logotyp znika

12 kwietnia 2011

Na stronie kolektywu Dorothy jest taka zabawa logotypami, a właściwie seria obrazów, powstałych na bazie idei sprowadzenia znaków do li tylko formy graficznej, pozbawiając je liter.

strona kolektywu Dorothy

Wrzuciłem małą zajawkę tej strony na Facebooku żartując, że może i u nas ktoś by spróbował, z naszymi znakami. I długo nie czekałem.

Oto 18 polskich znaków w wersji czystej, bez logotypu, opracowane przez Pawła Paśnika. Bardzo dziękuję autorowi za podesłanie i zgodę na opublikowanie tych prac na moim blogu.

polskie znaki bez logotypu, autor: Paweł Paśnik

Miłej zabawy w dociekanie co czyje 🙂


Kolejny tom Master Library

4 marca 2011

Logolounge Master Library – w kolejnym, czwartym już tomie serii Master,  zatytułowanym Typography, pojawią się dwa kolejne moje projekty znaków.

logo Diveland

Diveland logo

logo Speaking Faces

Speaking Faces logotyp

Książki z serii Logolounge Master Library:


Księga znaku odc.1

9 marca 2010

Zajrzałem sobie na hasło „logo”, w wikipedii a tam stoi tak:

Głównym zadaniem logo jest wstępne nakierowanie osoby na symbolizowany podmiot poprzez:

* przyciągnięcie uwagi oglądającego formą graficzną wyróżniającą to logo z otoczenia, a następnie
* powiązanie emocjonalne danej osoby z symbolizowanym podmiotem poprzez formę graficzną odpowiadającą charakterem danemu podmiotowi.

No, no, czego to się na starość człowiek dowiaduje…. Ambitne prace, nad tym wpisem, prowadziło od lipca 2007 r (3lata z okładem) 25 szpeców, jeśli dobrze ich policzyłem.

Na tejże wikipedii  znalazłem też dość ciekawy opis Podstawowej Księgi Znaku, ciekawy, bo zerżnięty, z mojego własnego opisu zamieszczonego w FAQ mojej własnej strony e-alw.com, vide – owe 7 kart. Tekst z wikipedii brzmi tak:

Podstawowa księga znaku

Podstawowa Księga Znaku (ang. Corporate Identity) to standaryzacja logo – opis budowy logo i przykłady jak należy znak stosować dla prawidłowego używania. Bardzo rozbudowana księga zawiera bardziej szczegółowe opracowania oraz konkretne projekty realizacyjne z użyciem logo i logotypu (WWW, samochody, reklama zewnętrzna itp). Zasad w niej zawartych powinno się bezwzględnie przestrzegać dla dobra i jednorodnego wizerunku firmy.

Podstawowa Księga Znaku powinna powstać wraz z projektem logo. Księgi Znaku obejmuje przeważnie 7 kart z elementami podstawowymi oraz kilka kart przykładów zastosowania logo.
Zawartość karty [edytuj]

* opis budowy logo lub logotypu
* kolorystykę
* pole ochronne wokół logo
* warianty logotypu, wersje mono i achromatyczne
* zestaw znaków firmowego kroju pisma oraz zalecane odmiany i wielkości
* przykłady prawidłowej i nieprawidłowej formy logo.

Że zerżnięte widać choćby po takim przykładzie:

Księgi Znaku obejmuje przeważnie 7 kart z elementami podstawowymi

u mnie brzmi tak, wytłuściłem to co zrzynajacy zostawił:

Przykład Podstawowej Księgi Znaku obejmuje 7 kart z elementami podstawowymi

Nawet nie zmienił odmiany na „Księga”. Jednak psikus polega na tym, że tak naprawdę wcale nie idzie o karty, a o tematy. Te 7 kart akurat w moim przykładzie rzeczywiście równa się siedmiu kartom, ale….Podrasowanie i skracanie (mojego wpisu) niestety nieco durnowate w sumie i błędne, bo okazuje się, wedle autora tego wpisu na wiki, że Corporate Identity =  Podstawowa Księga Znaku. Dobre. Pogratulować, niestety nie wiem komu, brak historii wpisu. Jak widać żeby zrzynać trzeba najpierw zrozumieć, co się zrzyna i skraca.

Ale skoro już temat księgi wywołany może wart zerknąć jak to z owymi kartami-tematami bywa. A bywa bardzo różnie, tak pod względem ich zawartości, jak i ilości owych kart dla konkretnego znaku. Dlaczego? Ano przyczyna prosta – jednokolorowy znak w formie logotypu, tylko z wersją kolor + achromatyczna zajmie zdecydowanie mniej kart niż na przykład znak złożony, o rozbudowanej ilości ukladów sygnetu z logotypem, z dopuszczalną zmienną kolorystyką znaku, wyselekcjonowanymi tłami etc.

Ale o tym w następnym odcinku opowiastki o księdze znaku.


Marka "chorego żołądka"

18 listopada 2009

Rada Miasta Bydgoszczy przyjęła uchwałę w sprawie ustanowienia marki promocyjnej pod wezwaniem „Bydgoskiego Węzła Wodnego”. A oto znak owej marki:

logo marki Bydgoski Węzeł Wodny

Pomińmy samą, dość dziwaczną nazwę, koncentrując się na znaku. A znak to cała opowieść geodety zamiast aforyzmu, skrótu. I jeszcze to intrygujące przesunięcie skrótu BWW, ładnie migające przed oczami, i jeszcze dodany pełny logotyp, dla całkiem nie kumatych, coby nie pomylili co to to. Jak podaje portal mmbydgoszcz.pl

Nowy znak promocyjny będzie przyznawany w kategorii: produkty spożywcze, produkty artystyczno-rzemieślnicze i pamiątkarskie, usługi, a także inicjatywy społeczne.

Za dużo tego wszystkiego jak na logo, smaczki, szczególiki, cieniusie kreseczki dobre do ekspozycji na minimum 2 metrową planszę. W efekcie bliżej temu do miana ilustracji niż znaku marki promocyjnej, mnie się skojarzyło z rentgenem chorego żołądka. Jak to się ma do czegoś co określamy logo wystarczy zerknąć, dla porównania, na znak „Teraz Polska”. Warto też zastanowić się co zostanie po zmniejszeniu owego znaku promocyjnego BWW, w końcu ci którzy go dostaną będą chcieli eksponować go na swoich produktach.

logo marki Bydgoski Węzeł Wodny logo marki Bydgoski Węzeł Wodnylogo marki Bydgoski Węzeł Wodny

Czytelność logotypu żadna, a i skrótu BWW takoż. Zostanie rozpoznawalność „chorego żołądka”, co na wyrobach spożywczych może być mocno zniechęcające do zakupu.

Na wszelki wypadek dodaję coś pod hasłem „już w porządku mój żołądku” – przepis na zgagę z portalu w-spodnicy.pl, moze pomoże….


18 listopada 2009
logo promocja
Tagi:

skomentuj

Office 2010

12 września 2009

Nowa odsłona logo Office 2010, flagowego produktu Microsoftu? Na to wygląda, cytat za VIBO:

Nieuw logo Office 2010

logo Office 2010

Nie jestem fanem samego Office, ale lepiej to wygląda. Znikło nadmierne przekolorowanie i drobne elementy w środku sygnetu, czytelniejszy logotyp. Może to jaskółka, że idzie nowy stary trend prostoty i czytelności?


12 września 2009
logo
Tagi:

skomentuj

Zatoka, wcięcie i serce

26 czerwca 2009

Fragment kolejnej rozmowy z Leszkiem o znaku Poland, oraz moje trzy grosze do komentarzy Wiktora Kołodzieja i Endiego.

Leszek Salomon:

dochodzę do wniosku, że nie jest specjalnie ważne jak to narysujesz, bo obrys i tak trzeba będzie spopularyzować, ja bazuje na poprzednich wyrysach dlatego czuję jakiś dysonans, ale dla wielu młodych to może nie mieć żadnego znaczenia bo starych syntez nigdzie nie widzieli

alw:

to fakt, ale też trzeba wybrać taki, który będzie łatwy do skalowania i mozliwości np jego zwielokrotniania czy wykorzystywania w inny sposób, a z drugiej w miarę sensowny i prosty do odtworzenia

LS:

zgoda, ale w takim razie bez oglądania się na mapę można parę rzeczy przerysować inaczej. Właściwie jedną jeszcze zwiększyć głębokość zatoki

alw:

to zobacz co się dzieje w rysunku Endego on zwiększył, pójdzie ewidentnie w stronę dymka

LS:

no u Endiego to już przesada. wiesz co, głupio się o tym gada samemu nie próbując, po prostu narysuję i Ci podrzucę

alw:

oki

LS:

porysowałem i doszedłem przy okazji do wniosku, że jedynym fragmentem istotnym w tym obrysie jest owa zatoka 🙂

szkice Leszka Salomona

alw:

hmm… samej zatoki tak nie wygrasz

LS:

ale ja się przy niczym nie upieram 🙂 – byłem ciekaw jaki kształt mi „siedzi”

alw:

robi się coś niespokojnego. Leszku tak patrzę iż tym wcięciem zatoki te Polski mi się przechylają. Zerknij na te trzy czerwone, między tymi w kółku

LS:

no kurcze – przecież zaznaczyłem to moja pamięć pokrzywiona socjalizmem taki kształt mi podpowiada i wcale się nie upieram, i nawet nie patrzę na optyczne zawiłości, po prostu TAK KOJARZĘ. Pokopię w sieci gdzieś musi być to do czego ja nawiązuję

alw:

te wizualne przechyły zauważyłem też w swoich szkicach dlatego zwracam uwagę.

LS:

jak zrobiłem wyrys najbliższy granicom realnym to sam byłem zdumiony obcością kształtu. Poproś jeszcze kogoś o wyrys może się więcej wyjaśni

alw:

Jedno już się wyjaśnia, że sam kształt, bez koła, staje się agresywnym wtrętem i niestety nie będzie mógł się wpisać w moją ideę zastępowania litery „O”

LS:

rób co uważasz za stosowne, ja jestem sympatykiem. Mam nadzieję, że nie przejmujesz się zbytnio krytycznymi głosami

alw:

dzięki, przejmować nie, ale wszystkie analizuje dokładnie.

………………

Wiktor Kołodziej, w komentarzu do Endi a symetria, koncentruje się z kolei na ścianie wschodniej:

Witam,
mimo dążenia do dużego uproszenia granic Polski i większej symetrii, ja osobiście skłaniałbym się do dodania dodatkowego punktu na „ścianie wschodniej” i utworzenia wcięcia na wysokości Warszawy lub wybrzuszenia w okolicach Lublina, albo zrezygnowania z pionowej wschodniej linii na rzecz lekkiego ukosu (tzn. przesunięcia górnego punktu lekko na zachód).

Mam uczucie że zaczyna się szukanie „co by tu dodać”, Tym bardziej, że o ile zatoka charakterystyczna jest, to na granicy wschodniej już tej charakterystyczności i wyjątkowości nie widzę. Ba, skoro tak, to czemu nie worek żytawski, na zachodniej granicy (na styku Polski, Niemiec i Czech), malusie to ale jak ciekawe – taka kropla wypływająca z naszego obszaru.

……………..

Przy okazji odniosę się też do szkicu Endiego (komentarz do Endi a symetria)

szkic Endiego

Endi:

Znak jest wypadkową wielu symboli i emocji. Mamy „gołębiowatego” orła, płomienne skrzydło, gorące serce i namiętność godną Polaka. Co prawda logotyp „nie siedzi” z sygnetem, ale jest to spowodowane spojrzeniem orła w prawo (skrzydło wadzi), choć prezentuję również wersję lewostronną. Zapewne niezgodną z normami prawnymi. Pan jest specem w tej materii. Znak jest do dopracowania, ale uważam, że ma potencjał…

Niestety, patrząc z perspektywy mojego pomysłu, to już zupełnie inna bajka. Czy ma potencjał? trudno powiedzieć, mnie nie przekonuje, szczególnie gołąbek + serduszko, wracasz do folkloru.


Dziś cyrylica

4 lipca 2008

Prezentacja nieco wirtualna tym razem. Polecam tym razem książkę nieco wirtualnie, na podstawie raptem kilku stron, nie mając egzemplarza przed nosem, muszę to naprawić. Książka dla znających rosyjski i zainteresowanych cyrylicą, od strony typografii

Book of Letters From Аа to Яя

“Book of Letters From Аа to Яя” Jurija Gordona

Książkę można nabyć na stronie Art Lebiediev Studio.
Przed zakupem warto obejrzeć 15 stron książki w formacie PDF
Oprawa twarda, format 220/290 mm, stron 384, 4000 ilustracji, Nakład 5000
Cena 1500 rubli – 63,56$ – 40,44euro co kto woli.

Przy okazji, dla ciekawych skąd wziął się termin „logotyp”, warto zajrzeć do krótkiego objaśnienia Lebiedieva.

Dodatek

Biję się w piersi, jednej rzeczy nie przewidziałem – kosztu przesyłki. Niestety przy koszcie zakupu książki =63,56$ cena przesyłki z Rosji wynosi aż 69,35$. W sumie robi się, jakby nie patrzeć ponad 130$. Iście zaporowa cena.

Znalazłem jednak dwa sklepy ukraińskie gdzie można ją kupić online:
1. podarunok.net cena ksiązki 312 hrywien
2. komod.com.ua cena książki 300 hrywien
teoretycznie powinno być taniej, ale pewien nie jestem.

A może ktoś ma inną możliwość kupienia, sprowadzenia tej pozycji i podzieli się tutaj tą informacją.

———–
Fotka okładki pochodzi ze strony Art Lebiediev Studio


Ustawili do pionu, zrównując z poziomem.

8 lutego 2008

Dopiero co, napisałem o logo PZU. No i nakryli mnie „poszukiwacze autora” projektu tegoż logo, a nakrzyczeli, a ustawili do pionu, zrównując z poziomem. Nawrzucali co swoje i… skasowali cały wątek na GL! A co, po co mają wyjaśniać cokolwiek. Przepraszam zatem za nie działające w tamtym wpisie linki

A ja mogę sobie tylko poopowiadać co było, bez cytatów, na podstawie archiwizacji, jako że nie udało się o to dopytać szczegółowo w owej sławetnej „dyskusji”.

Rozumiem obronę dobrego imienia firmy, nie rozumiem jednak, jeżeli broni się go w tak specyficzny sposób – obrzucając przeciwnika ogólnikami o nierzetelności i nieprawdziwości informacji w napisanym tekście. Konkrety? nie ma konkretów, jest kasowanie wątku. A tam było dziwnie – padło na przykład żądanie zaprzestania posługiwania się znakiem. A czy ja się nim posługuję, w takim rozumieniu, że można mi tego zakazać, skazać i obatożyć? sygnuję nim moje towary, usługi, teksty może nim podpisuję albo obrandowałem samochód? A może przytaczam je, li tylko, informacyjnie, jako przykłady/cytaty ilustrujące to, o co mi chodzi w tekście?

Zarzut drugi – podawanie nieprawdziwych danych, nie posiadanie informacji (?!) i fakty przedstawiam niezgodnie z rzeczywistością. Dobre. A jak ta rzeczywistość wygląda? Jakież to informacje powinienem mieć by napisać, na prywatnym blogu, co mi się podoba, a co nie? Niezgodne z rzeczywistością? A co jest niezgodnego w moim wpisie z rzeczywistością, tą ogólnie dostępną? to że logo ma kilka wersji logotypowych, czy że brak informacji o historii na stronie firmy? Czy wobec wezwania do zaprzestania pisania rzeczy nieprawdziwych i niezgodnych z rzeczywistością mam rozumieć, że firma nie powstała, nie nazywa się, nie używa skrótu i nie posiada logo i wersji logotypów… sam już się gubię…. A może mam zamknąć się i pisać wyłącznie peany o PZU? na to wychodzi, skoro padło że… obgaduję nieelegancko firmę. Ale jaja.

Zarzut, nie zarzut – autorka cytatu z poprzedniego wpisu nie wyraża zgody na cytowanie. Autorka najpierw na otwartym forum wypowiada się publicznie, a potem nie zgadza się na cytat z niej, na marginesie krótki i tyczący roku powstania firmy. Mam więc chyba prawo, jako treść ogólnie dostępną, zacytować, rzetelnie podałem link do dyskusji i dane autorki wypowiedzi. Spełniłem wymóg formalny cytowania – podałem źródło, to źle?. Wychodzi że źle, bo… można temat skasować, ten dokąd prowadził link, i za chwilę udawać, że nas tam nie było w ogóle.

Zarzut a la kabaret – jakoby wypowiedź moja, na moim blogu, miała powodować utratę zaufania – UWAGA – do środowiska, w domyśle grafików-projektantów. Kuriozalne. Ładnie połechtali, tylko ani nie mam takiej mocy sprawczej, ani tym bardziej takiej pozycji, to raz. A dwa – nawet najgłupsza wypowiedź jednego faceta, nie nie pozbawia zaufania do środowiska, żadnego, inaczej wszyscy porozumiewalibyśmy się dawno na migi, a i to nie jest pewne pamiętając gest Kozakiewicza.

Osobna sprawa to pomylenie mojego prywatnego bloga z gazetą, ja nie muszę, pisząc o swoich odczuciach czy zastrzeżeniach, weryfikować wszelkich danych. To nie materiał śledczy. Opieram się na źródle ogólnodostępnym dla każdego, internecie, jeśli więc w tym źródle jakichś informacji brak, to wina nie moja a firmy, że o to nie dba. Zresztą do czego niby miałyby mi te informacje dodatkowe posłużyć? do usprawiedliwienia że znak jest OK, tylko inni tego nie widzą?

Najpierw jedna, a potem druga, z cytowanych w poprzednim wpisie osób atakowała mnie też za… pisanie o temacie na własnym blogu, a nie tam gdzie oni by chcieli. Okazuje się, że nie mogę sobie napisać na blogu po prostu tego co chcę – na przykład „ta krowa mi się podoba, a tamta owca nie”, bo wpadnie jaki rolnik i każe zweryfikować informacje i nie podawać nieprawdziwych. Tylko co jest nieprawdziwe – krowa to nie krowa, a może owca-nie owca, czy też mam weryfikować swoje podobanie/niepodobanie wedle cudzego punktu chcenia i widzenia?

Na dodatek, straszna rzecz, moje pisanie na blogu, to „ukrywanie się”. Ciekawostka. Jak rozumiem pisząc pod własnym nazwiskiem, na własnym blogu, robię to bo nie mam odwagi i ukrywam się 🙂 Wolne żarty.

Szczerze mówiąc przypomina mi to wszystko obronę Częstochowy przed… chińczykami. Już bronimy, chociaż oni jeszcze nie wiedzą, że w ogóle mieli zaatakować. Bronić wizerunku firmy też warto z głową.

Zaprosiłem Szanownych adwersarzy do napisania sprostowania owych nieprawdziwych informacji w moim tekście, o ile są. Chętnie opublikuję takie sprostowanie z konkretami, może sam się w końcu dowiem w szczegółach o co właściwie biega….

…..

Do tej pory czekam (25.06.2010 r.), wymiękli?


Nowe logo FIAT

11 listopada 2006

W kilku miejscach trafiłem ostatnio na informację o nowym logo Fiata, zaprezentowanym przez turyńską firmę.

FIAT emblemat 2006

Logo nawiązuje do tradycyjnych emblematów tej firmy swoim kolistym obrysem i czerwienią tarczy wewnętrznej. Zgrabnie uproszczone i oddające ducha współczesnej stylistyki nadwozi samochodowych Fiata. Oczywiście jednym się podoba, innym nie, dyskusje na forach są dość emocjonalne, ale mało konkretne. Padają zarzuty o zbytnim uprzestrzennieniu, zbyt częstych zmianach logo rozmywających wizerunek, a nawet twierdzenia, że stare logo, z lat 1968-1999, było najlepsze i najbardziej charakterystyczne.

„…mnie również liternictwo b. nie odpowiada, takie na siłę niby ciężko nowoczesne miało być po zmianie, a dla mnie kompletnie nie pasuje do marki już lepsze było to przed tymi zmianami kiedy za pamiętnych czasów logotyp Fiata był na prostym granatowym tle o prostej czcionce z kursywą, dobrym rozświetleniu liter.”

„..ta daleko odbiegająca jest właśnie całą tradycją w tym kraju. Nie będę udawał, że znam historię marki 100 lat do tyłu ani tym bardziej korzeni – znam o tyle ile towarzyszyła memu życiu w tym kraju. Jeśli te logo miało być w tym kraju najlepsze to twierdzę, że właśnie do tej tradycji którą znamy, powinna się odwoływać.”

FIAT emblemat 1968

Ale, czy ten emblemat, z roku 1968, rzeczywiście jest taką tradycją w Polsce? Fakt, posiadały go wszystkie prawie maluchy produkowane po roku 68, ale tradycja Fiata w Polsce to przecież także wcześniejsze modele 125p. Odsłużyło mi się tych fiatów 125p sztuk cztery, żaden nie miał emblematu o którym mowa, nie miał także multipla kolegi, model 124 mego brata, ani słynny fiat abarth, jakim jeździł mój były dyrektor.

„A tak wracając do tych efektów majstrowania przy logo przez fiata to co właściwie z niego zostało? Merc ma swoją gwiazdkę, audi kółka, VW właśnie VW, opel zygzaka, renault romb, peugeot lwa, … alfa romeo, mazda, honda, tak można długo i bardzo łatwo można to sobie przywołać w pamięci… Z fiata zostało tylko słowo „fiat” tą toporną czcionką – trochę mało”

Otóż to. Co zostało z Fiata? dobre pytanie, ano został właśnie ten logotyp, od początku konsekwentnie używany, z wyjątkiem okresu 1968-99. Zastanawiające jednak jest samo stwierdzenie „nowe logo Fiata”, używane przy okazji omawiania tego nowego emblematu. Czy naprawdę jest to nowe logo czy jednak tylko nowy emblemat? Poniżej właściwe logo firmy Fiat

FIAT logo

Loga nie zmieniono, kolejnej zmianie uległ emblemat umieszczany na masce samochodu, a zawierający logo. Wygląda bardzo nowocześnie wpisując się w nowy wlot powietrza. Prawda, że pięknie się prezentuje?

Nowy emblemat FIAT w pelnej krasie

Zresztą, co warto zauważyć, samo logo tych zmian miało nie aż tak dużo i to raczej kosmetycznych, za to emblematy zmieniały się i owszem, a nawet powracały, jak w wypadku emblematu z roku 1938. Jedynym wyjątkiem od tej „reguły” było właśnie logo i emblemat z czterema niebieskimi rombami.

Spójrzmy jak te zmiany przebiegały. Historia emblematu Fiata zaczęła się w roku 1899, taką oto tabliczką (poniżej) umieszczaną na przodzie samochodu. Zawierała pełną nazwę producenta „FABRICA ITALIANA DI AVTOMOBILI TORINO FIAT N….” i miejsce na numer wyprodukowanego egzemplarza.. Nie był to jeszcze, w pełnym tego slowa znaczeniu emblemat, raczej coś w rodzaju tabliczki producenta. Jest to jedyny emblemat prezentujący pełną nazwę firmy. Kolejne będą zawierały wyłącznie skrót FIAT

1899 pierwszy emblemat FIAT

Następny emblemat, zaprojektowany już profesjonalnie w stylu secesji, pojawił się dwa lata później, w roku 1901. Miał jeszcze, jak i wczcześniejszy, miejsce na wybicie numeru.egzemplarza, tuż nad logotypem Fiat.

FIAT emblemat 1901

W trzy lata później, w 1904 r., pojawia się właściwy protoplasta emblematów fabrycznych, już bez miejsca na numer fabryczny, w pięknej owalnej formie secesyjnej

FIAT emblemat 1904

Wspaniale prezentował się na masce samochodu wraz z ozdobnym zwieńczeniem korka chłodnicy

FIAT emblemat 1904 w całej okazałośći

Przetrwał ten emblemat dobre siedemnaście lat, nim pojawił się następca. Ciekawe – jeżeli przyjrzymy się ozdobie zwieńczającej chłodnicę samochodu z roku 1904 to zauważymy podobieństwo elementu środkowego, między skrzydłami, w formy wieńca laurowego wpisanego w koło, z nowym znakiem zaprezentowanym w 1921 r. Warto też pamiętać, że kolejne następujące zmiany emblematu powiązane były ze zmianami stylistyki nadwozi, produkowanych przez Fiata samochodów.

FIAT emblemat 1921

W roku 1925 nastepuje drobna modyfikacja – znika biała apla pod logotypem, litery zmieniają kolor, a wewnętrzna tarcza ciemnieje.

FIAT emblemat 1925

Kolejna zmiana nadchodzi w roku 1929. Tarcza wewnętrzna przybiera kolor niebieski, litery nie są już tak wysokie a w zamian dochodzą dwie linie ograniczające logotyp z góry i dołu.

FIAT emblemat 1929

W roku 1931 mamy sytuację dość dwoistą. Najpierw pojawia się lifting znaku sprzed dwu lat – tarcza przybiera kolor czerwony. Następne wchodzi do uzytku projekt o zupełnie nowym kształcie – prostokątna forma emblematu. Logotyp wypełnia niemal całą przestrzeń czerwonego, wewnętrznego pola. Ta prostokątna forma będzie teraz modyfikowana aż po rok 68.

FIAT emblemat 1931 wersja AFIAT emblemat 1931 wersja B

Rok 1938 przynosi zmianę wykroju całego emblematu i jednoczesne złamanie go, wzdłuż linii pionowej, dostosowując do załamania na masce samochodu. Obrys zewnętrzny jest delikatniejszy.

FIAT emblemat 1938

rok 1959 zaokrągla tarczę, zewnętrzny otok zostaje bardzo pogrubiony.

FIAT emblemat 1959

Po okresie tarcz wpisanych w prostokąt Fiat wraca do formy z roku 31. Tak pojawia się w roku 1965 nowy-stary emblemat, zmodyfikowano wieniec okalający czerwoną tarczę, litera jest bardziej subtelna i proporcjonalna

FIAT emblemat 1965

Nadchodzi przełomowy rok 1968 i całkowite odejście od dotychczasowych form emblematu Fiat zabrał się za kompleksową strategię przekształcenia firmy w spółkę akcyjną i nowy znak był niezbędny do zidentyfikowania tego przedsięwzięcia. Nadszedł czas czterech niebieskich rombów…

FIAT emblemat 1968

niejako dla dopełnienia tego emblematu, w roku 1991, pojawia się na maskach Fiata słynne 5 kresek, zwane też grillem. Czemu pięć? Przyglądając się obu emblematom łatwo zauważyć iż nowy emblemat jest swoistym skrótem poprzedniego – wycięto po prostu litery nazwy pozostawiając ograniczające je pionowe linie.

FIAT emblemat 1991 grill

Taki stan rzeczy funkcjonował aż do roku 1999, kiedy to firma postanowiła powrócić do korzeni. W efekcie powstaje nowoczesna wersja emblematu powiązanego z tradycją z lat 1921-31 i 65. Tarcza wewnętrzna przybiera kolor niebieski, jak w wersji z roku 1929.

FIAT emblemat 1999

Tak doszliśmy do roku 2006 i aktualnie zaprezentowanej przez Fiata wersji emblematu, będącej z jednej strony wyrazem nowoczesnego podejścia do formy jak i nawiązania do tradycji. Z jednej strony zachowano obrys kołowy, jak w emblematach z lat 1921-31, choć bez wieńca laurowego, z drugiej strony mamy nawiązanie do prostokątnej, czerwonej tarczy z roku 1959.

FIAT emblemat 2006

Gwoli ścisłości – podane daty odnoszą się jedynie do wprowadzenia danego emblematu do użytku. Wprowadzenie nowego emblematu nie oznaczało automatycznej rezygnacji z poprzedniego i tak niektóre emblematy występowały równolegle, na różnych jednak modelach, produkowanych przez Fiata samochodów. Tę dwoistość obserwowaliśmy również na modelach 126 i 125 produkowanych w Polsce. Autorem znaku jest polski projektant Janusz Kaniewski.

Dodatek

Na koniec polski fiat z okresu międzywojnia. Od 1932 montowano u nas model 508, który do seryjnej produkcji wszedł w 1936 roku pod dumną nazwą Polski FIAT 508 III Junak.. Oto ponizej plakat reklamowy owego Fiata, prezentujący również emblemat „Polski Fiat”. Kosztowało to cacko 5400 zł….

Nowy Polski Fiat 508 reklama

Ponownie Fiat zawitał do Polski w roku 1965, kiedy zakupiono licencję na model 125, produkcja ruszyła dwa lata później, w roku 1968. Poniżej polska wersja emblematu Fiata, byla umieszczana na wyprodukowanych u nas egzemplarzach aż po rok 83., kiedy to wygasły prawa do marki.

Polski Fiat 125 emblemat

Nastąpiła zmiana nazwy na FSO 125p, a co za tym idzie zmiana emblematu. Ale to już zupełnie inna historia..

————–

Źródła: http://www.fiat.co.nz / www.goodlogo.com/cases/fiat/ / www.lotnisko.net/fso/polgal.html / http://old.timer.pl/fiaty.html