Formula 1

27 listopada 2017

Formuła 1 zmienia jednak logo. Co prawda stare jest mocno zakodowane, to i sporo protestów przy okazji, ale…

stary znak F1

Projekt  studio Carter Wong, 1994 r.

Argumenty nowego właściciela Liberty Media, by logo zmienić, są dość istotne.  Sean Bratches, jeden z dyrektorów F1,  decyzję zmiany logo tłumaczy jego niską użytecznością w materiałach i na gadżetach.

„Dotychczasowe logo jest trudne do wyszycia ze względu na zygzak z prawej strony”

„[…] negatywna przestrzeń tworząca „jedynkę” nie była rozpoznawalna w erze cyfrowej.”

No i najważniejsze:

„Liberty Media nie chce, aby Formuła 1 była łączona z Bernie Ecclestonem i stąd te zmiany”

Nowa wersja znaku została ujawniona po zakończeniu Grand Prix Abu Dhabi.

nowe logo F1

Projekt  Richard Turley z zespołem agencji Wieden + Kennedy London.

Hamilton podsumował krótko:
Stary logotyp był ikoną naszego sportu, nowy nie jest.”

I pozamiatane.

Źródła:
http://www.swiatwyscigow.pl/f1/f1-news/
https://sportowefakty.wp.pl/formula-1/
http://eurosport.interia.pl/f1/

Formula 1 unveils new identity by Wieden + Kennedy London

 


Subway nowy stary

8 sierpnia 2016

Po 15 latach fast-foodowa sieć Subway zmienia logo … liftingując wersję własnego znaku z 1968 roku.

subway-3

2016

subway-1

Innowacją rebrandingu jest wprowadzenie sygnetu.
subway-2

Źródła:
http://www.businessinsider.com/subway-has-a-new-logo-2016-8?IR=T
http://www.grapheine.com/actulogo/nouveau-logo-de-subway-date-de-1968


augustowskie pomieszanie

29 maja 2016

Zacznę od cytatu z portalu augustow24.pl: „Rada Miejska w Augustowie uchwaliła nowe zasady posługiwania się herbem Augustowa oraz ustanowiła znak promocyjny Augustowa w formie logo.”.

Te nowe zasady posługiwania się znakami miejskimi zostały zwizualizowane w „Systemie Identyfikacji Wizualnej Miasta Augustowa” , autorem opracowania jest pracownia graficzna Printomato z Warszawy.

I wszystko wydawać by się mogło idzie we właściwym kierunku. Księga zawiera bowiem obydwa znaki miejskie: herb i logo promocyjne. Rozdzielone zostały w miarę precyzyjnie zakresy ich stosowania, warto jednak przyjrzeć się prezentowanym w tym opracowaniu znakom.

Herb miasta.

herb Augustowa

Małą ciekawostką jest pojawienie się nie heraldycznej ciemnej szarości (80% czerni ?!) obok pełnej czerni (100%), mówiąc szczerze, nie wiem po co. Herb ma swój jasno określony zakres stosowania:

„[…] herb Augustowa będzie używany wyłącznie w sprawach administracyjnych, urzędowych i prestiżowych wysokiej rangi, m.in. dotyczących historii, patriotyzmu, pomników czy honorowego obywatelstwa. „

„Logo” promocyjne.

logo promocyjne Augustowa

Z premedytacją dałem słowo logo w cudzysłowie. Bowiem w rzeczywistości mamy tu dziwną zbitkę herbu, logotypu (z nazwą miasta) i kolorowego szlaczka, do kompletu. Zakres działania tego „logo” to:

„Zgodnie z Zarządzeniem, każde wydarzenie czy przedsięwzięcie o charakterze promocyjnym, edukacyjnym, sportowym, rekreacyjnym, kulturalnym organizowane lub współorganizowane przez miasto Augustów powinno być oznaczone znakiem promocyjnym Augustowa.”

Mamy tu zatem herb, przypomnijmy oddzielony zakresem stosowania, w pełnej krasie barwnej, plus dodatki. Co zresztą opisano tak:

„Znak promocyjny Augustowa składa się z dwóch elementów: herbu i znaku graficznego (nazwa Augustów z podkreśleniem).”

Takie zestawienie nie powinno mieć nigdy miejsca. Ciekawe,  że w tym opisie logotyp z nazwą miasta robi za „znak graficzny”, a o kolorowym pasku pod nim (trzeci element) ani słowa.

Jak to uzasadniono? Ano tak:

Użycie w logo herbu z insygniami króla Zygmunta Augusta podkreśla w komunikacji znaku królewskie pochodzenie miasta. Kolejne elementy graficzne znaku promocyjnego świadczą o nowoczesności miasta oraz podkreślają jego cechy unikalne: nazwa Augustów przy użyciu nowoczesnego kroju podkreślona jest kolorowymi, pastelowymi trapezami, które symbolizują bogactwo przyrodnicze ziemi augustowskiej oraz wielość i różnorodność atrakcji turystycznych. „

No i mamy co najmniej lekkie pomieszanie, raz herb jest do wyższych celów, a drugim razem, zestawiony z logotypem i szlaczkiem, jest do wszystkiego, bo podkreśla w komunikacji znaku królewskie pochodzenie miasta. Całe rozdzielenie funkcji znaków diabli wzięli i nie oddadzą. A wyjście wydawało się całkiem proste, wystarczyło w logo użyć wersji achromatycznej lub monochromatycznej herbu, lekko ją podrasowując.

Część księgi, obejmującą przykłady stosowania logo promocyjnego, pominę milczeniem, niestety jest fatalna i na dodatek czysto prezentacyjna, bez jakiejkolwiek próby technicznego opisu pozycjonowania znaku promocyjnego. Zresztą możecie sami ocenić przeglądając pdf z „Systemem Identyfikacji Wizualnej Miasta Augustowa”. Ciekawostką jest całkowity brak w tym opracowaniu jakiegokolwiek przykładu stosowania samego herbu w „w sprawach administracyjnych, urzędowych i prestiżowych wysokiej rangi„. A nawet mamy zaprzeczenie, w postaci stosowania na prezentowanej papeterii urzędowej logo promocyjnego.

Odnoszę wrażenie, że twórcy księgi chyba, jednak, nie zrozumieli tego rozdzielenia funkcji znaków i pogubili się. Bywa. A zapowiadało się dobrze…

Źródła:
Nowe zasady posługiwania się herbem i znakiem promocyjnym Augustowa augustow24.pl
„System Identyfikacji Wizualnej Miasta Augustowa” urzad.augustow.pl

 


Nysa 25000

1 maja 2016

Mam przed nosem regulamin konkursu na opracowanie i wykonanie Systemu Identyfikacji Wizualnej dla Gminy Nysa. Nagroda 25.000 zł. Termin zgłoszenia projektu do godz 12.00 dnia 17 maja 2016.

herb Nysy

Ale, tym co już zaczynają się oblizywać, na ten kąsek, radzę dokładnie przeczytać co jest w regulaminie. Regulamin jest bowiem dziwny a nawet rzekłbym kontrowersyjny, w swych zapisach dotyczących zakresu opracowania konkursowego.

Przeczytajcie zatem uważnie:

㤠3 Przedmiot konkursu

1. Przedmiotem konkursu jest opracowanie i wykonanie Systemu Identyfikacji Wizualnej dla Gminy Nysa.
System identyfikacji wizualnej powinien być zbiorem  ściśle powiązanych ze sobą elementów, których zadaniem jest stworzenie unikatowego wizerunku Gminy Nysa.  

2. W ramach konkursu Uczestnik  zaprojektuje i opracuje niżej wymienione elementy SIW:

1) Logo:

a) należy wykonać co najmniej 1 projekt z opisem umieszczenia znaku na różnych rodzajach tła: w wersji barwnej, monochromatycznej i achromatycznej;
b) Organizator  zastrzega  sobie  prawo  wprowadzenia  ewentualnych  korekt  do  wybranego projektu;
c) po  zakończeniu  prac  przekazanie  LOGO  na  nośniku  zewnętrznym  w formatach umożliwiających jego swobodne wdrożenie.
d) logo (znak  graficzny) nie może naruszać dobrych obyczajów, praw osób trzecich oraz powinno być wolne od wad prawnych.

2) Księgę znaku:

a) opis logo – geneza powstania, charakterystyka;
b) forma podstawowa logo;
c) formy uzupełniające (np.: wersje skrócone, wersje nie polskojęzyczne, formy z nazwą prawną itp. warianty kompozycyjne);
d) wersje kolorystyczne (np.: podstawowa, plastyczna, czarno-biała, monochromatyczna);
e) opis kolorystyki firmowej;
f) budowa i proporcje;
g) wielkości minimalne (na potrzeby wyświetlania i druku);
h) pole ochronne;
i) występowanie na tle;
j) liternictwo (podstawowe i uzupełniające);
k) tekst dekoracyjny;
l) symbole dekoracyjne;
m) złe zastosowania.

Księga  Znaku  –  pełni  funkcję  instrukcji  obsługi  logo  i innych  elementów  wizualizacji (kolorystyki,  czcionki).  Powinna  opisywać  dokładnie   budowę  znaku  (jego  wymiary, kolorystykę, formy dopuszczalne i niedopuszczalne, zastosowane czcionki oraz przedstawione w rozbudowanej  formie  projekty  materiałów  użytkowych  np.  druków  firmowych,  kopert, itp.).
Księga  Znaku   stanowić  będzie  dokładną  charakterystykę  wszystkich  elementów  identyfikacji wizualnej opracowywanych w ramach zamówienia oraz opis ich użycia.

Księga Znaku   ma  być  dostarczona  w  dwóch  egzemplarzach  w formie drukowanej  oraz  na  płycie CD/DVD w liczbie 2 szt.

3) Druki firmowe:

a) papier firmowy A4 (wersja do druku .PDF oraz do korespondencji .DOC);
b) wizytówki;
c) stopki e-mail;
d) teczka ofertowa.

4) Pozostałe:

a) roll-up;
b) przykład ścianki konferencyjnej.

5) Gadżety:

a) projekt filiżanki;
b) projekt torby papierowej;
c) projekt koszulki;
d) projekt oznakowania pendrive’a;
e) projekt oznakowania długopisu;.  

6) Oznakowanie zewnętrzne i wewnętrzne budynku:  

a) banner
b) tabliczki imienne pracowników

7) Stronę internetową:

 – layout graficzny strony internetowej.

Projekty graficzne, autorskie prawa majątkowe stosujące się do nich oraz prawa do powielania  i modyfikacji w każdej formie przejdą w wyniku zrealizowania zwycięskiego SIW na Organizatora konkursu. Dostarczenie Organizatorowi konkursu księgi identyfikacji wizualnej wymagane jest w wersji  drukowanej  w dwóch  egzemplarzach  oraz  w formie  elektronicznej  zawierającej  pliki produkcyjne  PDF, EPS  z  czcionkami  zamienionymi  na  krzywe  oraz  otwarte  pliki  z załączonymi czcionkami.”

Z punktu widzenia  logiki i praktyki   wydawać by się mogło, że powyższy zapis to dwa etapy. Czyli najpierw Organizator wybiera z nadesłanych projektów znak, a później zwycięzca musi w ramach nagrody opracować szczegółową księgę znaku. Ale, niestety, forma zapisu pkt 2. „W ramach konkursu Uczestnik  zaprojektuje i opracuje niżej wymienione elementy SIW:”, jak i enumeratywne wymienienie, ciągiem, elementów opracowania, nie pozostawia wątpliwości, że jednak chodzi o kompletne opracowanie na konkurs. Co podkreśla także § 4:

2. Każdy Uczestnik konkursu może zgłosić tylko 1 projekt Systemu Identyfikacji Wizualnej dla Gminy Nysa.

Tak na marginesie, wytłuszczyłem w powyższym cytatach z regulaminu co wrażliwsze miejsca, które mogą sprawić kłopot , jak np. § 3 pkt 2.2.k „tekst dekoracyjny” (?), lub naruszać prawa licencyjne do fontów, skoro Organizator żąda dostarczenia nie tylko otwartych plików ale i załączenia czcionek. Chyba, że w tym ostatnim przypadku Organizator z góry zakłada fonty darmowe.

Osobna kwestia, dotycząca opracowania Księgi znaku w oczekiwanej formie, brzmi następująco – skąd uczestnik konkursu ma wziąć dane potrzebne do zaprojektowania np. papeterii, stopki mailowej czy wersji obcojęzycznych (i w ilu językach)? Organizator tych materiałów nie udostępnił, jak i nie udostępnił żadnych innych materiałów tekstowych czy ikonograficznych, pomocnych przy projektowaniu, jednocześnie oczekując „Dostarczenie Organizatorowi konkursu księgi identyfikacji wizualnej wymagane jest w wersji  drukowanej  w dwóch  egzemplarzach  oraz  w formie  elektronicznej  zawierającej  pliki produkcyjne”. W ramach tych raptem 3 tygodni projektant zdany jest zatem na samego siebie i własną kwerendę. Z drugiej strony jak ma wykonać te pliki produkcyjne nie mając dostarczonych danych, na czuja? Nie pomoże tutaj markowanie greckim tekstem. Rodzi to poważną obawę czy nie zostanie w efekcie zastosowany § 9 pkt 2 tegoż regulaminu – „Organizator zastrzega sobie prawo do nierozstrzygnięcia konkursu.”. I organizator, może, nie musi, na bazie takich wielu kompletnych opracowań, sam sobie coś wymodzić.

Ale to nie wszystko, uczestnik musi się także wykazać portfolio, co w sumie złe nie jest, tylko po co w formie drukowanej?

§ 5 Warunki konkursu

1. Opis warunków udziału w postępowaniu oraz opis sposobu dokonywania oceny spełniania tych warunków:

1) posiadanie wiedzy i doświadczenia; weryfikacja spełnienia tego warunku dokonywana będzie w oparciu o załączone przykłady własnych projektów wykorzystanych logotypów (w formie drukowanej, co najmniej 2) i minimum 1 księgi znaku  (PDF na płycie cd);
2) akceptacja i przestrzeganie regulaminu konkursu;
3) dostarczenie pracy konkursowej zgodnie z wymaganiami;

A co jeśli moje odczytanie regulaminu nie pokrywa się z intencjami Organizatora? Może jednak miał na myśli przesłanie projektu samego znaku a dopiero zwycięzca robi księgę? Być może, ale tym gorzej dla uczestnika. Jak by bowiem nie odczytywać regulaminu, to jest on zrobiony na zasadzie „na dwoje babka wróżyła” i z tej racji da się unieważnić/wykluczyć  właśnie niewłaściwym zrozumieniem przez uczestnika/uczestników.

I na koniec o pewnej niespójności zapisów Regulaminu, w kwestii przejęcia autorskich praw majątkowych do zwycięskiego opracowania. W § 16  pkt 1 Organizator zobowiązuje zwycięzcę do „przeniesienia  na Organizatora autorskich praw majątkowych do utworów” i wymienia pola eksploatacji. Nie ma w tym paragrafie ani słowa o przejęciu praw zależnych.  Natomiast o innych niż autorskie prawa majątkowe mowa jest w §3: „Projekty graficzne, autorskie prawa majątkowe stosujące się do nich oraz prawa do powielania i modyfikacji w każdej formie przejdą w wyniku zrealizowania zwycięskiego SIW na Organizatora konkursu.”.

Dziwnie pokręcona ta Nysa. Dlatego zalecam wszystkim chętnym dopytanie i doprecyzowanie mailowe zapisów regulaminu, w żadnym wypadku telefoniczne, u źródła:

„Osobą uprawnioną do korespondencji z Uczestnikami konkursu i udzielania informacji o konkursie jest:
Magdalena Zioło Tel. 77 4080513, e-mailm.ziolo@www.nysa.pl”
 
A ja jestem ciekaw co z tego konkursu Nysa 25000 wyjdzie. Na razie trącił mnie nie tylko ten regulamin, ale i traktowanie godła państwowego na stronie Urzędu Miasta Nysa w BIP. Orzeł Biały postawiony do ciemnego kąta.
 
 Nysa banner_bip
 
To chyba podpada pod uchybianie godłu.
Źródła: BIP UM Nysa, Regulamin

przerabiamy i mamy

10 kwietnia 2016

Co zrobić gdy inwencji brak? Ano zamiast się męczyć okrutnie można przerobić cudze. No może nie można, ale jak się pokombinuje, to i nikt nie powinien się czepiać specjalnie. No chyba, że trafimy na jakiegoś upierdliwego.

Zatem mały instruktaż kombinowania.

Znajdujemy sobie logo, które nam się podoba. Tu posłuży nam za przykład mój znak promocji Polski z roku 2004, dostępny na mojej stronie e-alw.com za free. Był też prezentowany na blogu alw.pl, przy okazji jego eksponowania na targach Carer &Education 2008 w Singapurze.

Mamy zatem logo do przerobienia.Poland, by alw 2004Krok pierwszy – wycinamy zbędny logotyp.

poland-2Krok drugi – poziomujemy dolny element.

poland-3Krok trzeci – odbijamy dolny element lustrzanie.

poland-4Krok czwarty – pozbywamy się nadmiaru pustej przestrzeni, między dwoma elementami.

poland-5Krok piąty – rozciągamy nieco znaczek.

poland-6Możemy jeszcze nieco skorygować przy okazji wąsy górnego elementu i gotowe. Tą prostą metodą mamy własny znaczek. Poniżej fragment logo znalezionego w internetach, polskiego jak najbardziej.

fragment logo

A może tylko nam się wydaje, że „własny”?


nowy trend

16 lutego 2016

Miasto Haga ma nowy, kolejny znak promocyjny.

„Logo opracowano w ramach projektu Branding Miasta Haga 2020. Wszystkie przedsiębiorstwa, instytucje i organizacje działające na rynku chcące promować Hagę mogą z niego skorzystać. Ten znak nie zastępuje oficjalnego logo miasta.” www.underconsideration.com

 nowe logo promocyjne Hagi

Projektanci: Dayna Casey, Rogier Rosema, Annebel Schipper, Inês da Costa, Menno de Bruijn, Floris Schrama, Eveline Veldt, Theo-Bert Pot, i Joost Dekker

Zespół dziewięciu projektantów z Royal Academy of Art w Hadze zaproponował dość nietypowe podejście do tematu, tworząc znak wyłącznie literniczy, złożony z dwu krojów: szeryfowego i jednoelementowego. Jest w tym jakaś przewrotna idea i znak na pewno jest charakterystyczny.

Czy to dobry kierunek? Nie wiem. Wiem za to, że na pewno znajdzie naśladowców w obszarze znaków miejskich.

Zajrzyjcie na stronę projektu – www.brandthehague.nl


zrozumieć Kraków

12 lutego 2016

Próbuję zrozumieć Kraków, a właściwie, konkretnie mówiąc, ogłoszony właśnie konkurs na nowe znaki miejskich spółek Krakowa.

Jest w tym konkursie coś dziwnego i na mój gust nielogicznego. Ale o tym później. Przyjrzyjmy się na początek głównym znakom miasta Krakowa. Oczywiście jest herb miasta, jako znak urzędowy.

herb Krakowa

Kolejny znak, to już znak promocyjny.

logo promocyjne Krakowa

A że, ponoć, od przybytku głowa nie boli jest jeszcze kolejny – „znak towarowy Gminy Miejskiej Kraków”. Jak zwał, tak zwał, również jest to znak promocyjny.

znak towarowy gminy miejskiej Kraków

Przejdźmy teraz do zapisów konkursowego regulaminu.

㤠2 Przedmiot Konkursu

1.Celem Konkursu jest wyłonienie projektu przedstawiającego Grupę logotypów dla 7 miejskich jednostek organizacyjnych w Krakowie, tj. Zarządu Infrastruktury Sportowej (ZIS), Zarządu Budynków Komunalnych (ZBK), Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu (ZIKiT), Zarządu Cmentarzy Komunalnych (ZCK), Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej (MOPS), Miejskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień (MCPU), Zarządu Zieleni Miejskiej (ZZM). Przedmiot działalności mjo przedstawia załącznik nr 1 do niniejszego Regulaminu.”

Chodzi o te znaki.

znaki spółek miejskich Krakowa

I dalej czytam:

2.Charakter Grupy logotypów mjo:

2.1.powinna być spójna i identyfikowalna z Miastem, tj. wywodzić się ze znaku towarowego Gminy Miejskiej Kraków, natomiast nie może być z nim tożsama;”

Biorąc rzecz całą  na logikę spodziewałem się, iż wymóg nawiązania do istniejącego znaku będzie tyczył herbu miasta, bo to znak właściciela owych spółek, nie na darmo zwanych miejskimi. W Słupsku to rozumieją. Aliści organizator z miasta Krakowa sprawił mi siurpryzę i chce by nowe znaki spółek miejskich nawiązywały do… „znaku towarowego Gminy Miejskiej Kraków”, czyli znaku promocyjnego. Sensu w tym nie widzę, niestety. Może to efekt innego patrzenia na sprawę, na tej mazowieckiej równinie.

Jak by na to nie patrzeć spodziewam się niezłego pasztetu. Bo raz, że owo nawiązanie do tego „znaku towarowego Gminy Miejskiej Kraków”  będzie bardzo trudne, z racji jego stylistyki. A dwa – diabełek do uszu szepce – unieważnią, unieważnią, i chichocze radośnie. Prac pewnie będzie sporo bo:

„Dla zwycięzcy przewidziano nagrodę w wysokości 40 000 złotych (brutto)”

Regulamin tego konkursu, wraz z załącznikami, znajduje się na stronie BIP.


olimpijski pech

11 lutego 2016

Dopiero co ucichła burza, z posądzeniem o plagiat, wokół logo Olimpiady w Tokio 2020. Przypomnę chodzi o ten znak poniżej, po lewej. Tokio 2020 vs Theatre de Liege.

Tokio 2020 vs Theatre de Liege

A dziś mamy kolejne posądzenie o plagiat, tym razem chodzi o właśnie zaprezentowany znak Olimpiady w Paryżu 2024. Paryż 2024 vs 4 Global.

Paryż 2024 vs 4 Global

Za opracowanie koncepcji znaku dla Francuzów odpowiedzialna była firma Dragon Rouge. Jej dyrektor Kheireddine Sidhoum został zapytany przez magazyn „GQ” o uderzające podobieństwo obu znaków. Sprawą był mocno zaskoczony. – Wystraszyliście mnie – przyznał, gdy pokazano mu znak firmy z Londynu.” (http://www.tvn24.pl)

Olimpijski pech. Coś czuję, że z takimi posądzeniami będziemy mieli do czynienia coraz częściej.


książkurs nr 6

22 listopada 2015

Sporo czasu minęło od naszej ostatniej zabawy projektowej, czas więc najwyższy na nową. Zaczynamy zatem kolejną zabawę w projektowanie znaku. Tym razem trochę nietypowy, a nawet lekko zwariowany, przedświąteczny temat. Rok w rok św. Mikołaj obdziela nas podarkami, oczywiście tych co są grzeczni, przy okazji prezentując się na wielu reklamach, sam lub w otoczeniu pracowników własnej firmy. A czy widzieliście gdzieś logo firmy „Święty Mikołaj”? Nie. I to karygodne zaniedbanie trzeba naprawić. Więc naprawiajmy.

św. Mikołaj

Temat: „Święty Mikołaj”

1. Znak powinien mieć, oprócz wersji polskiej, również przynajmniej 2 warianty obcojęzyczne (np. Santa Claus itp.).

2. Znak powinien być minimalistyczny, maksymalnie czytelny dla szerokiego kręgu odbiorców, przyjazny.

To tyle wytycznych, resztę zostawiam Waszej kreatywności.

Warunki udziału w książkursie:

a/ Każdy uczestnik może przesłać tylko 1 projekt.

b/ Autor pracy zgadza się, z momentem przesłania projektu, na jego opublikowanie na stronie alw.pl i fanpejdżu tej strony na Facebook ze wskazaniem Autora pracy .

c/ Książkursowicz podsyła mailowo wykonany przez siebie projekt/projekty na adres: alw/małpa/e-alw/kropka/com. W temacie maila należy wpisać – „K6”.

d/ Projekty należy przesłać w formacie AI (zapis do wersji CS-CS4) lub CDR (zapis do wersji 9-12), najdłuższy bok nie może przekraczać 10 cm.

e/ Konieczne wskazanie Autora pracy. Prace anonimowe nie będą przyjmowane.

Termin nadsyłania prac: do 5 grudnia 2015

Nagroda: nagrodą jest moja własna książka „Po co Ci logo?”, wydana drukiem przez wydawnictwo internetowe e-bookowo.pl. Oczywiście z autografem.

"Po co Ci-logo?" okladka

Więcej o książce na stronie wydawnictwa internetowego e-bookowo.pl

e-bookowo.plJury: Jednoosobowe i arbitralnie niezależne, przy wątpliwościach zasięgające rad znajomych królika.

Uwaga: osoby kontestujące proszone są o opuszczenie pokładu i wylewanie żółci w innych miejscach, dowolnie wybranych.

Niniejszym ogłaszam książkurs nr.6 za otwarty.

***
Informacja dla potencjalnych darczyńców dodatkowych nagród:
I Ty możesz zostać mecenasem! Serio. Każdy darczyńca ofiarowujący książkę, lub inny upominek, na nagrodę, może liczyć na ciepłą wzmiankę o sobie, wraz z linkiem, oraz wdzięczność obdarowanych.


dopisek do Huzara

13 lipca 2015

Składając swoją książkę weryfikuję linki i odsyłacze w artykułach. I tak niechcący wracam do tematu „husarz kontra huzar”, opisywanego w dwu tekstach z roku 2011 –„Husarz ksywa Huzar” i „Huzar symboliczny”. Okazało się, że PDF z identyfikacją Polskich Stacji Paliw Huzar jest już niedostępny, został usunięty. Ale w zamian trafiłem na niezłą ciekawostkę. Przyznam tego się nie spodziewałem znaleźć. Jest otóż na firmowej stronie Huzara zakładka dziwna, zatytułowana „dla historyków”, pod tym adresem http://huzar.eu/o-nas/dla-historykow/. Nie jest to, jak by można oczekiwać o historii firmy podstrona, a, uwaga, wyjaśnienie dotyczące nazwy firmy i jej znaku. Wyjaśnienie na tyle zaskakujące, że postanowiłem tę argumentację przytoczyć:

„Mamy świadomość, że huzar to żołnierz XV-wiecznej lekkiej jazdy węgierskiej, który nie używał skrzydeł, a przedstawiony w logo sieci stacji paliw to husarz, czyli polska jazda należąca do narodowego autoramentu, znana z wielu zwycięstw formacja kawaleryjska Rzeczypospolitej, obecna na polach bitew od początków XVI do połowy XVIII wieku. Świadomi różnic, odwołujemy się jednak do świadomości zbiorowej społeczeństwa, która łączy te rodzaje formacji, poprawnie identyfikując obie z militarystyką.

Zatkało mnie to ostatnie zdanie, bo jakoś chyba obracam się nie w tym samym społeczeństwie i moje odróżnia husarza od huzara, a rybę od raka. Ale nic to dalej jest bardziej dziwne wytłumaczenie:

„Sieć stacji paliw HUZAR nie jest jedyną odwołującą się do tych skojarzeń. Pozwolę sobie wymienić choćby kluby jeździeckie ze słowem „Huzar” w nazwie lub szereg firm wykorzystujące grafikę husarii.

Niezależnie od tych argumentów to ustawa z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej nie mówi nic o nazewnictwie firmy, zostawiając pełną dowolność, o ile nie jest to sprzeczne z zapisami Ustawy z dn. 16 kwietnia 1993r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.”

Co ma do tego logo i nazwy przywołana ustawa nie wiem.

„W prawie istnieje pojęcia znaku towarowego, który skutecznie musi odróżniać produkt od produktów konkurencji użyty przez przedsiębiorcę w obrocie gospodarczym w celu uzyskania jednoznacznej identyfikacji swoich towarów lub usług wśród konsumentów. W orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 1997 roku czytamy, że Sąd Najwyższy dopuszcza rejestrację znaków towarowych z użyciem nazw historycznych.”

A czy odróżniać się trzeba błędami? O ile pomnę nikt też nie podnosił niemożności rejestracji znaku z użyciem nazwy historycznej.

„W praktyce stosowania znaku towarowego istnieje duża dowolność. Pozwolę sobie powołać się na tak znaną markę, jaką jest Apple, której logiem jest od zawsze jabłko. W Polsce oraz w wielu innych krajach, nie ma obowiązku ustawowego, by logotyp był w jakikolwiek sposób związany z charakterem prowadzonej działalności, a jego zadaniem jest przede wszystkim odróżnienie firmy od produktów konkurencji. Swoboda działalności gospodarczej w Polsce pozwala na inne zabiegi jak choćby tworzących skojarzenia z wyrazami z języka polskiego, wykorzystanie podobieństwa leksykalnego, jak nazwanie programu lojalnościowego przez PKN Orlen Vitay czy grupy paliw Verva jako nazw charakterystycznych przyporządkowanych danej grupie produktów, pomimo błędów ortograficznych.”

Przepraszam, ale ktoś, kto to powyższe napisał, kompletnie chyba nie zrozumiał o jaki problem szło. Sprawia to wrażenie tłumaczenia na siłę i przy całkowitym braku argumentów.

„W świetle powyższych firma HUZAR spełnia wszystkie wymogi ustawowe i nie łamie prawa przez wprowadzenie w błąd w żadnym aspekcie.”

A ktoś gdzieś zarzucał firmie „łamie prawa przez wprowadzenie w błąd”?

„Pragniemy zapewnić, że naszą intencją nie było obrażenie czyichś uczuć czy pamięci narodowej, a jedynie wprowadzenie charakterystycznej marki na rynku.”

I to jest chyba jedyne zdanie, z którym mogę się zgodzić, choć nadal twierdzę, że opieranie się na błędzie takim jak opisałem, daje może charakterystyczność, tylko niekoniecznie pożądaną.

Czy ktoś sobie wyobraża umieszczenie gruszki w logo Apple i tłumaczenie jak wyżej? A w końcu to owoc i to owoc.