cwany LECH

2 listopada 2016

Dawno nic nie pisałem o konkursidłach, ale tym razem dostałem tak zwany cynk w temacie i piszę. Najlepsze na końcu.

A rzecz dotyczy konkursu „Tekstyliada 2016” (druga edycja) organizowanego przez firmę PPUH „LECH” Lech Świątek. Organizator chwali się tak:

„Kilkaset zgłoszeń, jeszcze więcej projektów. Tak było za pierwszym razem.”

„Tym razem wvTEKSTYLIADZIE mogą wziąć udział nie tylko młodzi twórcy, ale także i bardziej doświadczeni designerzy.”

Tekstyliada 2016

Co trzeba zrobić? Zaprojektować wzór tkaniny meblowej. Są oczywiście nagrody: 5000, 3000 i 2000 zł.

Ale zanim szybciutko zabierzecie się do roboty i wysyłania projektów na konkurs radzę zapoznać się z Regulaminem, bo tam przygotowano Wam pasztet pierwsza klasa. No to zacytujmy stosowny punkt, wytłuszczenia moje.

„5. PRAWA AUTORSKIE:
5.1. Z chwilą doręczenia projektu do Organizatora Konkursu, Uczestnik Konkursu przekazuje autorskie prawa majątkowe do konkursowego projektu   Organizatorowi Konkursu na wszystkich polach eksploatacji znanych w chwili przesłania projektu, w szczególności:
1) w zakresie utrwalania i zwielokrotniania utworu – wytwarzanie określoną techniką egzemplarzy utworu, w tym techniką drukarską, reprograficzną, zapisu magnetycznego oraz techniką cyfrową;
2) w zakresie obrotu oryginałem albo egzemplarzami, na których utwór utrwalono – wprowadzanie do obrotu, użyczenie lub najem oryginału albo egzemplarzy;
3) w zakresie rozpowszechniania utworu w sposób inny niż określony w pkt 2 – publiczne wykonanie, wystawienie, wyświetlenie, odtworzenie oraz nadawanie i reemitowanie, a także publiczne udostępnianie utworu w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym.
5.2. Złożenie projektu jest równoznaczne z oświadczeniem przez Uczestnika Konkursu, że jest samodzielnym twórcą projektu; projekty są rezultatem jego własnej, oryginalnej twórczości; projekty są wykonane z największą starannością, pod względem merytorycznym na poziomie umożliwiającym ich wykorzystanie  zgodnie z założeniami konkursu; projekty nie były do tej pory publikowane oraz Uczestnik Konkursu nie udzielił jakiejkolwiek osobie trzeciej licencji na korzystanie z projektu, ani nie przeniósł na jakąkolwiek osobę trzecią autorskich praw majątkowych do niego; przysługuje mu pełnia autorskich praw majątkowych dla projektu; zezwala Organizatorowi Konkursu na wykonywanie autorskich praw zależnych od utworu w granicach przenoszonych praw; zrzeka się pośrednictwa organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.link: http://www.lech-tkaniny.pl/wp-content/uploads/2016/10/Regulamin-konkursu_Tekstyliada_2016.pdf

Nie wiem jak prawnicy od prawa autorskiego, ale, moim zdaniem, ten zapis wskazuje bardziej na cwaność organizatora, w pozyskiwaniu darmowych niemal projektów, niż poprawność prawną. Prawo autorskie bowiem nic nie wspomina o takiej formie przejęcia autorskich praw majątkowych in gremio na podstawie regulaminu online, wymaga bezwzględnie indywidualnego przekazania autorskich praw majątkowych i to w formie pisemnej. Co nie zmienia faktu, że udział w takim konkursie i późniejsze, ewentualne, dochodzenie praw może być dla uczestnika kosztowne.

Jako puentę dodam cytat dość znamienny, ze strony Organizatora:

„Wyprzedzamy trendy.”

Oj wyprzedzają. Szczerze odradzam pakowanie się w ten pasztet.


Nysa – zmiana reguł

18 czerwca 2016

W części pierwszej – „Nysa – ukryty kod” – pozwoliłem sobie na ironizowanie, nie bezpodstawne, teraz serio. A skoro już zupełnie serio, to powróćmy do regulaminu i jego egzekwowania, przez Organizatora. Plusy wymieniłem w części pierwszej, przepraszam, jeden plus – wybrali zwycięzcę. Teraz będą minusy.

Spory regulaminowy minus – prace musiały być podpisane imieniem i nazwiskiem autora, co rodzi duże wątpliwości, szczególnie w zestawieniu z brakiem informacji o składzie oceniającym projekty.

Coś mi się także nie zgadza z wymogami regulaminu a dostarczonymi projektami konkursowymi, czytam bowiem, na portalu nysa.eu, iż:

„Pomimo tego, że konkurs przewidywał tylko jeden, pracochłonny i wymagający etap, na który przygotować należało księgę znaku i 5 wybranych przykładów realizacji logotypu, to do magistratu nyskiego wpłynęło 29 profesjonalnych propozycji na logo Nysy.”

Czyli nastąpiło ograniczenie ilości wymaganych elementów do zaprojektowania, patrz § 3 Regulaminu – „Przedmiot konkursu”. Zmiana reguł w czasie gry i to bez zmiany regulaminu, po cichu? Jeśli tak, to miasto złamało własny zapis regulaminowy:

㤠12
Postanowienia końcowe
1. Niniejszy regulamin jest jedynym i wyłącznym dokumentem określającym zasady i warunki prowadzenia Konkursu. „.

A co za tym idzie może mieć zastosowanie § 15 Regulaminu, czyli roszczenia uczestników na drodze sądowej. Regulamin nadal jest dostępny, więc łatwo sprawdzić.

Potwierdzają to naruszenie regulaminu informacje, jakie otrzymałem, że przyjmowano wszystko jak leci, bez oglądania się na zapisy regulaminu, nie tylko w kwestii zakresu opracowania, ale i ilości projektów jednego uczestnika  (§ 4 pkt 2 „Każdy Uczestnik konkursu może zgłosić tylko 1 projekt Systemu Identyfikacji Wizualnej dla Gminy Nysa. „),  co przełożyło się na ok. 50 projektów 29 uczestników. Wygląda to, w sumie, na ratowanie się organizatora za wszelką cenę, a co za tym idzie poważne naruszenie § 3 regulaminu. Organizator nie egzekwował także  § 5 pkt 2 i 3 regulaminu. Pięknie.

Już samo zatem przeprowadzenie konkursu przez organizatora woła o pomstę do nieba. I mówiąc szczerze skala naruszeń regulaminu winna skłonić Organizatora do skorzystania z § 9 pkt 2 „Organizator zastrzega sobie prawo do nierozstrzygnięcia konkursu”. Mogła. Ale poszli w zaparte i wybrali zwycięzcę.

Nie mam niestety wglądu w projekty kontrkandydatów, bardzo szczątkowo i nielicznie pojawiają się na fotkach z prezentacji zwycięzcy, Trudno zatem oceniać czy wybrano najlepszy projekt, najbardziej efektowny, czy może jedyny kompletny (choć tu akurat mam info, że były także inne kompletne). Może jednak przyjdzie miastu żałować tego nie skorzystania z § 9 pkt 2. Dlaczego? Bo wybrany znak, choć wydaje się efektowny, to jednak ma więcej wad niż na pierwszy rzut oka to wygląda. A wygląda ten zwycięski projekt identyfikacji w skrócie tak:

Nysa identyfikacja 1 N2 N3 N4 N5 N6

Fotki pochodzą z projektu identyfikacji miasta Nysa.

W czym problem? Moim zdaniem w chaosie, zwanym szumnie systemem. Mnożenie możliwości przekształcania znaku musi mieć ściśle określone ramy, na jakich zasadach i kiedy to się dzieje. Tu tego nie doprecyzowano. Już jest 36 ikon, z możliwością doprojektowania kolejnych, ile sobie zamarzymy. Do tego konfiguracje od 6 różnych ikon do 6 razy jedna. Toż to zabawa dla zabawy.

Przejdźmy zatem do analizowania znaku i systemu odwołując się do wytycznych oceny z zapisu regulaminowego:

㤠8
Ocena prac konkursowych
Organizator konkursu oceni  prace pod względem:
1) oryginalności znaku;
2) łatwości zapamiętywania;
3) zgodności z postanowieniami ogólnymi (w § 1) i przedmiotem konkursu (§ 3);
4) walorów graficznych;
5) czytelności i funkcjonalności oraz łatwości konwersji na różne media.”

Ciąg dalszy nastąpi. Bo musi, wypunktować.

Część 1 / 2 / 3


Nysa 25000

1 maja 2016

Mam przed nosem regulamin konkursu na opracowanie i wykonanie Systemu Identyfikacji Wizualnej dla Gminy Nysa. Nagroda 25.000 zł. Termin zgłoszenia projektu do godz 12.00 dnia 17 maja 2016.

herb Nysy

Ale, tym co już zaczynają się oblizywać, na ten kąsek, radzę dokładnie przeczytać co jest w regulaminie. Regulamin jest bowiem dziwny a nawet rzekłbym kontrowersyjny, w swych zapisach dotyczących zakresu opracowania konkursowego.

Przeczytajcie zatem uważnie:

㤠3 Przedmiot konkursu

1. Przedmiotem konkursu jest opracowanie i wykonanie Systemu Identyfikacji Wizualnej dla Gminy Nysa.
System identyfikacji wizualnej powinien być zbiorem  ściśle powiązanych ze sobą elementów, których zadaniem jest stworzenie unikatowego wizerunku Gminy Nysa.  

2. W ramach konkursu Uczestnik  zaprojektuje i opracuje niżej wymienione elementy SIW:

1) Logo:

a) należy wykonać co najmniej 1 projekt z opisem umieszczenia znaku na różnych rodzajach tła: w wersji barwnej, monochromatycznej i achromatycznej;
b) Organizator  zastrzega  sobie  prawo  wprowadzenia  ewentualnych  korekt  do  wybranego projektu;
c) po  zakończeniu  prac  przekazanie  LOGO  na  nośniku  zewnętrznym  w formatach umożliwiających jego swobodne wdrożenie.
d) logo (znak  graficzny) nie może naruszać dobrych obyczajów, praw osób trzecich oraz powinno być wolne od wad prawnych.

2) Księgę znaku:

a) opis logo – geneza powstania, charakterystyka;
b) forma podstawowa logo;
c) formy uzupełniające (np.: wersje skrócone, wersje nie polskojęzyczne, formy z nazwą prawną itp. warianty kompozycyjne);
d) wersje kolorystyczne (np.: podstawowa, plastyczna, czarno-biała, monochromatyczna);
e) opis kolorystyki firmowej;
f) budowa i proporcje;
g) wielkości minimalne (na potrzeby wyświetlania i druku);
h) pole ochronne;
i) występowanie na tle;
j) liternictwo (podstawowe i uzupełniające);
k) tekst dekoracyjny;
l) symbole dekoracyjne;
m) złe zastosowania.

Księga  Znaku  –  pełni  funkcję  instrukcji  obsługi  logo  i innych  elementów  wizualizacji (kolorystyki,  czcionki).  Powinna  opisywać  dokładnie   budowę  znaku  (jego  wymiary, kolorystykę, formy dopuszczalne i niedopuszczalne, zastosowane czcionki oraz przedstawione w rozbudowanej  formie  projekty  materiałów  użytkowych  np.  druków  firmowych,  kopert, itp.).
Księga  Znaku   stanowić  będzie  dokładną  charakterystykę  wszystkich  elementów  identyfikacji wizualnej opracowywanych w ramach zamówienia oraz opis ich użycia.

Księga Znaku   ma  być  dostarczona  w  dwóch  egzemplarzach  w formie drukowanej  oraz  na  płycie CD/DVD w liczbie 2 szt.

3) Druki firmowe:

a) papier firmowy A4 (wersja do druku .PDF oraz do korespondencji .DOC);
b) wizytówki;
c) stopki e-mail;
d) teczka ofertowa.

4) Pozostałe:

a) roll-up;
b) przykład ścianki konferencyjnej.

5) Gadżety:

a) projekt filiżanki;
b) projekt torby papierowej;
c) projekt koszulki;
d) projekt oznakowania pendrive’a;
e) projekt oznakowania długopisu;.  

6) Oznakowanie zewnętrzne i wewnętrzne budynku:  

a) banner
b) tabliczki imienne pracowników

7) Stronę internetową:

 – layout graficzny strony internetowej.

Projekty graficzne, autorskie prawa majątkowe stosujące się do nich oraz prawa do powielania  i modyfikacji w każdej formie przejdą w wyniku zrealizowania zwycięskiego SIW na Organizatora konkursu. Dostarczenie Organizatorowi konkursu księgi identyfikacji wizualnej wymagane jest w wersji  drukowanej  w dwóch  egzemplarzach  oraz  w formie  elektronicznej  zawierającej  pliki produkcyjne  PDF, EPS  z  czcionkami  zamienionymi  na  krzywe  oraz  otwarte  pliki  z załączonymi czcionkami.”

Z punktu widzenia  logiki i praktyki   wydawać by się mogło, że powyższy zapis to dwa etapy. Czyli najpierw Organizator wybiera z nadesłanych projektów znak, a później zwycięzca musi w ramach nagrody opracować szczegółową księgę znaku. Ale, niestety, forma zapisu pkt 2. „W ramach konkursu Uczestnik  zaprojektuje i opracuje niżej wymienione elementy SIW:”, jak i enumeratywne wymienienie, ciągiem, elementów opracowania, nie pozostawia wątpliwości, że jednak chodzi o kompletne opracowanie na konkurs. Co podkreśla także § 4:

2. Każdy Uczestnik konkursu może zgłosić tylko 1 projekt Systemu Identyfikacji Wizualnej dla Gminy Nysa.

Tak na marginesie, wytłuszczyłem w powyższym cytatach z regulaminu co wrażliwsze miejsca, które mogą sprawić kłopot , jak np. § 3 pkt 2.2.k „tekst dekoracyjny” (?), lub naruszać prawa licencyjne do fontów, skoro Organizator żąda dostarczenia nie tylko otwartych plików ale i załączenia czcionek. Chyba, że w tym ostatnim przypadku Organizator z góry zakłada fonty darmowe.

Osobna kwestia, dotycząca opracowania Księgi znaku w oczekiwanej formie, brzmi następująco – skąd uczestnik konkursu ma wziąć dane potrzebne do zaprojektowania np. papeterii, stopki mailowej czy wersji obcojęzycznych (i w ilu językach)? Organizator tych materiałów nie udostępnił, jak i nie udostępnił żadnych innych materiałów tekstowych czy ikonograficznych, pomocnych przy projektowaniu, jednocześnie oczekując „Dostarczenie Organizatorowi konkursu księgi identyfikacji wizualnej wymagane jest w wersji  drukowanej  w dwóch  egzemplarzach  oraz  w formie  elektronicznej  zawierającej  pliki produkcyjne”. W ramach tych raptem 3 tygodni projektant zdany jest zatem na samego siebie i własną kwerendę. Z drugiej strony jak ma wykonać te pliki produkcyjne nie mając dostarczonych danych, na czuja? Nie pomoże tutaj markowanie greckim tekstem. Rodzi to poważną obawę czy nie zostanie w efekcie zastosowany § 9 pkt 2 tegoż regulaminu – „Organizator zastrzega sobie prawo do nierozstrzygnięcia konkursu.”. I organizator, może, nie musi, na bazie takich wielu kompletnych opracowań, sam sobie coś wymodzić.

Ale to nie wszystko, uczestnik musi się także wykazać portfolio, co w sumie złe nie jest, tylko po co w formie drukowanej?

§ 5 Warunki konkursu

1. Opis warunków udziału w postępowaniu oraz opis sposobu dokonywania oceny spełniania tych warunków:

1) posiadanie wiedzy i doświadczenia; weryfikacja spełnienia tego warunku dokonywana będzie w oparciu o załączone przykłady własnych projektów wykorzystanych logotypów (w formie drukowanej, co najmniej 2) i minimum 1 księgi znaku  (PDF na płycie cd);
2) akceptacja i przestrzeganie regulaminu konkursu;
3) dostarczenie pracy konkursowej zgodnie z wymaganiami;

A co jeśli moje odczytanie regulaminu nie pokrywa się z intencjami Organizatora? Może jednak miał na myśli przesłanie projektu samego znaku a dopiero zwycięzca robi księgę? Być może, ale tym gorzej dla uczestnika. Jak by bowiem nie odczytywać regulaminu, to jest on zrobiony na zasadzie „na dwoje babka wróżyła” i z tej racji da się unieważnić/wykluczyć  właśnie niewłaściwym zrozumieniem przez uczestnika/uczestników.

I na koniec o pewnej niespójności zapisów Regulaminu, w kwestii przejęcia autorskich praw majątkowych do zwycięskiego opracowania. W § 16  pkt 1 Organizator zobowiązuje zwycięzcę do „przeniesienia  na Organizatora autorskich praw majątkowych do utworów” i wymienia pola eksploatacji. Nie ma w tym paragrafie ani słowa o przejęciu praw zależnych.  Natomiast o innych niż autorskie prawa majątkowe mowa jest w §3: „Projekty graficzne, autorskie prawa majątkowe stosujące się do nich oraz prawa do powielania i modyfikacji w każdej formie przejdą w wyniku zrealizowania zwycięskiego SIW na Organizatora konkursu.”.

Dziwnie pokręcona ta Nysa. Dlatego zalecam wszystkim chętnym dopytanie i doprecyzowanie mailowe zapisów regulaminu, w żadnym wypadku telefoniczne, u źródła:

„Osobą uprawnioną do korespondencji z Uczestnikami konkursu i udzielania informacji o konkursie jest:
Magdalena Zioło Tel. 77 4080513, e-mailm.ziolo@www.nysa.pl”
 
A ja jestem ciekaw co z tego konkursu Nysa 25000 wyjdzie. Na razie trącił mnie nie tylko ten regulamin, ale i traktowanie godła państwowego na stronie Urzędu Miasta Nysa w BIP. Orzeł Biały postawiony do ciemnego kąta.
 
 Nysa banner_bip
 
To chyba podpada pod uchybianie godłu.
Źródła: BIP UM Nysa, Regulamin

EXPO Łódź 2022

28 stycznia 2016

Dostałem dzisiaj,  z Łodzi, informację prasową, ciekawą, bo o konkursie na logo wystawy EXPO 2022, teoretycznie mającą się odbyć w Łodzi. Ale zanim ją tu w całości przedstawię jedna uwaga musi paść – informacja jest niekompletna. Organizator pięknie co prawda opisał sprawę, ale najważniejszego linku, do Regulaminu, w niej brak. To duże niedopatrzenie, tym bardziej, że próba znalezienia tegoż tematu i regulaminu na stronie UM Łodzi zakończyłem efektem zerowym, a na podany w tekście numer telefonu niestety się nie dodzwoniłem.

Tym razem zatem regulaminu się nie czepiam, bo po prostu go nie znam. A tak na marginesie, jest to kolejny ekspresowy konkurs. Zresztą poczytajcie sami.

„Rusza konkurs na logotyp EXPO 2022 w Polsce

Zwycięski logotyp będzie służyć promocji Polski, która ubiega się o organizację International EXPO 2022 w Łodzi. Konkurs ma charakter otwarty, jest dwuetapowy i międzynarodowy. Prace można nadsyłać do 19 lutego br.

Najlepszy logotyp EXPO 2022 Łódź Polska zostanie wybrany w dwóch turach. W pierwszej Komisja Konkursowa złożona z ekspertów wyłoni trzy najlepiej ocenione projekty. W drugiej odbędzie się publiczne, internetowe głosowanie na jedną z trzech prac finałowych, które potrwa od 10 do 30 marca br.

– Organizacja wystawy EXPO w Polsce ma strategiczne znaczenie dla rozwoju kraju oraz jego promocji na świecie. Dlatego zależy nam, aby największe autorytety oraz opinia publiczna wspólnie wybrały logotyp, który będzie wizytówką naszych starań o prawo do organizacji wystawy – mówi Hanna Zdanowska, Prezydent Miasta Łodzi.

Przewodniczącą Komisji Konkursowej jest prof. Jolanta Rudzka-Habisiak, Rektor Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Wśród członków jury są także m.in. światowej sławy grafik Piotr Młodożeniec, Szymon Gutkowski, prezes Stowarzyszenia Komunikacji Marketingowej SAR i Krzysztof Candrowicz, dyrektor Łódź Art Center.

– Konkurs na logotyp EXPO 2022 jest otwarty, co oznacza, że mogą wziąć w nim udział wszyscy zainteresowani z całego świata. W szczególności zapraszamy absolwentów i pracowników wyższych uczelni artystycznych oraz profesjonalnych grafików i projektantów – mówi Profesor Jolanta Rudzka-Habisiak, Rektor Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi oraz przewodnicząca Komisji Konkursowej.

Zadaniem konkursowym jest stworzenie takiego logo, które będzie eksponować mocne strony Polski i Łodzi, jako potencjalnych organizatorów International EXPO w 2022 roku, bazując na skojarzeniach z kreatywnością, nowoczesnością i rozwojem. Logo ma także służyć wzbudzeniu zainteresowania tematem przewodnim EXPO w Łodzi, jakim jest rewitalizacja obszarów miejskich. Znak powinien również komunikować, że wystawa będzie mieć charakter festiwalu miejskości, odbywającego się na styku różnych kultur. Po przyznaniu Polsce prawa do organizacji EXPO zadaniem logo będzie zachęcenie wystawców i turystów z całego świata do wzięcia udziału w wydarzeniu.

Autor najwyżej ocenionego logo otrzyma 5 tys. złotych oraz propozycję podpisania kontraktu wartego 40 tys. złotych na przygotowanie rozszerzonej księgi znaku. Laureaci drugiego i trzeciego miejsca otrzymają nagrody pieniężne w wysokości 3 i 2 tys. złotych. Organizatorem konkursu jest Urząd Miasta Łodzi we współpracy z firmą Deloitte. Szczegółowy Regulamin konkursu dostępny jest na stronie internetowej Urzędu Miasta Łodzi.

***

EXPO to największa światowa wystawa organizowana cyklicznie, prezentująca dorobek kulturowy, naukowy i techniczny narodów świata. Mianem EXPO określa się dwa rodzaje wystaw: co pięć lat organizowana jest wystawa światowa tzw. World EXPO, drugim rodzajem są wystawy tematyczne, czyli tzw. International EXPO, organizowane pomiędzy wystawami światowymi. Rzeczpospolita Polska i Miasto Łódź podjęły decyzję o ubieganiu się o organizację wystawy International EXPO 2022.

Dodatkowe informacje:
Bartłomiej Wojdak
Dyrektor Biura Promocji i Turystyki
Urząd Miasta Łodzi
tel: +48 797 023 029
e-mail: b.wojdak@uml.lodz.pl”

Ciekawe co z tego ekspresowego tempa wyjdzie…

PS. Bardzo dziękuję Marcinowi Tkaczykowi za szybką reakcję i podanie linku do owego Regulaminu – http://www.uml.lodz.pl/get.php?id=15402


konkursidło doktoranckie

15 października 2015

Wczoraj, wśród codziennego spamu w skrzynce, znalazłem zaproszenie do udziału, w konkursie, wróć, w konkursidle, ale o tym przekonałem się po przeczytaniu przesłanego regulaminu.

Może jednak po kolei. Konkurs na logo ogłosił Samorząd Doktorantów Uniwersytetu Warszawskiego. Z grubsza wygląda to tak:

㤠3 Uczestnicy
1. Konkurs ma charakter ogólnopolski i jest adresowany do wszystkich zainteresowanych, pełnoletnich twórców.”

㤠4 Konkurs
1. Konkurs zostanie ogłoszony 14 października 2015 r. i będzie trwał do 29 października 2015 r.”

㤠6 Nagrody
1. Zwycięzca konkursu otrzyma nagrodę pieniężną w wysokości 1000 zł (słownie: tysiąca złotych) brutto.”

Jak na razie nic zaskakującego. Kwota nagrody nie powala, ale i w wypadku samorządu jest nawet zrozumiała. Dla jasności warto wspomnieć, iż wypłata nagrody uwarunkowana jestprzeniesieniem praw a termin płatności po 14 dniach, od wystawienia przez laureata rachunku. Ok, rozumiem, a może nie,  biurokracja ma swoje prawa.

Co zaskakuje? Wróćmy do § 4 Konkurs, gdzie takie oto zapisy widnieją:

„3. Projekt Logo należy przygotować w co najmniej jednej z 2 wersji kolorystycznych: kolorowa (o ile jest przewidziana w projekcie), czarno-biała i w skali szarości.”

Czarno-białe i w skali szarości jako wersja kolorystyczna? Hmmm… no ok, niech im będzie. Wychodzi jednak na to, że wersja czarno-biała, jeśli ktoś chciałby tylko taką zaprojektować, musi mieć dodaną wersję w skali szarości, bo inaczej nie spełni wymogów regulaminu. Serio. Ot myśliciele wymyślili. A dalej jeszcze ciekawiej:

„5. […] Pliki muszą zawierać Logo w dwóch wielkościach: o podstawie 15 cm oraz pomniejszony o podstawie 1.5 cm. Projekty należy zapisać jako pliki: AI (Adobe Illustrator) lub innym formacie wektorowym, w palecie CMYK. Projekty Logo mogą być wykonane w dowolnej technice graficznej.

Przyznam, dla mnie jest to dziwny zapis, żeby nie powiedzieć dziwaczny, z którego wynika, iż trzeba przesłać na konkurs plik otwarty, natywny. Po co? Wytłumaczenia mogą być różne:
a/ mają Adobe Illustratora, a nie mają Adobe Acrobata, tylko co jak dostaną z Corela? Może też mają.
b/ nie lubią tych JPG, PDF, PNG itp., albo nie mają programu by je obejrzeć. W to ostatnie akurat bardzo wątpię, a nawet kompletnie nie wierzę.
c/ jak dostaną otwarte pliki, to sobie będą mogli pokombinować, ze zmianami. Może coś przytną, wytną, skleją z innym wycinkiem, z innej pracy? W końcu tyle „podpowiedzi” i gotowców, coś się z tego da skleić „własnego”, żal nie wykorzystać, no i zaoszczędzić ma się rozumieć, przy okazji.

A może coś źle rozumiem, bo przecież stoi jak byk –  „Projekty Logo mogą być wykonane w dowolnej technice graficznej.”. A zatem mogę zrobić na przykład myk taki, w tej „dowolnej technice graficznej” zaprojektować, zeskanować i wstawić fotkę do Adobe Illustratora, mogę? Mogę, na przykład tak.

Światowid, alw© Andrzej-Ludwik Włoszczyński 2015

Trochę to zaczyna być skomplikowane, bo raz, że tych technik graficznym mamy co najmniej kilka, jak nie więcej, a dwa – wskazują AI, w którym chcą mieć logosa. Autora tego akurat zapisu regulaminowego odsyłam do ściągi maturalnej, mógł już zapomnieć co to te techniki graficzne.  I bądź tu człowieku mądry po przeczytaniu takiego regulaminu, jak na dodatek jeszcze straszą:

„7. Niespełnienie przez uczestnika warunków formalnych lub technicznych określonych w tym paragrafie może spowodować odrzucenie pracy konkursowej przez Organizatora.”

Jest też oczywiście mój ulubiony zapis:

„§ 10 Postanowienia końcowe
1. Organizator zastrzega sobie prawo do zmiany treści niniejszego regulaminu Konkursu i przedłużenia terminu zgłaszania prac konkursowych (Logo) do Konkursu oraz do ewentualnego niewyłonienia zwycięzcy Konkursu.”

Z powyższego opisania wynikają mi dwie konkluzje:

1. Smutna, że nie mają w swoim gronie nikogo kumatego w grafice, ani też chęci dopytania, wygooglania co do czego.

2. Jeszcze smutniejsza, od pierwszej, choć z pozoru wydaje się nieuprawnionym myśleniem, chcą cwanie pozyskać, w łatwy sposób, materiał do samodziału.


spotkanie kultur

30 lipca 2015

Mamy oto dość dynamicznie rozwijającą się sytuację z międzynarodowym konkursem na logo CSK w Lublinie, opisałem moje zastrzeżenia w tekście „CSK logo ma, ale”. Okazuje się że sytuacja jest na tyle dynamiczną, że zaczyna swąd lecieć.

Początek kolejnemu aktowi dała Autorka, obarczona I nagrodą –  zrezygnowała z podpisania umowy na ciąg dalszy, czyli opracowanie identyfikacji. Przy okazji Paweł Sarliński, w komentarzu na Facebooku,  wskazał na taki oto zapis z Aegulaminu Komercjalizacji ASP w Krakowie:

„Odsyłam Organizatora i Jego prawników do dokumentu: asp.krakow.pl/…/uchwała_50_regulamin_komercjalizacji.pdf
pdf do pobrania – ASP
§ 6 pkt 2
Rozpowszechniając dobro własności intelektualnej powstałe w trakcie studiów, praktyk, stypendiów lub stażu twórca zobowiązany jest wskazać Akademię jako miejsce realizacji pracy, w tym pracownię, w ramach której praca została zrealizowana wraz z nazwiskiem opiekuna naukowego lub w przypadku pracy licencjackiej, magisterskiej lub rozprawy doktorskiej nazwisko promotora.”

Zakładam, że był spełniony ten warunek i organizator wiedział. W sumie było by ok, gdyby nie oświadczenie pana Franaszka , dyrektora CSK, zwalające rezygnację Autorki na hejt wokół tej nagrody. W sumie i tak dobrze, że nie na cyklistów. Pan dyrektor raczył był nie zauważyć sporej porcji merytorycznych uwag i na forach, i w moim poprzednim tekście, pewnie to by zaprzeczyło tezie o hejcie. Niech tam, ale jednocześnie z tegoż oświadczenia jasno wynika, że informacja na stronie CSK, na Facebooku, o „konsultowaniu zastrzeżeń z prawnikami i specjalistami”, to jedynie mydlenie oczu.

Minęło kilka godzin od rezygnacji laureatki i ogłoszono, że nowym znakiem CSK zostanie spinacz, II nagroda.

A pod informacją o tym, na FB, padły  mocne argumenty regulaminowe:

„Patryk Sarka To logo trzeba będzie również odwołać, nie ze względu na projekt czy autora ale ze względu na złamanie regulaminu. Całość wyników konkursu jest nieważna, ponieważ oceny prac dokonało jedynie pięciu z siedmiu jurorów czyli nie była to „Komisja Konkursowa” zgodna z Regulaminem konkursu.” https://www.facebook.com/cskwlublinie?fref=photo

„Ola Semke […] TO JEDNO Z POWAŻNIEJSZYCH UCHYBIEŃ, które z mocy prawa powoduje NIEWAŻNOŚĆ WSZYSTKICH DECYZJI „. https://www.facebook.com/cskwlublinie?fref=photo

„Patryk Sarka Proszę zwrócić uwagę, iż od dnia 22.07.2015r. są podawane błędne informacje do opinii publicznej:
np. 1. podziękowanie dla „WSZYSTKICH członków komisji konkursowej za udział w pracach na KAŻDYM etapie przebiegu konkursu”, podczas gdy z protokołu wiadomo, iż jeden członek Komisji nie przedstawił wybranych przez siebie prac (max do 10 prac), a dwóch członków Komisji nie brało udziału w „czterogodzinnej debacie w Lublinie” – jeden z etapów.”
https://www.facebook.com/cskwlublinie?fref=photo

Kto chce może sprawdzić prawdziwość powyższych zastrzeżeń w protokole z obrad jury. W regulaminie konkursu rzeczywiście brak zapisu o quorum przy obradach jury.

Tak na marginesie owa druga nagroda wygląda mi ewidentnie na akronim, z dopisaną ideą spinacza, na co z kolei nie wygląda. Mam też wrażenie, że nie tylko w tym punkcie nie spełni oczekiwań zawartych w regulaminie. Z oryginalnością projektu też może być problem, vide projekt Eweliny Gąski z 2014 r na Behance

Grubo. Robi się gorąco. Sam nie wiem co było by w takiej sytuacji lepsze, każda bowiem decyzja organizatora będzie zła dla CSK. Z drugiej strony, jakieś uderzenie się w piersi i przeproszenie, za popełnione przez organizatora i jury błędy, było by wskazane. Chowanie głowy w piasek nic tu nie rozwiąże, ani zasłanianie się hejtem.

A najgorsze w tym wszystkim, że do takiej sytuacji nie powinno było dojść, bo przecież  współorganizatorem tego konkursu było stowarzyszenie mające za jedno z zadań ochronę twórców, przed takimi, jak powyżej opisane, działaniami organizatora i jury. Tomasz Lachowski podsumował to w komentarzu na Facebooku w ten sposób:

„Miałem nie zawracać sobie głowy tym <konkursem>, ale poczucie odpowiedzialności, jakie powinno cechować każdego projektanta (o co w Polsce niestety niełatwo), zmusiło mnie, do podzielenia się swoimi spostrzeżeniami – oto one: 1. Z uwagi na kłopoty procedualne (to eufemizm) <konkurs> powinien zostać unieważniony. 2. Największym <przegranym> jest w moim odczuciu STGU, którego przedstawiciele nie zapewnili Oragnizatorowi solidnego researchu. 3. W składach jurorskich powinni zawsze zasiadać praktycy, mający doświadczenie w tworzeniu i zarządzaniu tożsamością i wizerunkiem marek – firm/produktów/usług, w tym systemów identyfikacji wizualnej, w tym projektowaniu logotypów. 4. Zbliża się kolejny konkurs, na logotyp Muzeum Narodowego we Wrocławiu – zasady całkiem inne, ale bieżące wydarzenia, każą zastanowić się, jak będzie przebiegało to <postępowanie> mające wyłonić zwycięzcę. Dodam, że uczestniczyłem w konkursie na logotyp CSK w Lublinie. Z dizajnerskim pozdrowieniem.” https://www.facebook.com/cskwlublinie?fref=photo

Raz się wygrywa, raz przegrywa, jak to w zawodach. Gorzej jak przegrywa regulamin tychże zawodów.

Kiepsko to wszystko wróży temu naszemu doganianiu Europy, jeszcze bardziej kiepsko, to zawirowanie prawno-etyczne przy okazji konkursu, wygląda to pewnie wśród projektantów z zachodu, biorących udział w tym konkursie. No i mamy w sumie spotkania kultur. Kultury prawno-etycznej zachodu z naszą przaśno-aspirującym „jakoś to będzie”.

PS. na swoim profilu Facebookowym Piotr Franaszek, dyrektor CSK i juror, napisał min.:

„Zadaniem naszej instytucji jest jednak wyznaczanie kierunków, rozszerzanie horyzontów i wpisywanie się w światowe trendy.”

Kierunek nierespektowania własnego regulaminu konkursowego i poszerzanie horyzontów jego interpretacji, to raczej nie jest wpisywanie się w światowe trendy. Nawet jak się umieści, dla zobrazowania, kilka znaków znanych światowych instytucji kultury.

Puenta z dn. 3.082015

Pod linkami nie można znaleźć wypowiedzi? Normalka, sprzątanie było, w trosce o wizerunek. Taki mail dostałem, na temat strony CSK: Teatr w Budowie:

„Niestety CSK zaczęło usuwać komentarze dotyczące łamania regulaminu i spraw prawnych. Zostawiają natomiast komentarze dotyczące projektu […] za wszelką ceną chcą odwrócić uwagę od siebie, a skierować ją na autorów projektów. Spotkanie kultury z brakiem kultury…”

A fe. Przypomnę

„Zadaniem naszej instytucji jest jednak wyznaczanie kierunków, rozszerzanie horyzontów i wpisywanie się w światowe trendy.”


CSK logo ma, ale

26 lipca 2015

Centrum Spotkania Kultur ogłosiło wyniki międzynarodowego konkursu na swoje logo i identyfikację. Gratuluję zwycięzcom. Sam uczestniczyłem w tym konkursie (moja prezentacja projektu jest do obejrzenia na Behance), ale po werdykcie czuję lekkie zniesmaczenie, pewnie nie ja jeden.  Jednak zanim wyjaśnię dlaczego i zaprezentuję nagrodzonych pozwolę sobie na mały wstęp o regulaminie, przyda się do weryfikacji zaprezentowanych prac.

” REGULAMIN MIĘDZYNARODOWEGO KONKURSU NA IDENTYFIKACJĘ WIZUALNĄ CENTRUM SPOTKANIA KULTUR
W LUBLINIE
I. ORGANIZATOR I PRZEDMIOT KONKURSU

2. Celem konkursu jest wybór projektu logo CSK, opartego na znaku graficznym oraz logotypie, który powinien spełniać następujące założenia:
a) być oryginalny, tzn. nie może być kopią lub bezpośrednim nawiązaniem do żadnego istniejącego i chronionego prawnie znaku graficznego,”

W moim rozumieniu tego punktu chodzi o pracę oryginalną, robioną na ten konkurs, nieinspirowaną i nie będącą plagiatem. Zasadą konkursów jest przesyłanie prac zrobionych na konkurs, nieupublicznionych. Wiem, że na takich konkursach pojawiają się też tzw. odrzuty z innych okazji, ale zasadą naczelną jest nieupublicznienie pracy przed konkursem.  Chodzi zatem o oryginalność pracy a nie oryginalność koncepcji. Może źle to rozumiem, ale praca już upubliczniona przestaje być oryginalna w tym kontekście i nie powinna być dopuszczona do konkursu. Oczywiście można odczytać słowo „oryginalnie” jako odnoszące się do waloru samej pracy, co ułatwia poniekąd wytłumaczenie dopuszczenia do konkursu a i późniejszy werdykt. Niestety jak dotąd nie spotkałem się z taką sytuacją by praca na konkurs, na projekt logo dla firmy czy instytucji, była pracą upublicznioną i nagrodzoną na innym konkursie.

„b) powinien nawiązywać do idei spotkania i dialogu kultur oraz do misji CSK jako instytucji międzykulturowej o najwyższym poziomie artystycznym, otwartej na dialog społeczny, współpracującej ze środowiskiem naukowym i biznesowym oraz zaangażowanej w inicjowanie projektów artystycznych, których syntetyczny opis – w tym brief projektowy – znajduje się od daty ogłoszenia konkursu na stronie www.spotkaniakultur.com,”

Wytłuściłem to, na co Organizator kładł nacisk, niestety jury chyba nie bardzo przejmowało się tym właśnie zapisem regulaminu, jak i briefem. Zacytuję tu jeszcze ten brief, jego końcowe podsumowanie z wytłuszczeniem tego czego nie wzięto w ocenie końcowej pod uwagę:

Docelowo, CSK to zatem coś więcej niż instytucja kultury. Więcej niż Centrum – to Spotkania Kultur. Dlatego też projektując logo należy unikać graficznego przetworzenia wyłącznie akronimu CSK ani też samego słowa „Centrum”. Logo powinno być na tyle elastyczne (otwarte, modułowe, kompatybilne), by móc z powodzeniem identyfikować przeróżne inicjatywy (modalności) Centrum Spotkania Kultur w Lublinie, które – choć komunikujące się w różnych stylistykach branżowych – cechować będzie spójność.”

Wróćmy do regulaminu:

„d) projektując logo należy unikać graficznego przetworzenia wyłącznie akronimu CSK ani też samego słowa „Centrum”,

Unikanie odniesienia do nazwy mamy i w regulaminie, i w briefie, a jednak część uczestników chyba tego nie czytała, a i wysokie jury też niekoniecznie respektowało.

„f) identyfikować przeróżne inicjatywy Centrum Spotkania Kultur w Lublinie, komunikujące się w różnych stylistykach branżowych”

To stwierdzenie z regulaminu jest również umieszczone w briefie (patrz cytowany fragment wyżej).

„3. Oceny prac dokona powołana przez Organizatora Komisja Konkursowa w następującym składzie:
Przewodniczący Jury: Peddy Mergui – projektant, wykładowca akademicki Członkowie Jury w kolejności alfabetycznej:
Piotr Franaszek – Dyrektor CSK, twórca marki „Lubelskie. Smakuj życie!”
Dr hab. Dawid Korzekwa – projektant, Prezes STGU
Jarosław Koziara – artysta plastyk, UMCS w Lublinie
Dr Justyna Kucharczyk – projektantka, ASP w Katowicach
Agata ENDO Nowicka – artystka, ilustratorka, Zarząd STGU
Dr Sławomir Plewko – projektant, Kontrastudio”

Preselekcja

Na konkurs nadesłano z kraju i zagranicy prawie 300 projektów i jury zastosowało preselekcję. Dziwną preselekcję, jeśli patrzeć na zaprezentowane przez CSK na stronie Facebooka prace. Każdy z jurorów rekomendował 10 projektów, co teoretycznie daje, przy 7 jurorach, zbiór w granicach 7-70 projektów. Zaprezentowanych, na wspomnianej stronie fajsbookowej CSK,  jest 25, w tym nagrodzone, bo być w tym wyborze musiały.

CSK preselekcja

I tu widać, że zasadne jest pytanie o dziwaczność tej preselekcji, w której ewidentnie są prace, których być w niej nie powinno. Raz z powodu naruszenia paragrafu I pkt 2d, dwa – nawiązań do znaków już istniejących, takie mam wrażenie. Nie tylko ja zresztą mam ten dylemat dziwności preselekcji, pojawia się on również w komentarzach, z sugestią iż taka preselekcja umożliwia wytłumaczenie wyboru laureatów. Dziwne. Prezentacja Facebooku warta obejrzenia nie tylko z racji większego formatu znaków, ale, przede wszystkim,  poczytania zarzutów merytorycznych do Organizatora i jury w komentarzach.

Dla uzupełnienia obrazu poprosiłem, na swoim fanpejdżu, o podsyłanie prac zgłoszonych na konkurs. Otrzymane projekty, dodając swoją propozycję znaku,  przy zachowaniu zasady anonimowości, jak w preselekcji, prezentuję poniżej.

CSK dodatkowe projekty

Oczywistą rzeczą jest, że oglądając prezentowane wyżej 32 znaki w takiej formie mamy sporo uboższy ogląd owych projektów niż jury oglądające całe prezentacje. Zatem nie znamy w wielu przypadkach jak znak się rozwija, staje się modularny. Choć warto tu skonstatować  nadmierną ilość znaków odwołujących się do akronimu CSK (wbrew regulaminowi) i wtórnych zabaw z architekturą budynku. Warto również zauważyć iż tych zgodnych z zapisem regulaminu, a więc odwołujących się do idei CSK, a nie formy jego siedziby czy akronimu, jest tu niewiele. Problem jest jednak zdecydowanie poważniejszy. Z jednej strony mamy nierespektowanie przez jury regulaminu i briefu, z drugiej strony brak etyki projektanckiej i pozbawienie organizatora prawa do pierwszego upublicznienia pracy, co mu się należy jak psu buda.

A teraz przejdźmy do nagród.

„VI. NAGRODY
1. Komisja Konkursowa dokona wyboru 3 zwycięskich prac.
2. Autorzy zwycięskich prac otrzymają nagrody pieniężne w wysokości:
a) za I miejsce: nagroda główna 15000 PLN brutto
b) za II miejsce: 8500 PLN brutto
c) za III miejsce: 5000 PLN brutto”

NAGRODZENI
CSK nagrodzone znaki

Cytuję informację prasową CSK:

I miejsce – 15 000 PLN – Agata Wrześniewska (Lublin)
II miejsce – 8 500 PLN – Paweł Miszewski (Warszawa)
III miejsce – 5 000 PLN – Robert Król (Kraków)”

Zespół CSK postanowił dodatkowo przyznać dwa wyróżnienia po 1 tys zł dla logo projektu Pawła Hadriana i Tomasza Kwiatkowskiego. Zaskakujące nieco jest kolejne wyróżnienie dla zdobywcy drugiego miejsca. Tym bardziej iż projekt ewidentnie nawiązuje do akronimu, którego nie należało używać. Same dziwy.

„– Po burzliwej i długiej debacie doszliśmy do wniosku, że ten kształt ukazuje budynek i idee spotkania kultur. Zwróciliśmy też uwagę na brakujący element, który w pewien sposób sugeruje to, co można tu zrobić – mówił Peddy Mergui, światowej sławy projektant, przewodniczący komisji konkursowej.” Za Dziennik Wschodni

W  tym samym Dzienniku Wschodnim mamy kolejną ciekawą informację:

8,5 tys. zł oraz propozycję podpisania wartego 40 tys. kontraktu otrzyma laureatka konkursu na logo Centrum Spotkania Kultur.”

Gratuluję zatem, choć uczucia po werdykcie mam mieszane, przyznaję. Zastrzeżenie budzi preselekcja i wybór nagrodzonych. Kolejna sprawa to sam znak nagrodzony, tu mamy chyba problem etyczno-prawny, bo czytam na stronie fejsbookowej CSK takie komentarze:

„Tomasz Lachowski Odpowiem tak: zwycięska praca została wcześniej upubliczniona – w innym rzecz jasna kontekście – ale wsparcie STGU, monitorującego rynek projektowania graficznego (choć nie całego) powinno właśnie gwarantować, że jury nie będzie brało takich rozwiązań pod uwagę… W tej kwestii tyle… Mam nieodparte wrażenie, że całe przedsięwzięcie zostało zorganizowane po to, aby zrobić tzw. <szum medialny> i kształtować wizerunek instytucji kultury… Forma logotypu w takim przypadku nie ma żadnego znaczenia… Z pozdrowieniami…”

Odpowiedź zacytuję za Dziennikiem Wschodnim:

„– Regulamin dopuszczał taką możliwość – mówi Bartosz Wójcik, sekretarz komisji konkursowej. – Wszystkie prace były anonimizowane i odkodowane dopiero po podjęciu decyzji przez jurorów. Osoby zasiadające w takich komisjach widzą dziesiątki tysięcy logotypów w ciągu roku i zauważają głównie pewne trendy, nie są w stanie zapamiętać wszystkich projektów – tłumaczy.”

Ciekawe na jaki zapis, w tymże regulaminie, można się powołać twierdząc, że dopuszczał? Bartosz Wójcik, przypomnę,  odpowiadał za przyjmowanie prac i ich anonimizowanie. Było to więc pierwsze sito, przez które ta upubliczniona praca przejść nie powinna. Dlaczego? Nagrodzona praca to praca licencjacka z roku 2014. Znak był upubliczniony już rok temu na „4th International Biennial Competition LOGO 2014 Banská Bystrica” i w kategorii „studenci” zdobył 3 miejsce. Poniżej zrzut ekranu z tej nagrodzonej w Brnie prezentacji.

ASP w Krakowie pochwaliło się tym w czerwcu 2014, na swojej stronie wfp.asp.krakow.pl.

Wynika z tego fakt bezsporny znak był znany, jak i jego autorka, rok przed ogłoszeniem międzynarodowego  konkursu. Mamy tu chyba niezły pasztet. Autorka miała oczywiście prawo wysłać projekt na konkurs, jednak powinno zadziałać sito, o którym pisałem wyżej. Tym bardziej, że owa praca powstawała we współpracy z CSK (takie informacje do mnie dotarły), a zatem i sekretarz konkursu i 1 członek jury mogli ją znać. Co prawda na tę sugestię usłyszałem od organizatora iż „CSK powstało dopiero w grudniu 2014”, ale w takim wypadku potwierdza to tylko współpracę Autorki z CSK, bo na pokazanej wyżej pracy, pokazanej w czerwcu 2014 r. w Brnie, jest jak byk pełna nazwa jeszcze niepowstałej wtedy instytucji. No chyba, że Autorka wróżką jest.

Komentarz na stronie CSK na FB

„Mateusz Pośpiech Nie ma powodów by kwestionować uczciwość komisji konkursowej, aczkolwiek sam fakt, że bez żadnego problemu mogli ten projekt znać i widzieć, podważa wiarygodność konkursu i anonimowość zgłoszenia.”

Wywołałem dwa ważne, jak sądzę problemy – z jednej strony nierespektowanie przez jury konkursu jego regulaminu i briefu, z drugiej strony brak etyki projektanckiej – poddaję je pod rozwagę organizatorom, członkom jury, projektantom i szczególnie STGU.

INFORMACJA z dn. 28.07.2015

Jest oświadczenie CSK w sprawie głównej nagrody. Stało się gorzej niż można było sądzić, do realizacji idzie druga nagroda. Z deszcze pod rynnę. Artykułowane wyżej, jak i na forach,  błędy jury nie były w ogóle rozpatrywane, a w II nagrodzie mamy nawiązanie do akronimu. Szkoda, że organizator i jury nie uderzyli się w piersi.


konkursowe pozbawianie praw

27 czerwca 2015

Konkursy w Polsce zadziwiają mnie niebywale. O inwencji twórców ich regulaminów pisałem wielokrotnie i nadal pewnie będę pisał, bo to, co organizatorzy w nich wymyślają,  jest wielokrotnie niczym innym jak zaborem cudzej własności intelektualnej, za friko. Wystarczy zgłosić do konkursu  pracę i tym samym pozbawić się do niej wszelkich praw. A organizator zaciera ręce, jak to cwanie zyskał X projektów, do swobodnego rozporządzania.

Mam oto przed sobą regulamin konkursu na opakowanie, podesłał Platt. Konkurs nazywa się „CHESPA PACKAGING DESIGN pierwsza edycja”, organizatorem jest Chespa Sp. z o.o. z siedzibą w Krapkowicach.

Konkurs CHESPA PACKAGING DESIGN

No to poczytajmy regulamin.

„CEL KONKURSU
Celem Konkursu jest zaprojektowanie i wykonanie opakowania, mającego szansę zaistnieć na rynku pod względem funkcjonalności, racjonalności wykorzystania materiału, efektywności zabezpieczenia produktu, innowacyjności oraz estetyki. Celem konkursu jest również wyłonienie oraz wyróżnienie oryginalnych rozwiązań konstrukcyjnych i graficznych.”

Nagroda niewątpliwie słuszna – 10.000,- złotych, ale zanim złapiecie się na ten haczyk i magię wielkiej nagrody poczytajcie o zapisach regulaminu, a jest tam sporo rzeczy mogących budzić poważne zastrzeżenia i dwuznacznych.

Już pierwszy kwiatek powinien włączyć sygnał ostrzegawczy:

㤠5
UCZESTNICY KONKURSU
Uczestnikami Konkursu mogą być pełnoletnie osoby fizyczne: a) studenci i absolwenci uczelni artystycznych, b) projektanci-hobbyści bez fachowego przygotowania.”

Nie pytajcie kto to taki „projektant-hobbysta”, nie wiem. Do tej pory znałem tylko dwie kategorie – projektantów i hobbystów.

Brnijmy dalej, do kolejnego zapisu, po przeczytaniu którego lampka ostrzegawcza powinna się jednak zapalić, o ile nie zapaliła się wcześniej:

㤠6
WARUNKI UDZIAŁU W KONKURSIE
8.
Zgłaszającemu udział w Konkursie oraz uczestnikowi Konkursu nie przysługują wobec Organizatora oraz członków Kapituły jakiekolwiek roszczenia. „

Czytając ten punkt mignęło mi w głowie – oho, będzie wesoło. No to jedźmy dalej, do punktu 9 tegoż paragrafu 6. A tam na bezczela już wyrywają nam nasze prawa autorskie, na dzień dobry, a co. Uwaga dłuższy cytat, bo i wymieniają szczegółowo co tracimy zgłaszając pracę do konkursu:

„9.
Z chwilą otrzymania przez Organizatora zgłoszenia, Organizator nieodpłatnie nabywa:

I. prawo własności materiałów wykorzystanych do stworzenia projektu i modelu (prototypu) opakowania, stanowiących przedmiot danego zgłoszenia, które w związku z tym nie podlegają zwrotowi osobie zgłaszającej udział w Konkursie, oraz
II. licencję niewyłączną na okres dwóch lat – liczony od daty otrzymania danego zgłoszenia – do projektu oraz modelu (prototypu) opakowania, objętych tym zgłoszeniem konkursowym, a to w zakresie obejmującym:
a) utrwalanie i zwielokrotnianie – wytwarzanie określoną techniką, w tym zapisem magnetycz­nym, techniką cyfrową lub drukarską, wprowadzenie do pamięci komputera i serwerów sieci kompute­rowych, także ogólnie dostępnych takich jak Internet, sieci telekomunikacyjnych,
b) rozpowszechnianie, wystawianie, wyświetlanie, odtwarzanie, zamieszczenie na stronie inter­netowej Organizatora bądź w innej formie publikowanie w sieci Internet, a także nadawanie i reemitowa- nie, za pomocą wizji przewodowej lub bezprzewodowej, jakąkolwiek techniką  przez stacje naziemne lub za pośrednictwem satelitów na całym świecie, dla odbiorców wszelkich systemów odbioru telewizji, zezwalanie, na zasadzie wyłączności, na równoczesne i integralne nadawanie dowolną techniką przez inne podmioty (w nieograniczonej ilości nadań), w tym w sieciach kablowych, udostępnianie bez ograni- czeń ilościowych użytkownikom sieci komputerowych i telekomunikacyjnych na całym świecie oraz przesyłanie pomiędzy serwerami i użytkownikami takich sieci wszelkimi środkami przekazu i transmisji, a także inne publiczne udostępnienie w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym,”

Ten punkt  zapewne miał w zamyśle wykorzystanie przez Organizatora plonu konkursu do celów promocyjnych i takie prawo organizator ma, ale już podpunkt następny daje do myślenia czy tylko do takich celów to będzie wykorzystane:

„c) przerabianie, opracowywanie oraz umieszczanie w katalogach stron i serwisów internetowych,”
d) kompilowanie, umieszczanie w folderach i materiałach prezentacyjnych,
e) używanie we wszystkich formach reklamy lub marketingu, utrzymywania relacji inwestorskich, w tym także za pośrednictwem wszelkich środków masowego przekazu, włączając przekaz satelitarny,
f ) utrwalanie na nośnikach materialnych oraz wykonywania egzemplarzy tych utrwaleń,
g) umieszczanie utworu na dokumentach i innych materiałach reklamowych, na stronie inter­netowej oraz przy oferowaniu towarów i usług,
h) inne formy korzystania z utworu, np. poprzez umieszczanie na torbach reklamowych, w grafice plakatowej, wystroju wnętrz.”

Z tych podpunktów wyżej, jak by nie patrzeć, oprócz owej promocji własnej, wyłania się także zupełnie inna możliwość wykorzystania zgłoszonej pracy, oczywiście za friko, czysto zarobkowa dla organizatora, odpowiednie wieloznaczności wytłuściłem.

Żeby nie dać pola jakimkolwiek zastrzeżeniom uczestnika w kolejnym

㤠7
WNIOSEK KONKURSOWY
4.
Wniosek konkursowy nie może być zgłoszony z zastrzeżeniem warunku lub terminu ani zawierać innych ograniczeń.”

Jedźmy dalej zmierzając ku nagrodzie, a otrzymanie jej także obwarowane i można jej nie dostać wygrywając:

㤠9
KAPITUŁA KONKURSU
7.
Kapituła może pozbawić Zwycięzcę Konkursu w danej kategorii, który nie zastosował się do zalecenia wykonania określonych zmian bądź poprawek w projekcie lub modelu (prototypie) opakowania (por. § 12 ust. 2 Regulaminu), nagrody głównej – w takim wypadku Kapituła ponownie wyłoni Zwycięzcę Konkursu.”

bo

㤠11
OGŁOSZENIE WYNIKÓW
2.
Organizator może przekazać Zwycięzcy w danej kategorii zalecenie wykonania określonych zmian bądź poprawek w projekcie lub modelu (prototypie) opakowania, warunkując przyznanie i przekazanie nagrody głównej uprzednim zrealizowaniem tego zalecenia. „

No i na koniec informacja, że trzeba odliczyć podatek od nagrody, Niby to zrozumiałe, ale wystarczyło napisać, że nagroda brutto.

„7.
Zwycięzca Konkursu ponadto:
e) oświadcza, że jest świadom i wyraża zgodę na potrącenie oraz odprowadzenie przez Organiza­tora do właściwego dla Zwycięzcy Konkursu naczelnika urzędu skarbowego podatku dochodowego od osób fizycznych w kwocie należnej od Zwycięzcy Konkursu, a nadto, że w związku z tym kwota nagrody głównej zostanie wypłacona Zwycięzcy Konkursu po jej uprzednim pomniejszeniu o wskazany podatek dochodowy.”

Rzućmy jeszcze okem do Załącznika nr 2, czyli formularza zgłoszeniowego, a tam taki kwiatek siedzi:

„Znam warunki Konkursu zawarte w Regulaminie i akceptuję je bez zastrzeżeń.
Niniejszym przyznaję Organizatorowi prawo do bezpłatnej publikacji zgłoszonych prac, w jakiejkolwiek postaci oraz wyrażam zgodę na eksponowanie prac w celu promocji konkursu.”

prawo do bezpłatnej publikacji zgłoszonych prac, w jakiejkolwiek postaci”? No to mamy pozamiatane.

I tak to widoki na 10.000 złotych, przypominają miraż, za który nie wygrywając i tak zapłacimy, utratą kontroli nad własnymi prawami do projektu.


plażowa korespondencja

15 kwietnia 2013

Przedstawiam plażową wymianę korespondencji mailowej z prezesem STGU Dawidem Korzekwą. Pozwoliłem sobie wytłuścić najważniejsze zdanie w drugiej odpowiedzi Pana prezesa, mam nadzieję, że nie ma nic przeciw.

***

Do Zarządu STGU

Szanowni Państwo,
piszę z prośbą o zajęcie stanowiska w kwestii opisanego na moim blogu, alw.pl, hurtowego pozbawiania twórców praw majątkowych regulaminem konkursowym, wymyślonym przez Gminę Wilanów? link – http://www.alw.pl/2013/04/plaza-we-lbie/

Przyznam, że jestem zbulwersowany tym regulaminem, niestety nie pierwszym i pewnie nie ostatnim, w tak drastyczny sposób, z powołaniem się na prawo, hurtowo odbierającym prawa twórcom biorącym udział w tej konkursowej zabawie. I nie jest ważne, że z biorący udział ma możliwość zrezygnowania, część z nich nie ma, bo nie rozumie i nie zna prawa autorskiego w wystarczającym stopniu, by ocenić zagrożenie. Te zapisy są moim zdaniem skandaliczne, nie tylko w kwestii hurtowego pozbawiania praw majątkowych, ale także innych obwarowań, jak i w świetle „nagrody”, której w ogóle nie ma, wszystko za friko, nawet nie za pietruszkę czy uścisk dłoni prezesa, choć, co jeszcze smutniejsze, robi to jedna z najbogatszych gmin w Polsce.

Będę wdzięczny za zajęcie jednoznacznego stanowiska w opisanej kwestii i oczekuję, że w miarę Waszych możliwości będziecie piętnować podobne
regulaminowe nadużycia w konkursach wszelkiej maści.

Z poważaniem
Andrzej-Ludwik Włoszczyński

***

Drogi Panie Andrzeju,

Dziękujemy za czujność.

Takich praktyk w Polsce jest niestety bardzo dużo. Reagujemy tylko na te największe i najbardziej zauważalne z racji ich rangi i korzyści jakie może przynieść taka reakcja dla całej branży. Najrozsądniejszą reakcją na tego typu konkursy jest zrobienie wszystkiego żeby się nie udały, czyli nie robienie niczego.

STGU od wielu lat nie wspiera medialnie takich konkursów, przez co w zdecydowanej większości nie przynoszą one dobrych efektów.
Niestety zawsze się znajdzie jakiś pseudo designerski portal, który będzie zachęcał młodych projektantów…

Ze swojej strony mogę obiecać, iż skontaktujemy się z organizatorami i spróbujemy ich przekonać do zmiany regulaminu.

Jeżeli nie będą zainteresowani – wyślemy do całej branży komunikat o nieuczciwości zasad konkursu i braku jego autoryzacji z naszej strony.

pozdrawiam
Dawid Korzekwa
Prezes Zarządu

***

Szanowny Panie Dawidzie,
bardzo dziękuję za szybką odpowiedź, mam jednak wrażenie, że taktyka braku reakcji, szczególnie w dobie internetu, to nie najlepsza taktyka, patrząc na rozprzestrzenianie się fali tak konstruowanych konkursów. Potrzebna jest zdecydowana reakcja i nagłośnienie, by to ukrócić. Taki wiszący miecz ma
szansę zadziałać odstraszająco, brak reakcji utwierdza kolejnych chętnych do powielania. Tym bardziej, że wiele takich konkursów jest kierowanych do
młodych ludzi/dzieci nie mających żadnej świadomości swoich praw.

Z poważaniem
Andrzej-Ludwik Włoszczyński

***

Zgadzam się z Panem, ale tego jest tak dużo, ze na nic innego nie starczyłoby nam czasu.

Nie chcemy być tez postrzegani jako instytucja, która tylko i nieustannie krytykuje. Staramy się robić dobre konkursy z dużymi instytucjami i w ten sposób zmieniać świadomość urzędników, którzy mają wpływ na ustawodawstwo i mniejsze podmioty.

Osobiście się zajmę nagłośnieniem sprawy logo plaży, ponieważ takiego regulaminu jeszcze nie widziałem – branie udziału w tym konkursie jest niebezpieczne, a nagrody brak!

Dodatkowo to UM w Warszawie – wstyd

Dawid Korzekwa
Prezes Zarządu

***

Bardzo dziękuję za tę szybką wymianę korespondencji i zgodę Pana Dawida na jej publikację. Czekam zatem na efekty. Oczekuję, może zbyt wiele,  że Gmina Wilanów nie tylko zmieni ten skandaliczny regulamin, ale także przeprosi za niego. Mam też nadzieję, że jedna z bogatszych gmin w Warszawie wysupła choćby grosz, na lizaka, jako nagrodę. Na razie zafundowała sobie i miastu wstyd.

Dodatek z 19.04.2013

Na Facebooku pojawiła się taka informacja STGU, wytłuszczenia moje:
Stowarzyszenie Twórców Grafiki Użytkowej (STGU)

Ostrzegamy Was przed bardzo nieuczciwym regulaminem w konkursie na logo plaży Wilanów! Konkurs nie przewiduje żadnej nagrody pieniężnej – Organizator poinformował nas, że nagrodą jest satysfakcja z udziału. Każdy uczestnik wysyłając propozycje logo oddaje do niego wszystkie prawa autorskie. Brakuje też wymienionego jury, a żeby w ogóle wziąć w nim udział trzeba wysłać pliki w jakości do druku i prawie podstawową księgę znaku. Jak zwykle, w takich sytuacjach, próbowaliśmy rozmawiać z Organizatorem, tłumaczyć, szukać wspólnie rozwiązania, ale niestety otrzymaliśmy odpowiedź a’la „wszystko jest zgodne z prawem i może się uda”. Bojkotujemy zdecydowanie takie inicjatywy i to samo proponujemy Wam. Jednocześnie, aby uświadomić Organizatorom na czym polega problem, zachęcamy Was do wysyłania opinii na temat tego konkursu na adres: logo@wilanow.pl. Pełna informacja o konkursie znajduje się tutaj: http://www.wilanow.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1039%3Akonkurs-na-nowe-logo-plazy-wilanow&catid=34&Itemid=197

Więc piszcie co myślicie na logo@wilanow.pl

Z ostatniej chwili 🙂

http://www.wilanow.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1069%3Auniewaznienie-konkursu&catid=34&Itemid=197
dzięki Panu 🙂
Dawid Korzekwa


plaża we łbie

13 kwietnia 2013

Uwaga: kolejny konkursowy naciągacz, żeby nie powiedzieć znacznie mocniej, czyli Gmina Wilanów  w Warszawie.

Gmina ogłosiła szumnie konkurs na logo plaży Wilanów, bo teraz każda najmniejsza gupota musi mieć logo. To, można by przeboleć, ot zabawa dla starszych dzieci, ale już przeczytanie regulaminu, tej „zabawy”, jeży włosy na głowie.

Zacznijmy punktować od końca. Organizator zabezpieczył się na wszelkie możliwe sposoby, również od gradu, ognia i wojny w Korei:

„9.5. Organizator zastrzega sobie możliwość nie rozstrzygnięcia konkursu lub w przypadku, gdy otrzymane od Uczestników zgłoszenia nie będą spełni ały oczekiwań formalnych, estetycznych czy merytorycznych.
9.6. Organizatorzy zastrzegają sobie prawo zmiany postanowień niniejszego Regulaminu w przypadku zmian przepisów prawnych lub innych istotnych zdarzeń mających wpływ na organizowanie Konkursu.
9.7. Organizatorzy zastrzegają, że nie ponoszą odpowiedzialności za: zdarzenia uniemożliwiające prawidłowe przeprowadzenie Konkursu, których nie byli w stanie przewidzieć, lub którym nie mógł zapobiec, w szczególności w przypadku zaistnienia zdarzeń losowych w tym siły wyższej.”

W skrócie znaczy to tyle, że zrobi co zechce i basta. Pal ich licho. Jedźmy dalej.

Kolejne punktowanie i robi się groźnie, bo dotyczy praw autorskich, twórców uczestniczących w tym konkursie. Tu ewidentnie organizator postanowił zwyczajnie okraść uczestników, z ich własnych praw.

3.3. Poprzez zgłoszenie logo do Konkursu w sposób określony w niniejszym punkcie, Uczestnik oświadcza, że:
a) przesłane przez niego materiały stanowią przedmiot jego wyłącznych autorskich praw osobistych i majątkowych;
b) wyraża zgodę na nieodpłatne użytkowanie nadesłanych materiałów przez Organizatora w ramach Konkursu oraz prezentację materiału nadesłanego przez Uczestników Konkursu w sposób określony w niniejszym regulaminie w czasie trwania Konkursu oraz na stronach internetowych Organizatorów. Zgoda niniejsza obejmuje także prawo wykorzystania prac przez Organizatorów w tworzonej przez nich bazie danych konkursu oraz prawo do nieograniczonego w czasie korzystania przez Organizatorów z wyżej wymienionych prac (na zasadach określonych w punkcie 3.5);
c) posiada wszystkie niezbędne zgody osób, które brały udział w procesie tworzenia logo i jest uprawniony do ich reprezentowania;
d) przesłane przez niego materiały nie uzyskały dotychczas żadnych nagród ani wyróżnień w innych konkursach ani plebiscytach.
3.4. Publikacja przez Organizatorów nie będzie zagrażać ani naruszać praw osób trzecich, w szczególności nie będzie naruszać majątkowych i osobistych praw autorskich innych osób.
3.5. Uczestnik udziela Organizatorom nieodpłatnej licencji obowiązującej na terenie Rzeczpospolitej Polskiej na korzystanie z nadesłanych logotypów stanowiących utwory w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych z późn. zm. (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631, z późn. zm.) na następujących polach eksploatacji:
a) z chwilą przekazania materiałów Organizatorom (tj. z chwilą wpłynięcia poprawnie przygotowanych plików wraz z oświadczeniem, o który m mowa w punkcie 3.3.), nastąpi też jednocześnie przeniesienie na Organizatorów autorskich praw majątkowych do tych prac, w zakresie rozporządzania nimi i korzystania z nich w całości lub w części przez czas nieoznaczony na polach eksploatacyjnych obejmujących:
a) utrwalenie (sporządzenie egzemplarza, który mógł by służyć publikacji tych prac);
b) digitalizacje;
c) wprowadzenie do pamięci komputera
– udostępnienie innym Wykonawcom,
– wielokrotne wykorzystywanie do realizacji Projektu „Plaża Wilanów”,
– przetwarzanie,
– publikowanie części lub całości,
d) sporządzanie wydruku komputerowego;
e) zwielokrotnienie przez druk lub nagranie na nośniku magnetycznym w postaci elektronicznej;
f) wprowadzenie do obrotu;
g) nieodpłatne wypożyczenie lub udostępnienie zwielokrotnionych egzemplarzy;
h) wprowadzenie w całości do sieci komputerowej Internet w sposób umożliwiający transmisję odbiorczą przez zainteresowanego użytkownika łącznie z utrwaleniem materiałów w pamięci RAM.
i) wraz z prawem do dokonywania opracowań, zmian, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz poza jej granicami, a także zezwala Zamawiającemu na wykonanie zależnego prawa autorskiego.
3.6. Nieodpłatna licencja udzielona zostaje na czas nieokreślony.

Cwane, „udziela licencji”, ale jednocześnie traci wszelkie prawa zależne! Jakby tego było mało, organizator, Gmina Wilanów, poszedł na całość, a co się będą szczypać, grożąc:

„3.7. W przypadku, gdy osoba trzecia wystąpi przeciw ko Organizatorom z roszczeniami wynikającymi z naruszenia praw opisanych w pkt. 3 oraz korzystania przez Organizatorów z logotypu w sposób zgodny z zapisami niniejszego Regulaminu, Uczestnik Konkursu zobowiązany będzie pokryć koszty zastępstwa procesowego, koszty sądowe, oraz zapłaci ć zasądzone odszkodowania lub koszty polubownego załatwienia sprawy oraz pokryć poniesioną przez Organizatorów szkodę. „

To teraz wypunktujmy co uczestnik tej arcykonkursu musi przedłożyć/dostarczyć:

„3. Przebieg i warunki udziału w Konkursie
3.1. Aby wziąć udział w Konkursie „Nowe Logo Plaży Wilanów”, przy zachowaniu wszystkich warunków Regulaminu, należy w terminie do 22 kwietnia 2013 roku do godziny 16:00 przesłać logo w formatach:
a) wektorowym w plikach ai, eps, cdr,
b) rastrowym w plikach tiff, jpg, png.
wraz z określeniem: pola ochronnego logo, kolorystyki logo (przestrzeni barwnej CMYK, RGB, PANTONE, RAL)

w pliku nie przekraczającym 5MB”

A że bezczelności nigdy dość, mamy i taki zapis:

„1.Postanowienia ogólne
1.2. Konkurs „Nowe Logo Plaży Wilanów” jest organizowany na zasadach określonych niniejszym regulaminem i zgodnie z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa”

Łaskawcy dają też bonus, na otarcie łez, po wyślizganiu uczestnika z jego praw do dzieła:

„2.1. Uczestnictwo w Konkursie jest nieodpłatne.

Ktoś tu wali na chama po prawach autorskich uczestników, przy okazji robiąc z nich kompletnych idiotów. Takiego zbioru kuriozów, mówiąc eufemistycznie, dawno nie czytałem w konkursidłach. I przypominam wszystko za free, nawet lizaka nie będzie. Bierzcie i dzielcie się  światłością i głębią urzędniczego regulaminu.

Na koniec jedno zdziwienie, że w całym tym horrendum mają brać udział, w jury, przedstawiciele poważnych instytucji kultury, od których chyba można oczekiwać znajomości prawa autorskiego, a i zapisów regulaminowych:

„4.1. Powołane przez Organizatora jury, złożone jest z następujących przedstawicieli:
1) Zarządu Dzielnicy Wilanów m.st. Warszawy (Przewodniczący Jury z prawem decyzji w przypadku równej ilości głosów),
2) Rady Dzielnicy Wilanów m.st. Warszawy,
3) Wydziału Kultury, Promocji i Sportu dla Dzielnicy Wilanów m.st. Warszawy,
4) Centrum Kultury Wilanów,
5) Muzeum Plakatu w Wilanowie – Oddział Muzeum Narodowego w Warszawie.

W końcu będą firmować, jakby nie patrzeć, ten regulaminowy potworek i okradanie twórców-uczestników z praw, hurtem.

Plaża już jest, na razie w niektórych głowach.

PS żeby było śmieszniej, nie dalej jak wczoraj dzwonił do mnie jeden z kolegów, opowiadając o podobnym horrendum konkursowym, skierowanym do najmłodzych przez NFZ. Niestety widać źle zanotowałem link i nie udało mi się tamtej radosnej twórczości namierzyć.

PS2 o dalszym ciągu sprawy poczytajcie w „plażowa korespondencja”.