka eschatologicznego rodem z XV wieku jakimś baranem prosto z górskiej hali, bo wydawał się ładnieszy (sic!)Ponadto w herbach wielu miast możemy wyczytać ich rodowód. Pięknie jest to widoczne w przypadku miast zachodniopomorskich zakładanych przez Gryfitów – choć w tym przypadku motyw gryfa jest aż nazbyt oczywisty. Ale na przykład mieszkańcy kilku miejscowości na Kujawach na podstawie herbów mogliby nawiązywać do chwalebnej historii, że miasta te były grodami książęcymi. Strasznie mnie drażni kiedy niedoedukowani samorządowcy probują dorabiać mitologię do herbów. Szczególnie zabawne jest to w przypadków miast, które jako swój herb przyjęły herb lub klejnot założyciela-magnata. Tak na przykład słyszałem już w telewizji bzdurę jakiegoś tłumoka radnego z Tarnowa, że herb jego miasta nawiązuje do udanego odparcia najazdu Tatarów na to miasto – dawno tak się nie uśmiałem.
alw
Przywołałeś fakty znamienne, a płynące, jak sam konkludujesz, z nieuctwa. Niestety moda na herby nie zaowocowała modą na edukację w tym względzie, i tu mam trochę pretensji do heraldyków co przespali właściwy moment. Teraz można liczyć na pasjonatów no i trochę literatury się pojawia, choć nie do końca na podstawowym poziomie.
Wystawa Reisingera
5 marca 2007Polecam zainteresowanym tematyką projektowania logo i identyfikacji wizualnej niezwykłe wydarzenie – 10 marca w Muzeum Plakatu w Wilanowie otwarcie wystawy Dana Reisingera, najwybitniejszego projektanta graficznego w Izraelu, według pisma Graphis jednego ze stu najlepszych projektantów na świecie. Jedo dziełem jest między innymi identyfikacja izraelskich linii lotniczych El Al.
Wystawa Logika i magia – wystawa retrospektywna Dana Reisingera potrwa od 11 marca – 29 kwietnia 2007, Muzeum Plakatu w Wilanowie, Warszawa, ul. St. Kostki Potockiego 10/16
Notatki
4 marca 2007Kilka luźnych notatek na gorąco, bo ostatnio brakuje mi czasu. Tak bywa… czas się dziwnie kurczy akurat wtedy gdy potrzebujemy go jak najwięcej.
Wrzuciłem, bo skończyłem, nową odsłonę mojej flagowej strony e-alw.com. Ujednoliciłem css, poprawiłem parę błędów, dodając zapewne inne, a przede wszystkim zmieniłem nawigację w portfolio na bardziej przyjazną mam nadzieję. Zobaczymy jak to się sprawdzi. Weszły też nowe strony, ale nie będę opisywał jakie, ci co znają szybko je wyłapią. Generalnie, jak to u mnie, od pomysłu na zmianę do wrzucenia do sieci poleciało szybko, gorzej z pełnym testowaniem, nie przepadam za długim, więc może ktoś podpowie ewentualne potknięcia. Będę niezmiernie wdzięczny za wytknięcia.
Przy okazji pisania tej notki zauważyłem ciekawostkę bloggera- otóż nie da się pisać „s” z kreseczką czyli nasze „si” – kombinacja klawiszy Alt+S daje w efekcie natychmiastowe…. opublikowanie tekstu na blogu. Hmmm.. no to bez kreseczki.
Miałem okazję, pod koniec lutego uczestniczyć w Kongresie Branding 2007. Bardzo ciekawe do[ i tu naturalnie miało być sii więc się opublikowało] … doświadczenie. Nazwa trochę przyszłościowa ale w sumie dla mnie bardzo cenne doświadczenie. Wrócę do tego jeszcze nieraz posiłkując się uzyskanymi informacjami
Zakończyło się głosowanie w konkursie Layout Roku. Końcówka jak na Allegro – jeszcze do 23.15 moja praca utrzymywała pierwsze miejsce by w końcu przegrać z identyfikacją Haxel. Gratuluję zwycięzcy. Poniżej wyniki lutego:
Haxel 253
UZP 247
Wydział Prawa i Administarcji 136
Jurczyk Design 104
Funworx 63
Iso-tech 42
Asterias 26