kreatywny ryż

4 czerwca 2017

Dziś trochę kreatywnego ryżu. Nieco zadufani w to europejskie i amerykańskie projektowanie zauważamy na dalekim wschodzie co najwyżej Japonię, po części pewnie na bazie XIX wiecznej fascynacji naszych pradziadków. Ale Azja to nie tylko Japonia. Dzieje się tam dużo i dobrze, i warto to pokazać.

Przedstawiam studio Rice Creative z Ho Chi Minh / Wietnam, które przygotowało świetny rebranding dla marki Le Fruit.

Le Fruit by Rice Creative - szkice
Le Fruit by Rice Creative - opakowania
Le Fruit by Rice Creative - typografia
Le Fruit by Rice Creative - opakowanie

David Airey, na swojej stronie  identitydesigned.com, tak napisał o tym projekcie:

„Wyniki (rebrandingu) okazały się sukcesem, ponieważ marka jest nie tylko poważniejsza, ale taka, którą marketingowcy lubią wyróżnić. Le Fruit znalazł się we wcześniej niedostępnych środowiskach handlowych, w tym w sieciach supermarketów high-end, międzynarodowych lotniskach i franczyzach, takich jak Starbucks. Marka znajduje się również na półkach na rynkach zagranicznych, takich jak Japonia, Korea i Zjednoczone Emiraty Arabskie.”

Więcej obrazków i w większym formacie znajdziecie na stronie Airey’a identitydesigned.com  oraz na stronie studia Rice Creative. Warto pooglądać.


3 x P + Z

29 maja 2017

3 x P + Z, czyli promowanie polskiego projektowania znaków. II Ogólnopolska Wystawa Znaków Graficznych, trzeba to wyraźnie powiedzieć, robi dobrą robotę. Nawet bardzo dobrą i to nie tylko w kraju, ale może przede wszystkim poza jego granicami. A cała zasługa zaledwie dwóch osób – Patryka Hardzieja i Rene Wawrzkiewicza. Wydana z tej okazji przez wydawnictwo Karakter książka, z kompletem znaków prezentowanych na II OWZG otrzymała wyróżnienie w konkursie na Najpiękniejszą Książkę Roku 2016. Można? Można. Chapeau bas Panowie.

Wystawa odwiedziła już:

2015 r.

II OWZG Gdynia

2016 r.
II OWZG Warszawa

II OWZG Wrocław

II OWZG Cieszyn

II OWZG Kielce

II OWZG Kraków i Tarnów

II OWZG Wilno / Litwa

2017 r.

II OWZG Kowno / Litwa

II OWZG Zielona Góra

II OWZG Bratysława / Słowacja

I najnowsza wystawa, w Berlinie.

IIOWZG Berlin / Niemcy

Na  berlińskiej wystawie zaprezentowano wybrane projekty z I i II Ogólnopolskiej Wystawy Znaków Graficznych. Między innymi pokazano, co mnie bardzo cieszy, moje dwa projekty – godło z projektu Orli Dom i znak Kolinstal.

godło z projektu Orli Dom w Berlinie

znak Kolinstal w Berliniefot. Patryk Hardziej

Przy okazji pokazano także pierwszy tom dokumentacji projektu Orli Dom.

1 tom dokumentacji projektu Orli Dom w Berlinie fot. Patryk Hardziej

Wystawie towarzyszy 132 stronicowa publikacja, do nabycia przez stronę  www.symboltologo.com.

katalog wystawy w Berliniefot. Agencja Transparent


kondomowe logo

24 maja 2017

Czeska firma Primeros, produkująca od 108 lat kondomy, przeszła rebrading. Autorem bardzo udanego logotypu i opakowań jest znany czeski projektant Tomáš Brousil.

Primeros nowe logo

Primeros opakowania

Trzeba przyznać, że przeskok, jaki nastąpił w estetyce opakowań, jest ogromny, zaskakujący i bardzo wpisujący się w obecne trendy.

Więcej na font.cz i czechdesign,cz


kameralne błędy operowe

22 maja 2017

Warszawska Opera Kameralna zaprezentowała na Facebooku swoje nowe logo. Poprzedni znak, autorstwa Ewy Natkaniec wyglądał tak, jak poniżej.
stare logo WOK

Pisałem o tym znaku, a także kilku innych operowych, w tekście „wielkie O” (2013 r.). Dobry design zaprezentowała także Opera w Saint Etienne (2015 r.). W tym roku pokazałem dobry przykład projektowania „Göteborgsoperan”.  Ale widać nie wszyscy projektanci śledzą co na świecie się dzieje, a szkoda.

Nowe  logo Warszawskiej Opery Kameralnej prezentuje się tak.

nowe logo Warszawskiej Opery Kameralnej

Szokujący skok do tyłu. WOK przy prezentacji na Facebooku poszedł na całość, publikując także wszystkie dotychczasowe dokonania twórcy logo. I przyznam, nie wiem czy ma ten pean usprawiedliwić/wytłumaczyć tę produkcję, czy to  w ramach wynagrodzenia takie peany. A miód leje się wartką strugą i nie wiadomo miód to czy wazelina.

” TWÓRCĄ NOWEGO LOGO WOK jest dr Robert Manowski, Rektor Wyższej Szkoły Artystycznej w Warszawie. Wyższa Szkoła Artystyczna w Warszawie.
Grafik, projektant, animator filmowy, twórca identyfikacji wizualnych i filmów wideo. Założyciel i Rektor Wyższej Szkoły Artystycznej, w której prowadzi zajęcia z animacji i montażu w pracowni obrazu multimedialnego.

Studiował na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie pod kierunkiem prof. Jerzego Tchórzewskiego i uzyskał dyplom w pracowni ilustracji prof. Janusza Stannego. Na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu uzupełniał wykształcenie w zakresie promocji kultury.

Jeszcze przed rozpoczęciem studiów na wydziale grafiki pracował w Studio Miniatur Filmowych i w firmie animacji Hanna Barbera, gdzie poznał tajniki animacji klasycznej, które obecnie łączy z animacją komputerową i fotografią poklatkową. Naukę rysunku animowanego zawdzięcza takim artystom jak Witold Giersz i Leszek Gałysz. Doświadczenia z tego okresu zostały wzbogacone o przygodę z fotografią poklatkową i animacją nonkamerową.

Jest autorem wielu telewizyjnych opraw graficznych i identyfikacji wizualnych, między innymi: Canal+, TVN, TVP, MTV, Wizja TV, powstających w kraju i za granicą. Zdobywca dwóch prestiżowych międzynarodowych nagród w dziedzinie muzealnictwa MUSE Award 2015 za filmy rekonstrukcje dla Muzeum w Treblince oraz dla projektu Faras 3D za produkcję stereoskopową dla Muzeum Narodowego w Warszawie.”  www.facebook.com/Warszawska.Opera.Kameralna

Można by to spuentować krótko – a na logo WOK poległ.

W CV autora, na stronie robertmanowski.blogspot.com czytam taki pasus::

„Budując identyfikacje wizualne Robert Manowski zestawia proste znaki i figury w awangardowe kompozycje o określonej kolorystyce. Ta uniwersalna estetyka jest dobrze odbierana przez współczesnego odbiorcę, który czuje się zmęczony nadmiarem efektów wizualnych i kreacji, jakie pojawiają się dzięki zastosowaniu nowoczesnego sprzętu wizualnego w mediach.”

Dzieło proste, awangardowe kompozycyjnie, uniwersalna estetyka…. Tak awangardowe i uniwersalne, że postanowiłem się nad nim pochylić czysto technicznie. A przyznam jest się nad czym pochylać, bo oprócz estetyki z, niestety, zamierzchłych projektowo czasów, sam nie wiem jak odległych, może początków komputeryzacji, z uwagi na użyty Times New Roman, i to początków mało profesjonalnych zaznaczmy, mamy kilka innych pasztetów. Jeden z kolegów określił to w miarę delikatnie: Ogólna konstrukcja sugeruje kompozycję symetryczną, czemu skutecznie zaprzecza przegadana i zwichnięta typografia.”. Pomijając stylistykę mamy w tym znaku najzwyklejsze szkolne błędy, co postaram się pokazać.

Błąd podstawowy – trzymanie się małych liter z dużą na początku każdego słowa nazwy (2 wersy). Można i tak, choć  to sprawia kłopot w takim trzywersowym ustawieniu, właśnie z racji wystających dużych liter.  Tym bardziej, jeśli przekombinujemy środkowy wers pseudo kapitalikami. Autor kombinował jak z tego wybrnąć  i poległ na całej linii.

Opera Kameralna 1

4 linie bazowe w logotypie i 6 wysokości litery. Jeżeli przyjmiemy jako bazowy rozmiar najmniejszej części logotypu, tzn. „arszawska”, jako  36 pkt, to otrzymujemy następujące wysokości litery w pozostałych składowych: „W” –  50 pkt, „arszawska”  – 36 pkt, „O” – 138 pkt, „PERA” – 88 pkt, „K” – 59 pkt, „ameralna” –  51 pkt.

Mówiąc szczerze nie bardzo wiem po co to całe cudowanie. Choć właściwie chyba wiem – autor wywalił duże „O”, wers „Opera” wizualnie odjechał w lewo od osi pionowej. Kombinowanie z dwoma pozostałymi wersami miało, jak mniemam,  zrównoważyć to wielkie „O” wizualnie,  w stosunku do osi pionowej. Ale światła nie dały się zrównoważyć.

Opera Kameralna 2

Światła międzyliterowe we wszystkich wersach logotypu wskazują na zwykłe wklepanie nazwy z klawiatury, na przykład w słowie „OPERA” mamy dwie skrajne pary źle ustawione – za ciasne „OP” i dziurawe „RA”. Źle ustawione są także światła międzywersowe. Dodanie pod słowem „Kameralna” dwóch linii poziomych to kolejny patent  ratunkowy, na dodatek źle ustawiony, zbyt blisko, i właściwie zupełnie zbędny.

Mamy zatem zachwiane proporcje i nie trzymający się układ dwóch elementów, z dolnym elementem wizualnie odjeżdżającym w prawo.

Opera Kameralna 4a Opera Kameralna 4

Efektem, tego cudaczenia z wielkościami liter, jest także konieczność (?!) wcięcia się z „W” w sygnet, a właściwie nie tyle sygnet co kolejną zbędną linię, która tuszuje nieco zbyt wiele przestrzeni nad pierwszym wersem (to po co powiększano W?).

Opera Kameralna 3

Najdziwniejsze zaś jest to, że logotyp ustawiony w 3 wersy, ale jedną wysokością litery, broni się dużo lepiej niż ta kombinacja i nawet duże litery na początku słów nie sprawiają problemu.

 

Opera Kameralna zmiana

Ale można było to również zrobić wersalikami i tą samą szerokością wersów,  wyakcentowując przy okazji słowo „Opera”, jak niżej.

Opera Kameralna zmiana

Nie czepiam się tu ozdóbkowych wcięć na końcach tych dodanych linii poziomych, bo to w sumie przy całości pryszcz, detal, najmniej istotny szczegół. Spójrzmy jednak na zmniejszenie znaku – górny szerokość 150 px, poniżej 50 px.

Opera kameralna 150 px

Opera kameralna 50 px

Niewiele z tego znaku zostaje. Z wprowadzoną, przeze mnie, do znaku zmianą zapisu, przy zmniejszeniu do 50 px, lepiej broni się układ wersalikowy. Choć to nadal będzie mało spójne, wymagało by kolejnej zmiany, w rysunku elementu graficznego, nad logotypem. Po prostu trzeba by zmienić właściwie cały znak, krój i element graficzny.

Opera Kameralna zmiana 50px

 Jakby dla podkreślenia nijakości znaku pojawił się, adekwatny do niego stylistycznie, plakat WOK, na noc muzeów.

WOK plakat

Dzieło proste, awangardowe kompozycyjnie, uniwersalna estetyka….

PS. zapraszam również do poczytania dyskusji z autorem, na moim fanpejdżu Facebookowym, zapowiadał  się interesujący serial, niestety nie jestem w jego ekstralidze. Polecam także uwadze obronę znaku na profilu autora, na Facebooku.

 


Wadowic miód i dziegieć

13 maja 2017

Nowa identyfikacja Wadowic zbiera, i słusznie, same pochwały. Bo też trzeba przyznać, że jest to kolejny dobrze skrojony garnitur identyfikacji wizualnej. Dodajmy obejmujący wszystkie podmioty zależne od miasta, zatem potraktowany całościowo a nie wyrywkowo. Ogromnym plusem jest także powiązanie prac nad poprawieniem herbu z pracami nad identyfikacją wizualną.

Portal Marketing Miejsca ocenia to tak:

„Wadowice, wzorem Słupska, nie tworzą logo miasta, a upraszczają herb. Nowy trend w identyfikacji wizualnej miast? Estetyczna, minimalistyczna, nowoczesna, wpisująca się w tradycję i historię miasta – to nowa identyfikacja miasta Wadowice. Władze samorządowe zamiast tworzyć nowe logo, z którym zazwyczaj bardzo trudno utożsamiać się mieszkańcom, postanowiły odświeżyć, uprościć i dostosować do współczesnych wymogów i poczucia estetyki herb miasta.”

Branding Monitor z kolei pisze taką laurkę:

„Nareszcie doczekaliśmy się kolejnego dobrego przeprojektowania na polu samorządowym. I to w mieście, po którym w ostatnim czasie raczej bym się tego nie spodziewał. Wadowice, dwa razy organizujące kompletnie nieudane konkursy, w końcu postanowiły jednak powierzyć pracę nad swoją identyfikacją profesjonalistom. Jak widać była to decyzja bardzo dobra.”

I dalej:

„Wadowice mają nowe logo, wykonane przez kogoś, kto zna się na rzeczy! Szok i niedowierzanie. Jak to się stało, że po takim zapatrzeniu się w konkursy władze miasta potrafiły dość niespodziewanie podjąć zdecydowanie lepszą decyzję? Cud? Cóż… w przypadku papieskiego miasta taka możliwość jest wielce prawdopodobna. Jakby jednak nie było, bardzo cieszę się, że tym razem o nowym wadowickim znaku mogłem napisać naprawdę wiele dobrego. „

Nie są to odosobnione głosy, zachwyty czytam także w komentarzach na różnych forach. Zatem popatrzmy co zrobiło Studio Otwarte we współpracy ze specjalistką od heraldyki dr. Barbarą Widłak.

Herb został oczyszczony z dodatków i doprowadzony do poprawnej formy heraldycznej.

herby Wadowic przed i po zmianie

Uproszczona wersja herbu będzie z kolei wykorzystywana w identyfikacji wizualnej miasta.

identyfikacja Wadowic

Wadowice papeteria

Wadowice oznakowanie samochodu

Więcej obrazków znajdziecie na Branding Monitor .

Patrząc na cały projekt trzeba przyznać, że jest za co chwalić jego twórców i władze miasta By jednak nie było za słodko, w tej beczce miodu, dodam malutką łyżkę dziegciu. A jest nią tzw. logo promocyjne.

nowe logo Wadowic

Wadowiceonline.pl wyjaśniają to tak:

„Dla upamiętnienia najsłynniejszego Wadowiczanina – Karola Wojtyły, symbolowi miasta będą towarzyszyć skrzyżowane klucze ułożone na kształt kluczy Piotrowych. Żeby nie mieszać symboliki miejskiej i kościelnej, klucze zostały umieszczone obok tarczy herbu, a nie za nią. W tej formie symbol będzie używany z dewizą „Tu wszystko się zaczyna”, nawiązującą do słów papieża podczas pobytu w Wadowicach w 1999 roku.”

Przepraszam, ale dla mnie to jest dziwadło. O łączeniu dwóch różnych znaków, w jeden zespół, pisałem już w książce „Wizerunek miasta – co jak, dlaczego”, na przykładzie tzw. „identyfikatora herbowego” Warszawy.

„Najczęściej jednak dublowanie znaków miejskich spotkać można na tzw. paskach sponsorskich, np. na plakatach, gdzie pojawiają się jednocześnie herb i logo promocyjne miasta, tak, jak gdyby były to dwa różne podmioty patronujące / sponsorujące, a nie jeden i ten sam.

Wniosek: Funkcje znaków miejskich muszą być nie tylko rozdzielone, ale i precyzyjnie określone obszary ich występowania, a także konsekwentne ich stosowanie, w zgodzie z tym podziałem funkcji.”

W wersji wadowickiej wygląda to niestety nie najlepiej. Stworzono bowiem tzw. „logo promocyjne” z dwu znaków heraldycznej prowieniencji. Mamy zatem uproszczony herb miasta a obok klucze papieskie (zatem odniesienie do godła heraldycznego innego państwa).

herb Wadowic i klucze papieskie

Jak by mało było, tego heraldycznego dwuznaku, po nim dodano logotyp i tu pojawia się wizualny zgrzyt – z racji barwności herbu z jednej strony, a wprowadzeniem jasnej szarości do kluczy i logotypu z drugiej. Pojawia się bowiem wizualny podział znaku na dwie odrębne części: herb + „logo miasta” (tak można to odczytać). Przy czym ten drugi człon (logo) tworzą klucze papieskie i logotyp, z nazwą miasta. Osobną sprawą jest kwestia zapamiętania tych dwu części, herb wychodzi tu obronną ręką w przeciwieństwie do drugiej części, zbyt jasnej i uciekającej w tło.

Herb, w takim układzie wydaje się równie sensownie dostawiony, jak na stronach niektórych ministerstw upychanie godła państwowego razem ze znakiem owego ministerstwa. Rozumiem przemożną chęć podkreślenia papieskości, rozumiem, że połączenie herbu miasta i kluczy za nim było zabiegiem nieprawidłowym, ale, moim zdaniem, taka kombinacja dwóch znaków również jest nieprawidłowa. Wiem, jest z tym duży problem i przyznam nie widzę tu dobrego rozwiązania, co nie znaczy, że to, co zaprojektowano powinno być w takiej formie stosowane.

Aby jednak zakończyć optymistycznie – mam nadzieję, że rzeczywiście ta kolejna (po Słupsku) i dużo szersza identyfikacja miasta stworzy nowy trend w projektowaniu identyfikacji wizualnych miast, a tym samym logoza odejdzie w niepamięć. Pozostaje tylko życzyć miasto determinacji, we wprowadzaniu całego opracowania w życie.

PS dla  tych, którzy uważają, że przy tak dobrym opracowaniu takich drobiazgów nie należy wyciągać, pragnę uświadomić, że: 1/ zawsze można coś zrobić lepiej, wiedząc co się nie udało; 2/ to drobiazgi w sumie budują wizualność miasta, więc warto je dopieścić. Jeśli jednak uważacie, że nie mam racji to chętnie podyskutuję, próbujcie przekonać, argumentami.

Źródła: Marketing Miejsca , Branding Monitor, Wadowiceonline.pl


Radio krzyczy

24 kwietnia 2017

Poznańskie Radio Merkury zmieniło nazwę i logo. Czas rzeczywiście najwyższy, bo stare wyglądało siermiężnie.

logo Radia Merkury

Zmienili „Radio Merkury”na „Radio Poznań”, ale jak by nie do końca chcą się chyba z tym Poznaniem w nazwie utożsamiać, jak by wskazywali, że może tam dodadzą jaką inną miejscowość za chwilę, bo to ino dodatek a najważniejsze ma się rozumieć jest RADIO. I aż dziw, że wersalikami go nie trzepnęli a tylko wytłuścili. Wisi więc sobie ten cieniutki Poznań na końcu jak myszka pod miotłą, bo i co się pchać do równego traktowania, jak wiadomo, Radio rządzi.

logo Radia Poznań

Dziwne to, przyznam, rozróżnienie wagi dwu wyrazów w nazwie i to na korzyść tego, który akurat mógłby być, bez szkody, właśnie mniej rzucającym się w oczy. „Radio” krzyczy, a „Poznań” cieniutko, cichutko mamrocze.

W sygnecie niby równość, niby P jest i niby R jest, za jednym zamachem, ale wiadomo, jak to w małżeństwie, takie mruganie okiem „sam Pan wisz” kto równiejszy, a jak nie wisz, to strzałka pokazuje gdzie do parteru schody. No i ten gradiencik, de mode i najzupełniej zbędny.

W jednej z dyskusji, na temat znaku, wyczytałem, że starą nazwę skracano do członu Merkury (na antenie Merkurego, słucham Merkurego itp). Nową nazwę trudno będzie skracać do jednego słowa, będzie albo niezrozumiała (słucham Poznania? miasta?), albo niedookreślona (radio? jakie?). Pewnie wyjdzie, że dla odróżnienia trzeba skrótem, aliści ten znów może wskazać na manowce bo RP już Rzeczpospolita zabukowała. Zostaje ino RiP.


symbol doskonałości i nieskończoności…

8 kwietnia 2017

Harmonia, siła, prostota – obwieszczają Wirtualne media prezentując nowe logo PMPG Polskie Media SA dodając – nowoczesne i pełne znaczeń.
Autorką nowego logo jest Dominika Szczechowicz, dyrektor artystyczna Grupy PMPG.

nowe logo PMPG Polskie Media

„Nowe logo PMPG Polskie Media jest wpisane w prostokąt, znak graficzny przypomina tarczę z dwoma okręgami – białym i czerwonym, okalającymi czerwony środek. Okrąg nawiązuje do symboliki enso  (jap. okrąg), który w buddyzmie zen symbolizuje oświecenie, siłę i zachowanie równowagi. Skoncentrowane kręgi w zen symbolizują najwyższy stopień oświecenia, harmonię wszystkich sił duchowych. W symbolice europejskiej koło i okrąg również pojawiają się traktowane jako symbole doskonałości i nieskończoności.” wirtualnemedia.pl

Niby ok, tyle, że enso „raczej powinno być malowane przez ludzką rękę niż budowane jako matematyczny poprawny okrąg”. Ale to w sumie detal. 

„Jesteśmy spółką nowoczesną, otwartą na najnowsze trendy, także w wymiarze symboli i grafiki. Sięgamy po inspiracje do kultury, która zbudowała bodaj najbogatszy język znaczeń, a która, zachowując szacunek dla tradycji, stanowi dziś jedno z centrów nowoczesnego świata” – mówi Michał Maciej Lisiecki, prezes i twórca PMPG.  wirtualnemedia.pl    

I prawie się nabrałem, gdyby nie pamięć. Prawie bym uwierzył, w tę skomplikowaną, ukrytą symbolikę enso, gdyby nie sensō (po japońsku 戦 争  znaczy wojna) na horyzoncie, w postaci znaku Target Corporation. To piąte co do wielkości amerykańskie przedsiębiorstwo handlu detalicznego, założone w 1902 roku. Spółka jest notowana na nowojorskiej giełdzie.

Target Corporation logo Target Corporation logo

No i które czyje?

sygnety PMPG i Target

I tak z oświecenia oraz symbolu doskonałości lądujemy w plagiacie.

Źródło: wirtualnemedia.pl, www.media.pmpg.pl, corporate.target.com, wikipedia.org, satanorium.pl


jak zamieszać, to po całości

6 kwietnia 2017

O niezachowywaniu hierarchii znaków miejskich i mieszaniu ich funkcji można pisać non stop, bo i co raz pojawiają się takie kwiatki. Tym razem, zanim pokażę najświeższy przykład, zacytuję fragment mojego tekstu z książki „Wizerunek miasta – co, jak, dlaczego”*:

__________

Mieszanie i zastępowanie znaków.To jeden z najpoważniejszych błędów popełnianych przez samorządy. Brak przemyślanego rozdzielenia funkcji herbu miasta i logo promocyjnego skutkuje chęcią zastępowania herbu nowym znakiem, na każdym polu i w każdej sytuacji, niezależnie czy takie zastępowanie ma uzasadnienie, czy nie. Efektem tego jest deprecjacja znaku ważniejszego (herb) i jego zanikanie w przestrzeni publicznej miasta.

Fascynacja nową zabawką jest na tyle duża, by przesłonić nie tylko role, jakie znaki powinny pełnić, ale i odcinanie się od własnego dziedzictwa kulturowego i historycznego, w imię dziwnie pojmowanej nowoczesności nowego znaku. Przykład Krakowa pokazuje zastępowanie herbu miasta znakiem promocyjnym nawet w wypadku patronatu prezydenta miasta (przykład ze strony www.krakdent.krakow.pl), to samo zresztą dotyczy marszałka województwa małopolskiego.

przykład patronatu

Tu inny przykład Krakowa, wskazujący na permanentność takiego zamieniania herbu na logo.

przykład patronatu

Gorzej, że czasem stawiane bywa ten nowy znak promocyjny ponad herbem miasta. I tu przykład warszawski, gdzie owo odwrócenie roli znaków usankcjonowano, przy okazji wprowadzając dziwaczne określenie „identyfikator herbowy”, na zestawienie herbu z typografią. Na stronie Urzędu Miasta (www.um.warszawa.pl) czytamy:

„Identyfikator herbowy jest najmniejszą samodzielną, kompletną i zwartą formą przekazu opartą na herbie Warszawy. W działaniach promocyjnych jest jedyną dopuszczalną formą użycia tarczy herbowej. Może być używany do sygnowania materiałów informacyjnych i promocyjnych projektów prowadzonych przez inne podmioty niż jednostki i instytucje miasta.

Warszawa herb miasta z nazwą

UWAGA! Przy projektowaniu należy pamiętać, że znak promocyjny jest nadrzędny! Użycie innego znaku niż znak promocyjny – także identyfikatora herbowego – wymaga akceptacji dyrektora Biura Marketingu Miasta.”

Drugim biegunem tego zjawiska, na szczęście nieco rzadszym, jest dublowanie znaków miejskich, stawianie herbu i logo obok siebie, na równorzędnych prawach. Najlepszym przykładem takiego dublowania jest wersja rozszerzona owego „identyfikatora herbowego” m.st. Warszawy:

„W materiałach informacyjnych i promocyjnych dla projektów dofinansowywanych z Unii Europejskiej należy stosować znak będący połączeniem identyfikatora herbowego ze znakiem promocyjnym.

Warszawa herb z nazwą i znakiem promocyjnym

Czemu akurat dla projektów unijnych znak przybiera taką dziwaczną formę? Czy znak promocyjny miasta może coś współfinansować?

Najczęściej jednak dublowanie znaków miejskich spotkać można na tzw. paskach sponsorskich, np. na plakatach, gdzie pojawiają się jednocześnie herb i logo promocyjne miasta, tak, jak gdyby były to dwa różne podmioty patronujące / sponsorujące, a nie jeden i ten sam.

Wniosek: Funkcje znaków miejskich muszą być nie tylko rozdzielone, ale i precyzyjnie określone obszary ich występowania, a także konsekwentne ich stosowanie, w zgodzie z tym podziałem funkcji.
__________

* Książka „Wizerunek miasta – co, jak, dlaczego” jest dostępna w wersji drukowanej i jako ebook na stronie wydawcy e-bookowo.pl

A teraz przejdźmy do najnowszego przykładu, tego mieszania funkcji znaków miejskich, i to w formie najgorszej. Bo mało, że dwa grzyby w barszcz, to jeszcze logo ważniejsze od herbu.

Miasto Kremnica na Słowacji zaprezentowało nowe logo i identyfikację wizualną. Wybraną z konkursu i chyba rzeczywiście najlepszą, sądząc po prezentacji konkurencji.

Kremnica logo i herb Kremnica wersje znaku

Nawet mi się podoba sam sygnet. Ale niestety gorzej, że dziwaczna moda dublowania znaków zawitała do słowackiego projektowania i na dodatek w formie zupełnie karykaturalnej, czyli odwrócenia ważności znaków. Tak na zasadzie „takie pikne nam wyszło, że musi być wszędzie, koniecznie na pierwszym miejscu”. Efektem jest deprecjonowanie roli znaku ważniejszego, czyli herbu. Duży błąd, niestety coraz częściej popełniany i przez projektantów (co dziwi) i przez decydentów (co nie dziwi), a czasem wręcz przez tych ostatnich wymuszany.

A tak zupełnie przy okazji, słowo o logotypie w tym znaku. Mało że ciasno zestawiony z sygnetem, to i światło początkowe oraz końcowe przy nazwie miasta jakoś metrycznie ustawione i automatycznie z przodu robi się ciasno aż za bardzo.

Kremnica światła

W nagłówku strony www miasta ciasnota, jak w środkach komunikacji w godzinie szczytu, a miejsca sporo.

Kremnica nagłówek strony www miasta

Detal, ale ewidentnie do poprawienia. Plusem, co trzeba przyznać,  jest jednak przemyślana w pełni koncepcja identyfikacji wizualnej miasta. Autorem całości jest Juraj Chmura.

Kremnica elementy identyfikacji

No i jeszcze, na koniec,  taki kwiatek terminologiczny wyłapałem:

Logotyp pozostáva z dvoch častí – loga a názvu mesta. Logo a názov môže byť použitý horizontálne  alebo vertikálne. [Logotyp składa się z dwóch części – logo i nazwą miasta. Logo i nazwy mogą być stosowane w poziomie lub w pionie.] ” za www.font.cz

Czyli logo to logotyp, sygnet to logo, a logotyp to nazwa…. Jak zamieszać, to po całości.

Źródło: www.font.cz, www.kremnica.sk


tramwaj zwany minimalizmem

4 kwietnia 2017

Minimalizm dotarł do Rosji, czego najświeższym przykładem jest nowa identyfikacja Galerii Trietriakowskiej.

Było tak.

Galeria Trietriakowska stare logo
Teraz będzie tak.
Galeria Trietriakowska nowa identyfikacja
Galeria Trietriakowska nowe logo
Projekt agencji ONY z Moskwy. Twórcy tak tłumaczą koncept:

„Podstawą decyzji jest żywa litera „T”, która skupia się na ludziach i ma zdolność przekształcania się w różnorodne obrazy i przedmioty. Nowy znak „T” łączy tradycję cyrylicy i rosyjskiej estetyki awangardy. Litera wpisuje się w nowoczesny świat cyfrowy i jest zrozumiała w wielu językach. Znak jest podstawą elastycznego systemu wizualnego – nie jest tylko literą, ale i oknem w świat sztuki rosyjskiej. W niej znajdują się obrazy, rzeźby, instalacje, ludzie.” Za ony.ru

Armin, autor materiału na portalu Brand New, ma jednak zastrzeżenie, z czym się zgadzam, do nietrafnego kroju pisma w logotypach, sugerując jednak krój szeryfowy.

Galeria Trietriakowska nowa identyfikacja

Przyznam, że mnie nie zachwycił sam znak, choć cały koncept wydaje się niezły. Projekt zresztą zbiera zdecydowanie dobre oceny na Brand New – sygnet dobrze ocenia 62%, typografię 51%, a aplikacje aż 75%.

Źródło: www.underconsideration.com/brandnew, ony.ru


zerżneli i straszą

3 kwietnia 2017

Czeski klub sportowy TJ Sokol Jarcová zamówił u „znanego Jarčovského projektanta Petra Zetki” logo. Dla wyjaśnienia gmina Jarcová liczy ok 800 mieszkańców.

TJ Sokol Jarcová logo

Tak sami piszą o swoim znaku:

po dwóch miesiącach projektowania, zatwierdzania, edycji, modyfikacji, uzupełniania, korekty itp możemy przedstawić je  do oceny, czy nam się udało czy nie.” tłumaczenie własne za www.font.cz

Dwa miesiące projektowania, no, no. Przypomina Wam to jakiś znak? Trudno żeby nie przypominało.

Juventus logo

Żeby już całkiem było śmiesznie ostrzegają, że projekt podlega czeskiemu prawu autorskiemu (Zákon č. 121/2000 Sb. Zákon o právu autorském, o právech souvisejících s právem autorským) i znaku może używać wyłącznie klub TJ Sokol Jarcová i jego sekcje, a o wszystkich nieuprawnionych użyciach należy ich zawiadomić.

Jak to mówią „jak rżnąć, to od najlepszych”.

Źródło: www.font.cz, www.sokoljarcova.cz