kto właścicielem znaku?

15 czerwca 2017

Regulaminy konkursów potrafią zaskoczyć, zawartymi w nich zapisami. Najnowszy przykład mam przed nosem, to regulamin konkursu na logo transportu publicznego w Warszawie. Przyjrzyjmy się co w nim zapisano.

㤠1.
Organizator: Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie
Partner: Stowarzyszenie Twórców Grafiki Użytkowej „

To warto zapamiętać – organizatorem jest ZTM a partnerem STGU, ale czytajmy dalej.

㤠2.
Cel konkursu
Obecnie w przestrzeni miejskiej funkcjonuje wiele różnych znaków graficznych związanych z transportem  zbiorowym. Równolegle funkcjonują trzy logotypy samego Zarządu Transportu Miejskiego, używany jest również symbol promocyjny miasta „Zakochaj się w Warszawie komunikacyjnej”. Wyeksponowany jest też herb Warszawy oraz logotypy spółek świadczących usługi na rzecz miasta. Istnieje zatem potrzeba ujednolicenia oznakowania.  Logotyp  powinien w sposób jednoznaczny identyfikować usługi transportowe organizowane przez m.st. Warszawę, a także całą komunikację miejską jak i poszczególne środki transportu publicznego, tworzące krajobraz miejski.”

Fakt występowania wielości znaków na środkach miejskiej komunikacji nie podlega dyskusji, a ich różnice stylistyczne widać poniżej, choć to tylko część znaków.

znaki komunikacji miejskiej w Warszawie

Wspólne ich występowanie rodzi chaos informacyjny, co także nie podlega dyskusji.

Ale tu nasuwają się pytania – czy ma to być jeden znak (sygnet) ze zmiennym logotypem dla wielu podmiotów? Czy może ma to być zestaw znaków jednolitych stylistycznie? A może, skoro użyto terminu „logotyp” chodzi o dodanie wszystkim znakom jednolitego kroju pisma i jego ustawienia? OK, czepiam się, w końcu to mało istotne, można poczekać co wyjdzie z konkursu i wybrać sobie jeden z wariantów. Jedźmy dalej, do znacznie ciekawszego zapisu.

㤠8
Prawa autorskie
2. Zwycięzca konkursu zobowiązuje się do przeniesienia na Stowarzyszenie  Twórców  Grafiki Użytkowej autorskich praw  majątkowych do opracowanego logotypu.   

Czyli, że jak? Organizator (ZTM) wykłada kasę a Partnerem (STGU) przejmuje należne mu prawa? O co tu chodzi? STGU kupi, za nie swoje fundusze, i odsprzeda ZTM-owi, który te fundusze wyłożył? A może STGU, jako właściciel praw do znaku/identyfikacji, będzie udzielała licencji ZTM na korzystanie ze znaku, zarządzała nim, za, ma się rozumieć, stosowną gratyfikacją? Mam nadzieję, że STGU zechce wyjaśnić ten dziwny zapis w regulaminie.

I jeszcze drobiazg, w tymże § 8 punkcie 2 następuje wyliczenie pól eksploatacji z ciekawym podpunktem.

„Przeniesienie autorskich  praw  majątkowych  następuje po wypłaceniu wynagrodzenia o którym mowa w pkt. 6, z chwilą podpisania przez strony protokołu  odbioru prac oraz umowy, bez ograniczeń co do terytorium, czasu, liczby egzemplarzy, w zakresie poniższych pól eksploatacji :

i) opracowanie w szczególności polegające na przeróbce, zmianie, wykorzystaniu części, przemontowaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz poza jej granicami.”

Dlaczego wytłuściłem część tego podpunktu? Bo to nie są pola eksploatacji a autorskie prawa osobiste Twórcy, niezbywalne. Dokładnie taki sam zapis tego podpunktu jest we wzorcowej umowie, umieszczonej w tymże regulaminie, patrz umowa §3 Przeniesienie autorskich praw majątkowych pkt 1. Mamy zresztą w tej umowie więcej masła maślanego na ten temat, bo kolejny punkt 2 mówi o przeniesieniu na Zamawiającego wyłącznego prawa wykonywania zależnych praw autorskich, by w punkcie 6 raz jeszcze to ująć w innej formie, bezterminowej zgody Autora na dokonywanie opracowań, zmian, przeróbek i adaptacji. A do kompletu mamy jeszcze pkt 7 powielający sens pkt 2.

A tak na marginesie, ciekaw jestem, w tym kontekście konkursu, dalszych losów znaku Metra, który jest powiązany, zdaje się, prawami z całą identyfikacją tegoż metra i podjęty niegdyś pomysł zmiany tego znaku padł po przejrzeniu umowy z Twórcą znaku.

 


herb, marka, logo

19 czerwca 2014

O znakach miejskich pisałem wielokrotnie, wystarczy zajrzeć w zakładkę „miasta” , pokazywałem przykłady polskich produkcji, znaków promocyjnych całkowicie oderwanych od herbu. Pokazywałem też przykładów zagraniczne – Amsterdam i Erfurt gdzie znak stosowany na co dzień, przez władze miejskie,  jest ściśle powiązany z herbem, wynikający z niego, co znakomicie załatwia sprawę.

Mówiąc szczerze nie mam nawet pretensji do grafików, że powstają ,znaki promocyjne całkowicie odcinające się od herbu, bo to właśnie znaki promocyjne, do jakichś strategii miejskich, które niestety w wielu wypadkach, nie wiedzieć czemu zastępują w oznakowaniu herb. Po części zaś są to znaki projektowane  sobie a muzom. O ile te pierwsze starają się mieć oparcie w tychże strategiach, o tyle te drugie są tak zwanym efektem „misia”, czyli zrobił co chciał a wybrali „bo się podoba”. Po drugie unikanie herbu stało się miejską modą, dziwaczną bardzo, a co za tym idzie na ogół w briefie pada „byle nie było nic z herbu”. Sam to przerabiałem w wypadku Elbląga. Trochę mi to wszystko przypomina promocję Polski i co i rusz kolejne znaczki pt. „jak najfikuśniej i jak najdalej od orła”. Taka moda, na szukanie nowych rozwiązań i nie zauważanie, że rozwiązania są pod ręką, ale, jak to określił pewien radny „herb to takie stare pierdoły z socjalizmu”. Czyżby?

Zobaczmy jak można prosto i sensownie, odwołując się właśnie do herbu miejskiego, rozdzielić funkcje znaków. Że nie jest to ani stare, ani tym bardziej socjalistyczny wymysł, można zobaczyć na przykładzie szwedzkiej stolicy – Sztokholmu i paru innych. To dobry kierunek i warto by miasta brały go pod uwagę planując stworzenie logo promocyjnego.

SZTOKHOLM / Szwecja

Stockholm logo

Są zatem w Sztokholmie trzy znaki:

3 znaki Sztokholmu

Od lewej: 1/ oficjalny herb miasta Sztokholm, znak do celów reprezentacyjnych; 2/ znak marki miasta, oparty na herbie, do oznakowania urzędu miasta,  i jego potrzeb, informacyjnych i promocyjnych i 3/ znak wyłącznie promocyjny.

Podobne rozdzielenie funkcji znaków mamy i w innych miastach.

ERFURT / Niemcy

3 znaki Erfurtu

AMIENS / Francja

3 znaki Amiens

DUBLIN / Irlandia

3 znaki Dublina

AMSTERDAM / Holandia

3 znaki Amsterdamu

MADRYT /Hiszpania

3 znaki Madrytu

SYDNEY / Australia

3 znaki Sydney

SEATTLE /USA

Tu mamy przykład tylko dwu znaków, przy czym zamiast herbu jest pieczęć miasta.

2 znaki Seattle

LIZBONA / Portugalia

3 znaki LisbonyHAGA / Holandia

3 znaki HagiPRAHA / Czechy

Tu wyjątek, nieco inna sytuacja, Praha ma co prawda trzy znaki, Herb wielki i herb mały oraz znak promocyjny, ale  do oznakowania urzędu miasta używany jest właśnie ten ostatni.

3 znaki Pragi

BELFAST / Irlandia Północna, UK

3 znaki Belfastu

BRISTOL / Wielka Brytania

2 znaki Bristolu

MONTREAL / Kanada

3 znaki Montrealu

A jak jest u nas?

WARSZAWA / Polska

2 znaki Warszawy

KRAKÓW / Polska

2 znaki Krakowa

A w Biuletynie Informacji Publicznej mamy taki patent.

znak Krakowa w BIP

ELBLĄG /Polska

2 znaki Elbląga

Takie rozdzielenie funkcji trzech znaków, jak zaprezentowane na zagranicznych przykładach, to dobre również rozwiązanie. Szczególnie u nas, bowiem  herby miejskie, jako znaki urzędowe, nie są objęte ochroną majątkową, nie można ich zarejestrować w Urzędzie Patentowym, w przeciwieństwie do marki miasta (znaki środkowe) opartej na odniesieniach do herbu. Aby jednak te wzorce działały prawidłowo konieczne jest precyzyjne rozgraniczenie funkcji znaków, zakresów ich działania.

Tu korekta Sztokholmu i Hagi.

linki: underconsideration.com, brandingsource.blogspot.com, underconsideration.com, dzineblog.com,


MN, NM, NMW

15 marca 2012

Muzeum Narodowe ma logo, z konkursu, ale nie jestem nim zachwycony.

Było dotąd tak,

stary znak Muzeum Narodowego w Warszaie

a teraz będzie tak. Nowe logo Muzeum Narodowego w Warszawie.

nowy znak Muzeum Narodowego w Warszawie

Twórcy znaku, Mesmer Center, mieli na myśli monogram MN (Muzeum Narodowe) i jego odwrotność w wersji angielskiej NM (National Museum), z wtopieniem w to jeszcze W, jak Warszawa,,  ale w efekcie i tak czytam MW i znak wymaga skupienia się, rozpoznawania zamierzonych liter, nieco na siłę. Monogram (sygnet) postawiony sam sobie, bez pełnej nazwy, już niestety sprawia duży kłopot z odcyfrowaniem. Na stronie projektantów nowego logo Muzeum Narodowego wyłożono tę wieloznaczność monogramu detalicznie,

objaśnienie monogramu MNW

tyle, że to objaśnienie, niestety, nie będzie umieszczane przy każdej znaku odsłonie, pozostawiając widza z jego własnym odczytem.

Co do Królikarni uczucia mam mieszane, trochę to inna bajka, z umlautami w tle, jak to ładnie kiedyś określił klasyk „ukryta opcja niemiecka”.

Stara Królikarnia

stary znak Królikarni

Nowa Królikarnia

nowy znak Królikarni

Po obejrzeniu konkurencyjnych propozycji, zaprezentowanych na stronie 2plus3d.pl, muszę, jednak, stwierdzić, mimo zastrzeżeń, jakie mam i miał będę, że… nie było w czym wybierać, ten projekt  musiał zwyciężyć i rzeczywiście, na tle innych prac konkursowych, jest najlepszy.

Jest jeszcze jeden element, skłaniający mnie, w sumie, do negatywnej oceny, czyli unikatowość znaku. A z tą unikatowością może nie być najlepiej, a nawet już nie jest, co zaczyna w dyskusjach się pojawiać.

Przykład pierwszy, gdzie, jak się wydaje, lepiej rozwiązano literowe zestawienie „w wężyk” mamy na stronie iww.ag

znak IWWPrzykład drugi, zaczerpnięty od J. Madeja, Instytut Współczesnego Miasta.

Instytut Współczesnego Miasta znak
Mariusz Oźmiński podrzucił projekt kolejny – Anna Volkova, Moscow 2010, Province Studio

Anna Volkova logo
I jeszcze jedna realizacja, logo MN Housing Group

logo MW Housing Group
I niestety, to co wyżej, to raczej jest czubek góry lodowej, zabaw z wężykiem monogramowym.

Wypada jeszcze o dwu sprawach, a właściwie pytaniach, dotyczących projektu napisać.

Do konkursu stawały podmioty zdolne wykonać ów projekt samodzielnie, jak mi się zdaje, bo może się mylę, skąd więc drugi wykonawca, w ramach tego, wygranego, projektu? 

„przy jego projektowaniu studio współpracowało z Research Studios”.

I jak duży był współudział Research Studios w tym wygranym projekcie?

Sprawa druga, być może wynika z niedoinformowania, może mi umknęła stosowna informacja, otóż w materiale, na stronie PRoto, czytam o nowym znaku jako ligaturze, czy mam rozumieć, że opracowano nowy krój dla muzeum? bo jeżeli nie, to skąd ta ligatura, określenie rodem z typografii, odnoszące się do zestawienia kilku znaków pisma w jeden znak. Z drugiej strony w tymże materiale jest takie zdanie:

„Inicjały muzeum tworzą geometryczny znak graficzny. „Dynamiczny, geometryczny kształt znaku został wyprowadzony poprzez zestawienie form nawiązujących do architektury Gmachu Głównego MNW z klasycznym liternictwem” – czytamy na oficjalnej stronie Muzeum.”

czyli jak inicjały, to jednak chyba monogram.

Dla nieco szerszego obrazu tła, na jakim pojawi się „w branży” znak Muzeum Narodowego w Warszawie, poniżej umieszczam kilka znaków Muzeów Narodowych w Polsce, piszę muzeów, bo mimo że to wydaje się być jednym organizmem, to jednak, jak widać, nie jest i każdy sobie, swoje, u siebie, dla siebie.

znaki Muzeów Narodowych w Polsce

Szału jak widać nie ma i na tym tle znak broni się doskonale, ale, moje „ale” zostaje.


Orły warszawskie

18 czerwca 2011

Orły warszawskie oczywiście uczelniane tylko.

Na Facebooku Michał Kosecki zasugerował mi, po ukazaniu się tekstu „Lubelskie orły”, demokratyczny przegląd innych miast i uczelni z orłem. I racja. Tak więc w odcinku drugim rodzinka orla  z miasta stołecznego Warszawy.

A  skoro Warszawa to i na plan pierwszy staje orzeł z godła Uniwersytetu Warszawskiego.

godło Uniwersytetu Warszawskiego
w Załączniku nr 1 do Statutu Uniwersytetu czytamy:

§ 1
Godło Uniwersytetu Warszawskiego
1. Godłem Uniwersytetu jest wizerunek orła białego w koronie, z głową
zwróconą w prawo, oraz rozwiniętymi skrzydłami, trzymającego w szponach z prawej strony gałązkę wawrzynu, a z lewej strony gałązkę palmy. Orzeł jest otoczony pięcioma gwiazdami, których liczba odpowiada liczbie wydziałów w roku utworzenia Uniwersytetu.

Roku założenia, ale nie dopisano którego, a był to 1816 r. i zgodę wydał „miłościwie” nam panujący car.
Nie ma w tym załączniku niestety wzoru znaku zatem posłużyłem się plikiem pobranym z netu – www.tppf.pl

Jest jaki był i właściwie jedyne zastrzeżenie mam do zalanego dzioba, bo choć rozumiem  historyczność, to jednak wygląda ta górna czarna jego część brzydko. Ale jest i wersja druga tegoż orła, funkcjonująca na stronie Wydziału Chemii UW

godło Uniwersytetu Warszawskiego wersja
wersja ładniejsza w rysunku i z czystym dziobem.

Przy okazji warto też zwrócić uwagę na dość dziwne sytuowanie znaków UW i jego wydziałów. Oto przykład Wydziału Nauk Ekonomicznych UW, gdzie przeniesiono kolejność znaków, abstrahując iż gradacja ważności w ich ustawieniu powinna być zachowana. Zatem najpierw winno być godło UW, następnie w kolejności znak wydziału.

Uniwersytet Warszawki, Wydział Nauk EkonomicznychTakże z powodu innych poziomów obu znaków – mamy tu bowiem godło, stające jako pierwsze z lewej, a po nim dopiero można stawiać logo, nigdy odwrotnie.

Uniwersytet Medyczny w Warszawie,  rocznik 1809, zatem najstarsza jakby nie patrzeć uczelnia Warszawy.

godło Uniwersytetu Medycznego
Ładny orzeł i tyle

Uniwersytet im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego to młoda uczelnia, ale nad godłem popracowano solidnie.

godło Uniwersytetu Kardynała Stefana WyszyńskiegoMałgorzata, w komentarzu, słusznie zwróciła uwagę że to nie jest prawidłowy znak. Ot wziąłem z sieci co nadawało się do zilustrowania. Poszedłem zatem do źródła przez nią wskazanego i znalazłem, dziękuję 🙂 Poniżej prawidłowy i dużo lepszy, ale…

UKSW poprawne logo

Specjalnie dałem jak wziąłem ze strony UKSW, w całości, jak widać zupełnie brak pola ochronnego znaku, co trochę mi psuje tę bardzo dobrą robotę.

Politechnika Warszawska

logo Politechniki Warszawskiej
Godło zaczerpnąłem z wzorca pracy inżynierskiej.
Zmieniłem na lepszą jakość, dzięki podpowiedzi Karola Oponowicza – dzięki.
Orzeł jest tu tylko częścią godła i to na tarczy. Dziwne że na stronie Politechniki godło jest prawie nieczytelne, a i przesunięcie godła na prawą stronę może nowatorskie , ale jakoś mało ergonoomiczne moim zdaniem. W końcu chyba godło ważniejsze od obrazka z architekturą, a może nie ważniejsze, bo jakoś nie mogłem znaleźć nigdzie dobrej jakości godła. Może się wstydzą.

Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego

godło SGGW

Bogato na otoku, ale orzeł ładny.

Akademia Obrony Narodowej

godło Akademii Obrony Narodowej
Niestety brak wersji rysunkowej bo:

Godło Akademii Obrony Narodowej stanowi wieniec laurowo-dębowy z nałożonym na niego orłem wspartym szponami na inicjałach Akademii („AON”). Wieniec i orzeł wykonane są ze srebrzystego metalu, korona i dziób orła oraz inicjały są koloru złotego.”

Dziwny to orzeł, ale co najbardziej mnie razi to za duża korona na głowie, choć co ciekawe w wersji ze strony AZS jest ok.

AON wersja

Dziwny ten brak wersji innej niż „wykonanej z metalu”, chyba że na papeterii i wizytówkach ten metalowy doklejają, jak InPost swoje blaszki.

Wojskowa Akademia Techniczna im. Jarosława Dąbrowskiego

Wojskowa Akademia Techniczna godło

Ładny rysunek orła wojskowego, choć te przejścia tonalne mało finezyjne i nieco mijają się z kształtem.

Wyższa Szkoła Informatyki, Zarządzania i Administracji

Wyższa Szkoła Informatyki, Zarządzania i Administracji

Orzeł obleci, gorzej z resztą znaku.

Wyższa Szkoła Zarządzania i Prawa im. Heleny Chodkowskiej
WSZiPŁadna stylizacja orła.

Szkoła Wyższa im. Bogdana Jańskiego

warszawa-janskiRysunek bardzo kiepski + dziwna korona. O przeplataniu orła z M szkoda gadać, co chyba autor sam zauważył podpisując się „??” tuż nad prawą łapą.

Lingwistyczna Szkoła Wyższa

Lingwistyczna Szkoła Wyższa
Napakowali co się da. Orzeł czarny (!) bez korony. Otok pomińmy milczeniem… autor nie opanował jeszcze sadzania tekstu na linii bazowej.

I na koniec coś między uczelnianym godłem (logotyp w otoku) a logo – Warszawska Wyższa Szkoła Ekonomiczna im. Edwarda Wiszniewskiego
warszawa-wiszniewski

Tia, gołąbek pokoju czy orzeł? logo czy godło? hmmm…

PS.
jak coś pominąłem to podpowiedzcie.
Przepraszam za jakość niektórych powiększonych, ale o dbałości o własny znak w necie i wstydliwości jego prezentowania w dobrej jakości  napiszę innym razem


ADISUCKS na FB

27 marca 2011

Na Facebooku duża akcja w obronie grafiitii na warszawskim Służewcu. Nie byle jakiego bo 1,5 kilometrowej galerii pod chmurką. Poczytajcie:

ADISUCKS – BOJKOT PRODUKTÓW ADIDAS

Mur wyścigów konnych to mekka graffiti warszawskiej sceny. Prawie 1,5km żywego płótna pokrytego różnokolorowego graffiti. To bardzo ważne miejsce dla polskiej sceny Hip-hop. To tam kręcono teledyski, to tam powstawały niezapomniane prace malarzy graffiti z całego świata. Kiedyś pełna blasku, ostatnio podupadła. Nie zmienia to faktu, że każdy szanujący się grafficiarz zna to miejsce, trzeba było tam być i namalować choćby jedną pracę.

Firma adidas postanowiła w miejscu naszej „miejskiej galerii” wykonać na szerokości prawie całego muru swoją reklamę!

The largest polish graffiti Hall of Fame @ Warsaw’s district Służewiec is being destroyed by adidas Poland. The proceder will start monday. Because of your massive advert, one of the most important parts of polish street-art will dissapear …. Is this how your contribution to street culture should look like???

Pisze też o tym Życie Warszawy i trwa burza na forach i blogach.

Popieram akcję choć nie jestem fanem, ani hip-hopu, ani malowanych gdzie popadnie mazańców, jednak tam dano szansę młodym twórcom zrobienia czegoś więcej niż te maziaje szpecące miasto. Powstało coś ciekawego i unikatowego, a teraz przeważyła najzwyklejsza komercha. Na dodatek robi to firma odwołująca się do tejże kultury….

Smutne.

ADISUCKS ma już  ponad 12 tysięcy zwolenników.


złota torba

4 stycznia 2011

5 stycznia 2011 roku rusza konkurs „BIG BAG” na zaprojektowanie kształtu i wzoru oficjalnej torby Złotych Tarasów  (galeria handlowa w Warszawie). Prace konkursowe można nadsyłać do 28 lutego.


Co by było gdyby…

10 listopada 2010

Komentarz Marty przy prezentacji znaków ukraińskich miast gospodarzy Euro 2012

o ile wiem, logo Lwowa to po prostu logo Lwowa a nie znak miasta – gospodarza Euro 2012.

zainspirował mnie do zastanowienia „co by było gdyby…”, gdyby nasze miasta gospodarze Euro 2012 nie kombinowały z nowymi logo. Może byłoby tak:

Po lewej wstawione przeze mnie dotychczasowe znaki promocyjne miast, Po prawej znaki oficjalnie wygłówkowane. Patrząc na to moje miksowanie dochodzę do wniosku że  byłoby nie tylko dużo lepiej, nie tylko czytelniej, ale i w zgodzie ze strategiami dotychczasowych znaków promocyjnych miast.

Jedyny problem ma Gdańsk, który jakoś nie dorobił się na razie znaku promocyjnego miasta i kombinuje na różne sposoby, co chwilę inaczej.


CzARTowski klipart

29 października 2010

Jednego autora, specjalnie nie używam słowa „twórcę”, już znam, dzięki Gazecie Wrocławskiej.  Pasztet dla Wrocławia wypichciła Izabela Świerad z wrocławskiej agencji CzART.

znak promocyjny miasta Wrocławia na Euro 2012

„- Mosty, a zwłaszcza Grunwaldzki, to bardzo charakterystyczny element architektury Wrocławia, który nie bez powodu nazywany jest Wenecją północy. Chcieliśmy pokazać coś zgodnego z charakterem miasta, a most symbolizuje spotkanie dwóch brzegów, różnych kultur, innych tradycji, skomplikowanej historii, to świetnie oddaje motto Wrocławia jako miejsca spotkań – wyjaśnia Magdalena Okulowska, kierownik zespołu promocji i PR w biurze Euro 2012. – Z kolei uśmiech rozciągnięty pomiędzy filarami mostu ma podkreślić przyjazny charakter miasta – dodaje Okulowska.”

I niby się wszystko zgadza Szanowna Pani, z jednym dużym wyjątkiem-  dizajnu. To że ktoś te koszmarności popełnił, to żaden powód by je akceptować, to że tam wszystko co założone jest nie znaczy że jest dobrze, bo jest jeleń na rykowisku w wersji jarmarcznej i mówienie o „logo” w tym wypadku wypacza sens tego terminu.  We Wrocławiu jest paru kumatych w te klocki i należało się do nich zwrócić, a nie do agencji full, a potem ból.

Wrocław ma bardzo dobre logo promocyjne, którym zapewne posługuje się Pani na co dzień. Toż wystarczyło zestawić oba znaki i zobaczyć naocznie różnicę poziomów. Tylko tyle i aż tyle by wystarczyło. Gratuluję wyczucia estetyki.

logo promocyjne miasta Wrocławia

Dziwi mnie jedno, a nie powinno, bo swoje lata mam – prezydentowi Dudkiewiczowi będącemu jednocześnie  mecenasem sztuki wyższej ręce nie drżały z zażenowania,  że osobiście musi to pokazywać?.

Na koniec ciekawa konkluzja,  dotycząca co prawda znaku promocyjnego Warszawy na to samo Euro 2012 , ale jak znalazł pasująca i do Wrocławia:

„- Warszawa nie buduje spójnej komunikacji marki. Posiada w tym momencie trzy syrenki – herb, markę miasta i logo miasta gospodarza – zwraca uwagę Aleksandra Sosnowska, ekspert od marki i wizerunku z firmy Loża a5.”
Oj można, można i jak widać po łobrazkach niektórzy już  się pogubili. Może GPS by pomógł… Warto poczytać cały artykuł pod jednoznacznym tytułem „Euro 2012:  Znów syrenka w logo. Można się pogubić”, w Wyborczej

Moda na badziew 2012

27 października 2010

Moda na badziew i łobrazkową lirykę, w projektowaniu znaków zwanych logo, kwitnie tym bardziej, im przedsięwzięcie bardziej prestiżowe.  Oto przedstawiono dziś  „logo” 4 miast gospodarzy Euro 2012 – Poznania, Wrocławia, Gdańska i Warszawy. Piszę w nawiasie i z drżeniem ręki słowo „logo” boć to całkowite zaprzeczenia, co najmniej trzy, tegoż terminu.

Płakać się chce, już nie tylko nad stanem polskiej piłki, ale i tym co wdziera się do polskiego design obszaru identyfikacji. Zresztą oceńcie sami:

4 logo polskich miast gospodarzy Euro2012fotki za tvn

Fleurdelis stawia sprawę jasno  i zadaje pytanie – „Koszmar designu wypluty na kacu przez… Great Logo Disaster?! …właśnie, przez kogo?!

Tomasz Witczak na GL formułuje na to konto nową definicję logo:

„hasło: „LOGO” – dowolny w formie i treści obraz bez sensu, funkcji czy jakiejkolwiek konotacji. Nie powiązany logicznie, semantycznie, ani estetycznie z tym co symbolizuje. Synonim tandety. Słowa bliskoznaczne: „bazgroł”, „bohomaz”, „kicz”, „nonsens”.”

Na Facebooku jest już kilka dyskusji i każdą da się sprowadzić do kulturalnego NIE!!!  Piotr Płoch w jednej z nich kulturalnie konkluduje:

” nie wiem… naprawdę nie wiem o co chodzi. Polska naprawdę ma się czym pochwalić w kwestii designu, również tego identyfikującego. Dlaczego zatem na imprezie o skali tak ogromnej, jakiej nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji organizować musi się promować taką rzepę?[…}”

Kto to zrobił? i dlaczego nam to zrobił na spółkę z włodarzami miast?

Chyba zbiera się na burzę…  raczej z piorunami i gradobiciem…


Logo Stadionu Narodowego

25 września 2009

Pokazali nowe logo Stadionu Narodowego

i nową stronę www, więcej: Gazeta Wyborcza.

Może jednak BMW pokaże klasę na koniec sezonu…