konkurs UCK WUM

27 lutego 2019
konkurs UCK WUM
Uniwersyteckie Centrum Kliniczne Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (UCK WUM), nowy twór powstały z połączenia w jedno ciało kilku szpitali, ogłosiło konkurs na logo, nagroda w wysokości 5000,- brutto, ostateczny termin składania prac 8 marca 2019.
 
Wszystko ładnie ale… jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach, regulaminu. Czytam ten regulamin i trafiam na taki dość ciekawy zapis w pkt VI – Sposób, termin i miejsce nadsyłania prac – opisującym co należy złożyć wraz z projektem. Podpunkt „d” brzmi krótko i zwięźle tak:
 
d/ wypełniona umowa – załącznik nr 5 Regulaminu”
 
Nie szukajcie jednak tego załącznika na stronie, jest na końcu Regulaminu.
 
Z tego zaś zapisu Regulaminu wynika, że każdy uczestnik musi złożyć wypełnioną umowę, brak co prawda dopisku „podpisaną” ale… pytanie PO CO? Po co każdy uczestnik ma składać wypełnioną umowę? Widzę tu jedno możliwe wyjaśnienie – pod przykrywką nieprecyzyjności zapisu przejęcie praw do przesyłanych prac, jeśli nie wszystkich to przynajmniej części. Zapewne niektórzy wypełniając umowę z rozpędu podpiszą ją. Drugim wyjaśnieniem mogło by być ułatwienie sobie sprawy przez organizatora, mogło by, ale jakoś tego ułatwienia nie mogę się doszukać i taki zapis jest totalnie bez sensu.
 

nr 1000

10 lutego 2019

Jako, że jest to tysięczny post na blogu kilka spraw wymaga rozliczenia. Po pierwsze coraz rzadsza moja aktywność tutaj. Od dłuższego czasu obserwuję gwałtowny rozwój blogów o tematyce projektowej, to dobrze, ale też, z racji ich ilości i podejmowanych tematów, wiele planowanych przeze mnie tematów stało by się powielaniem treści, zatem poszły do kosza. Po drugie przenosiny bloga, na nowy serwer, dzięki Anicie Pudzie (wielkie dzięki). Trochę było z tym komplikacji a przede wszystkim podstawowa – niemożność publikowania. Po trzecie i w sumie może mało istotne po tylu latach – zaczynając blogowanie w czerwcu 2006 r. założyłem sobie napisanie właśnie 1000 postów… i zakończenie. Fakt faktem, że w międzyczasie pojawiły się i posty wyłącznie ilustracyjne, co oczywiście automatycznie zmniejszyło liczbę postów pisanych. A skoro zmniejszyło, to i może całe założenie oraz liczenie funta kłaków warte? W sumie sam nie wiem co zdecydować – ciągnąć dalej, zmienić formułę, temat, czy po prostu powiesić kartkę „wyszedłem, nie wiem czy wrócę”?

Ale, żeby nie było tylko o moich dylematach, coś bardzo pozytywnego, co obserwuję od jakiegoś czasu, czyli bardzo dobre projekty licencjackie pojawiające się coraz częściej w przestrzeni medialnej. Po pierwsze – sporo jest wśród nich dobrych opracowań identyfikacji wizualnej, co mam nadzieję dobrze wróży na przyszłość. Po drugie – jakość reserchu i szerokie postrzeganie podejmowanych tematów chwali się autorom. To nie są po prostu prace typu „zaliczyć i zapomnieć”, bazujące na dawno ogranych opracowaniach innych, co zdarza się, niestety, permanentnie nadal. Nie są to zatem prace na odwal się, robione pięć minut przed obroną, a takie potrafią być i prace doktorskie. To bardzo ważne, bo wskazuje na powolne, ale jednak, zmiany podejścia młodych ludzi do prac dyplomowych. Niektórym się po prostu chce.

Żeby nie być gołosłownym, najnowszy przykład tego dobrego podejścia – magazyn WhiteMAD zaprezentował nową identyfikację Poznania, pracę koncepcyjną Mateusza Urbańczyka, która powstała jako praca licencjacka w Collegium Da Vinci w Poznaniu.

projekt koncepcyjny identyfikacji Poznania, autor Mateusz Urbańczyk projekt koncepcyjny identyfikacji Poznania, autor Mateusz Urbańczyk

Więcej o tej pracy można przeczytać, i obejrzeć, na stronie whitemad.pl


3 znaki sprawiedliwości

6 stycznia 2019

Narzekamy na identyfikację naszych urzędów państwowych i wydawać by się mogło, że źle jest tylko u nas. A jednak czeskie przykłady znaków z obszaru instytucji stojących na straży prawa pokazują, że może być dużo gorzej. Co jednak żadnym usprawiedliwieniem nie jest, najwyżej ostrzeżeniem.

Na pierwszy ogień logo Ministerstwa Sprawiedliwości Republiki Czeskiej z roku ubiegłego.

logo Ministerstwa Sprawiedliwości Republiki Czeskiej

Nowe logo Trybunału Konstytucyjnego Republiki Czeskiej także z roku ubiegłego.

logo Trybunału Konstytucyjnego Republiki Czeskiej

Nowy znak Sądu Najwyższego Republiki Czeskiej powstał pod koniec 2018 r.

logo Sądu Najwyższego Republiki Czeskiej

Wszystkie wyżej pokazane znaki zostały wybrane w konkursach i, jak widać gołym okiem, mamy jazdę bez trzymanki, od ściany do ściany i po bandzie.


Jihomoravsky kraj

19 grudnia 2018

Najnowszy minimalistyczny wytwór prosto z Czech – logo dla Jihomoravského kraje (województwa południowomorawskiego), od studia Dorland.

Stare loga.

stare loga
Nowe logo.

nowe logo

Jak to ktoś słusznie zauważył symbolika bez dołączonego wyjaśnienia kompletnie nieczytelna, a i z dołączonym wydaje się mocno naciągana dla wytłumaczenia zabawy literkami. Zresztą sami poczytajcie:

„Logo Moraw:
• Podstawą logo jest czysta typografia, która łączy historię, teraźniejszość i przyszłość – możemy powiedzieć, że logo jest ponadczasowe
• m – typografia, słowo, litera, komunikacja obrazkowa (pisanie jest najpotężniejszym elementem)
• typografia – logotyp i całe Morawy Południowe zasługują na ciekawe krój pisma, znanego projektanta, który pracuje tylko w Najbrt Studio
• m – połączenie przeszłości, teraźniejszości i przyszłości – 3 brzegi połączone w jednym punkcie
• m – wspólna ścieżka, która się rozwija – otwartość na nowe możliwości
• zakłada: unikalność, nowoczesność, tradycja, idee indywidualizmu, nieskończoność (opcjonalny), łagodność, swawola, różnorodność, spójność
• Przedłużenie linii litery M oznacza 2 rzeczy: 1. = Południowe Morawy Południowe, południowe Morawy, 2 powrót do korzeni
• m – słowa zaczynające się na literę M – plan, idea, muzeum, opcje, malownicze piękno, miłość, magia, międzynarodowy, mamuta, Mapa, Morava – rzeka, szufelka, Mikulov, Abyss Morawskiego Krasu, niebieskie piwnice …” mój dopisek do ostatniego punktu, żeby nie było, że po czesku wszystkie te rzeczy zaczynają się na literę M podaję oryginalny tekst: „plán, představa, muzea, možnosti, malebnost krajiny, láska, magie, mezinárodní, mamut, Map, Morava – řeka, kopeček, Mikulov, Abyss Moravský kras, modré sklepy …” za font.cz [tłumaczenie własne]

I tylko kraju żal.

Więcej znajdziecie tu – www.font.cz i tu –  www.lidovky.cz

Uzupełnienie za www.irozhlas.cz:

Kolorystyka, bo były niejasności, do obejrzenia w filmiku na stronie www.irozhlas.cz

kolorystyka znaku

Cena, niezła – ok. 2 mln koron czeskich czyli ok. 335 000,- zł


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi