minimalizm gubi

23 marca 2021

Hiszpański Związek Piłki Nożnej (Federación Española de Fútbol) zmienia swój znak.

stare i nowe logo RFEF

fot. za: weszlo.com

Poszli na całość w minimaliżmie swojego nowego logo, gubiąc po drodze indywidualność i symbolikę. Z tej ostatniej zostaje tyle, że „piłka jest okrągła”. 

„Rubiales, prezes Federacji, wyjaśnił powody zmiany: „Ta zmiana jest częścią naszego planu strategicznego i brali w niej udział prezesi federacji terytorialnych. Nasza marka musiała się zmieniać i rozwijać. Z elegancją i prostotą, ale z wielką mocą. Chcieliśmy, aby był to punkt odniesienia na kilka następnych lat.” za: libertaddigital.com

OK, prostotę widać, aż za bardzo. Elegancja może i jakaś jest. Tylko czemu w stronę nijakości symboliki?


recepta na kultowe logo

16 marca 2021

Recepta na ponadczasowe, kultowe logo jest dość prosta:

Po pierwsze – trzeba zapewnić stały rozwój firmy przez ponad pięćdziesiąt lat a najlepiej ponad sto.

Po drugie – inwestować w reklamę, zwiększając kwoty wraz ze wzrostem firmy. Im więcej włożymy pieniędzy i im szerzej się reklamujemy, tym lepiej.

Po trzecie – znak musi ewoluować wraz ze wzrostem firmy i upływającym czasem. Można sobie pozwolić nawet na kilkadziesiąt zmian, dostosowujących logo do nowych trendów na rynku. Ludzie i tak pamiętają tylko ostatnią wersję logo, góra dwie.

Czasem można oczywiście skrócić czas potrzebny do uzyskania kultowości. Krótszy czas wymaga jednak jeszcze większych pieniędzy na reklamę i pod warunkiem, że mamy towar rzeczywiście z  najwyższej półki.

Sam znak nie musi być na początku genialny, choć może.

stare znaki firm

Pierwsze znaki firm, kolejno od lewej:
Longines 1860, Bayer 1881, Nokia 1871
Ford 1903, Audi 1909, Mercedes 1902
Mitsubishi 1870, Renault 1900, Siemens 1899
Canon 1934, Fuji 1934, Apple 1976

Co nam daje osiągnięcie statusu kultowego znaku? Możemy wtedy wszystko – od podwyższania ceny po obniżanie jakości. No i jako marka uznana możemy tępić wszelkie podobieństwa u innych, od rekinów po płotki. Możemy także wprowadzać pod naszą markę towary na jakie nam przyjdzie ochota, od sznurówek po samochody, ludzie to kupią, bo kultowy znak robi swoje.

Proste – czas i pieniądze.


czeski trend

14 marca 2021

11 nowych znaków miast czeskich pokazuje dość wyraźnie trend w projektowaniu u naszych sąsiadów. W przeciwieństwie do naszego trendu logo heraldycznych Czesi preferują minimalizm literniczy, co nie oznacza, że nie pojawiają się znaki łączące herb z logotypem, czy bardziej ilustracyjne. Poniższy zestaw prezentuje znaki, które weszły do użytku w latach 20200-2021.

Svitavy

miasto Svitavy logo

Projekt identyfikacji wizualnej: Markéta Steinert i Jakub Gruber

„Zwycięski projekt ujawnia kalambur, który kryje się w nazwie miasta. Hasło „i ty” komunikuje, że miasto zawsze będzie kształtowane przede wszystkim przez jego mieszkańców.” za czechdesign.cz

Boskovice

miasto Boskovice logo

Projekt: agencja Artron

Chrudim

miasto Chrudim logo

Projekt identyfikacji wizualnej: Markéta Steinert.

Skaczące litery nawiązują do położenia miasta i ruchu marionetek, w górę i w dół, jako nawiązanie do tradycji lalkarskiej miasta.

Valašské Klobouky

miasto Valašské Klobouky logo

Projekt: Tereza Pejřimovská.

Valašské Klobouky to po polsku Wołoskie Kapelusze. Nazwa dość niespotykana, ale uzasadniona historycznie. A skoro kapelusze w nazwie, to i w znaku, w totalnie uproszczonej formie przekreślonych liter „o”.

miasto Valašské Klobouky

Krnov

miasto Krnov logo

Projekt identyfikacji wizualnej: ECHOpix

„Podstawą logo jest „podwójna strzałka”, która może również pełnić funkcję osobnego elementu graficznego. Ma przypominać zbieg rzek Opawy i Opavicy lub znak turystyczny, a także jest symbolem obecnego dynamicznego rozwoju miasta.” za designportal.cz

Instytucje miejskie mają przyjąć jednolity styl swoich znaków.

miasto Krnov

Vimperk

miasto Vimperk logo

Projekt identyfikacji wizualnej: Matěj Chabera.

„Koncepcja nowej identyfikacji wizualnej opiera się na płynnym pogodzeniu silnej drukarskiej przeszłości z obecną, pewną wizją miasta.” za font.cz

Projekt logo ma kilka wersji układu, między innymi taką symbiozę z herbem miasta.

miasto Vimperk połączenie herbu i logo

Przyznam, że to dość odważne połączenie, ale w tym akurat przypadku akceptowalne.

Žatec

miasto Žatec logo

Projekt: Martin Mašek

Úštěk

miasto Úštěk logo

Projekt identyfikacji wizualnej: Petra Kalousková i Eva Vopelková (studio graficzne Svéráz), font: Jiří Toman.

„Nowe logo Úštěk symbolizuje szczyty późnogotyckich domów, które są typowe dla tego średniowiecznego miasta.” za czechdesign.cz

„Jako symbol logo wykorzystaliśmy szczyty trzech najstarszych domów na placu. W oparciu o te trzy elementy zaprojektowaliśmy otwarty system tworzenia marek organizacji miejskich.”za czechdesign.cz

Zaprojektowane elementy logo (szczyty budynków) pozwalają na używanie ich w komunikatach miejskich i na gadżetach w różnorodnych kombinacjach czysto graficznych.

miasto Úštěk

Kamenický Šenov

miasto Kamenický Šenov logo

Projekt identyfikacji wizualnej: Bohumír Golda ze studia Růžolící Chrochtík.

„Podstawą logotypu i piktogramów jest stylizowany kształt kryształu bazaltowego, czy też jest on morfologicznie i ikonograficznie porównywany do sylwetki kryształu kryształu, czy też do cięcia w szkle kryształowym. Z tego podstawowego elementu składa się oryginalna czcionka Steinschönau Sans, własne logo i wszystkie piktogramy systemu nawigacji. Cały projekt graficzny komunikacji wizualnej miasta funkcjonuje zatem jako zestaw różnych stylizowanych sylwetek kryształów ” – Bohumír Golda dla designportal.cz

Jičín

miasto Jičín logo

Projekt: Lukáš Taneček.

„Zadanie polegało na tym, aby logo nawiązywało do tradycji Valdickiej Bramy jako głównego symbolu miasta.” za Královéhradeckénovinky.cz

Taneček jest autorem wcześniejszego znaku miasta (poniżej), sprzed 13 lat.

miasto Jičín stare logo

Mníšek pod Brdy

miasto Mníšek pod Brdy logo

Projekt: Jiří Hladovec

Żródła: czechdesign.cz, font.cz, designportal.cz, mesto-zatec.cz,
Královéhradeckénovinky.cz, zlin.cz, regionpress.cz,
zpravyzmnisku.cz, vimperk.cz


zataczanie koła

4 marca 2021

Dawno, dawno temu, jeszcze w wieku XIX, za morzami i lasami, amerykańscy drukarze, dla ułatwienia sobie pracy, wymyślili „logotyp”. Wielokrotne składanie nazwy, tej samej nazwy firmy, podsunęło im myśl scalenia wielu pojedynczych czcionek w jedną, poręczną czcionkę, zawierającą nazwę. Upraszczało to pracę zecera oszczędzając czas. Oczywiście dotyczyło to wyłącznie firm bardzo dużych i bardzo często przywoływanych w tekstach. Minęły lata, nastąpiły zmiany technologiczne w druku prasy i termin „logotyp” przejęli projektanci, na określenie tychże nazw firmowych, w formie projektowanych znaków firmowych, wzbogaconych czasem o sygnety. Z czasem i z rozwojem projektowania identyfikacji wizualnej zaczęto stosować bardziej precyzyjne określenia – termin „logotyp” wrócił do korzeni, określając literowy skład nazwy firmy, a wraz z sygnetem (zwanym także czasem godłem) tworząc logo.

Po latach i przemieleniu wielu trendów w projektowaniu znaków firmowych – od ilustracyjnych, rozbudowanych graficznie, po minimalistyczne, aż do nieodczytywalności – zatoczyliśmy koło, wracamy do minimalistycznego posługiwania się samym logotypem i to w formie zawężonej do krojów jednoelementowych.

zmiany w logotypach ze świata mody

Trendy projektowe wyznaczają na ogół wielcy. Mając ugruntowaną przez dziesiątki lat pozycję na rynku, dysponując ogromnymi funduszami eksperymentują, by się odróżnić od całej reszty drobiazgu w branży. Ale drobiazg podgląda i też chce być równie nowoczesny. Jest jednak pewien inny drobiazg, mała rafa – odróżnialność. Jak stosując niemal nie odróżnialne, dla przeciętnego Kowalskiego, kroje jednoelementowe ją osiągnąć? Trudność druga, to gama barwna, ograniczona do czerni. I tu zaczyna się zabawa w dodawanie typograficznych smaczków, wprowadzanie niewielkich zmian w kształt liter składających się na nazwę – tu zaokrąglenie, tam lekkie przycięcie itp. Czasem, choć rzadko, ze względu na koszty, dla wielkich i zasobnych powstaje dedykowany krój, dla całej identyfikacji wizualnej firmy. Efekty tych działań przypominają jednak bardziej zabawę w niuanse dla profesjonalistów, kolegów po fachu, niż rzeczywistą odróżnialność jednych od drugich przez przeciętnego Kowalskiego. Dla tego przeciętnego Kowalskiego wyglądają jak zaprojektowane jednym krojem teksty w gazecie czy internecie. Brakuje czegoś, co dotąd było dla niego ułatwieniem w zapamiętaniu – memokotwicy, w postaci charakterystycznego na pierwszy rzut oka kształtu sygnetu, logotypu lub całego znaku. Zróbmy mały eksperyment, wprowadzając do wszystkich logotypów krój znany wszystkim – Arial.

zmiany w logotypach Arial

Wytrenowane oko projektanta różnicę wyłapie, przeciętny Kowalski nie ma szans. W sumie – „jak nie widać różnicy, to po co przepłacać”.

Ten nowy minimalistyczny trend bywa tłumaczony dość dziwnie, np. ograniczonym miejscem ekspozycji znaku lub położeniem większego akcentu na styl wizualny firmy. Dziwne to o tyle, że posługiwanie się samym sygnetem (vide Apple, Nike) nie sprawia żadnych kłopotów, nawet na najbardziej małym polu ekspozycji. Drugi z argumentów zaś ma jedną wadę – trudność przypadkowego zakodowania przez odbiorcę, jak by nie patrzeć wymaga to sporego czasu, obserwacji poczynań firmy i dość łatwo o mylenie stylów poszczególnych firm. A wszystko z racji braku graficznej memokotwicy, łatwo zapadającej w pamięć. Może po prostu zmierzamy do ery bezznakowej – dźwięk, zapach, smak, zamiast obrazu ….


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi