czysty biznes?

30 lipca 2012

Kolejny konkurs z wątpliwym zapisem w regulaminie. A raczej niewątpliwym, bo próbującym ewidentnie łamać prawa Twórców, już na etapie samego wzięcia udziału. Tym razem co prawda nie o znak, a o projekty okładek do zeszytów idzie, ale co za różnica.

Organizator konkursu: Firma ,, „St-Majewski Spółka Akcyjna S.K.A.” -,,Unipap” (zapis nazwy firmy wzięty z jej strony www)

W regulaminie  taki oto zapis :

„5.2 Udział w konkursie jest jednoznaczny z przeniesieniem na Organizatora konkursu autorskich praw majątkowych dotyczących projektów graficznych zgłoszonych do konkursu oraz udzieleniem Organizatorowi prawa do nieodpłatnego wykorzystania materiałów w następujących polach eksploatacji: druku w dowolnej liczbie publikacji i dowolnym nakładzie, używania ich w Internecie oraz w innych formach utrwaleń nadających się do rozpowszechniania w ramach działań Spółki.

Organizator ni mniej, ni więcej zawłaszcza sobie prawa majątkowe, do każdej pracy, już na etapie zgłoszenia jej na konkurs. Sformułowanie tego punktu wskazuje ewidentnie na chęć darmowego pozyskania projektów w celu dalszego komercyjnego wykorzystania przez spółkę. Nie chodzi więc o zwykłą prezentację dorobku konkursowego. Zresztą do prezentacji plonu konkursu wystarczy zgoda uczestnika, bez potrzeby przejmowania autorskich praw majątkowych. Co prawda druga część, tego punktu, może i to właśnie miała na myśli, ale, w takim razie po co pierwsza część? Inna sprawa czy do przeniesienia autorskich praw majątkowych wystarczy taki zapis regulaminu? Moim zdaniem nie. Prawo autorskie wymaga przeniesienia praw przez Twórcę w formie pisemnej, nawet jeśli nieodpłatnie. Zatem zapis regulaminowy i tak nie nie wystarczy do przejęcia autorskich praw majątkowych, o czym Organizator widać nie wie. Być może, jednak, wie i stąd taka pokrętność zapisu tego punktu regulaminu.

W sumie kroi się dobry biznes, dla spółki. Za 1000 zł nagrody, dla jednego uczestnika w 3 kategoriach, czyli w sumie wydane 3000 zł, firma zyskuje X projektów do komercyjnego wykorzystania na wiele lat.

Czyż to nie czysty biznes? Raczej biznes mało etyczny, moim zdaniem, jak na firmę lidera rynku artykułów szkolnych ze 123 letnimi tradycjami.


znaczki i moda

19 lipca 2012

Gratulacje, dla zwycięzcy 42. Międzynarodowego Konkursu Sztuki Filatelistycznej w Asiago –  Anny Niemierko/Polska.

A oto i nagrodzony projekt znaczków pocztowych Anny Niemierko.

nagrodzony projekt znaczków pocztowych Anny Niemirko

Gratulacje, gratulacjami, ale to raczej nie moja bajka filatelistyczna, mimo że pachnące, te znaczki. Przyznam, to nie jest to, co chciałbym zbierać. Trochę drażni ten słup, niby drzewo, tnący przez pół. Gdzież czasy najwybitniejszego polskiego projektanta w tej dziedzinie Czesława Słani. Słania, niestety, projektuje już dla poczty niebieskiej, a nam pozostało to co stworzył. Na marginesie, dzisiaj zasłyszany njus – podobno powstała książka o Słani, wydana podobno prywatnym sumptem, bo PWPW nie było zainteresowane wsparciem tej pozycji. Eh.

A teraz moda.

Najpierw garnitur na czasie. Oto ‘Transparency Suit’ autor Ton Meijdam ze  Studio Smack.

 ‘Transparency Suit’ autor Ton Meijdam

więcej na logodesignlove.com

Hm… ciekawe jak wyglądała by wersja polska, na przykład ze znakami promocyjnymi naszych miast i wsi…

Teraz moda sportowa, a konkretnie olimpijska. Budząca nie mniejsze emocje niż koszulki naszej reprezentacji na Euro. Przyznam sam czegoś nie rozumiem. Dopiero co była afera o te wspomniane koszulki i brak orła. Nawet jakaś nowelizacja ustawy była, chyba. Nie wiem czy taka szersza czy tylko piłkarzy tyczyła, ale olimpiada za pasem, a nawet tuż tuż, w Londynie, a na prezentowanych strojach naszej reprezentacji godła ani śladu. Później będą?  Może to kamuflaż tymczasowy? A może znowu musi być afera, żeby godło się objawiło, na ostatni moment.

polskie stroje olimpijskie na IO Londyn 2012fot. Agencja FORUM


nagroda do negocjacji?

18 lipca 2012

Dostałem zaproszenie, do pewnego konkursu, na logo. Były i załączniki, do poczytania/wypełnienia. Temat, jak temat, podobno ważny i doinwestowany, ze środków innego kraju.

Regulaminy warto czytać, dokładnie i ze zrozumieniem, PRZED, nie po.

Zabrałem się więc za czytanie sążnistego Regulaminu Konkursu. W miarę czytania robiło się co najmniej dziwnie. Szczególnie w paragrafach o nagrodzie, szumnie powiedziane, i przejściu autorskich praw majątkowych do wygrywającego znaku.

Ale do rzeczy, po kolei. Wytłuszczenia w tekście Regulaminu są moje.

„§1, pkt 3. Celem konkursu jest wyłonienie najlepszego projektu konkursowego na logotyp  z hasłem, który będzie znakiem rozpoznawczym ww. projektu.”

„§3, pkt 2. Projekt musi składać się ze znaku graficznego oraz hasła pasującego graficznie do znaku. „

Czyli nie tylko sam projekt znaku, ale i hasło trzeba wymyślić, co dokonkretnia paragraf 5.

„§5 Warunki jakie powinien spełnić projekt hasła
1. Hasło musi być oryginalne i ujmować w sposób syntetyczny ideę projektu, […]
2. Hasło ma być spójnie wkomponowane w projekt logotypu i tworzyć całość.
3. Hasło powinno być napisane czcionką Trebuchet MS.
4. Hasło powinno być napisane w języku polskim oraz przetłumaczone na język angielski. „

Choć nie rozumiem, co twórcy regulaminu mieli na myśli pisząc „projekt hasła” ? W tym wypadku to raczej propozycja. I czemu to nie twórca znaku ma wybrać krój, skoro w §3, pkt 2. mamy „… oraz hasła pasującego graficznie do znaku.”? Czcionka? To może składem ręcznym trzeba to potraktować?

Kolejna sprawa, czyli warunki uczestnictwa w tym konkursie.

„§2 Warunki uczestnictwa
1. Konkurs ma charakter otwarty i jest skierowany do pełnoletnich osób fizycznych posiadających pełną zdolność do czynności prawnych, osób prawnych albo jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej.
2. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest doświadczenie w opracowaniu minimum dwóch wykonanych usług wykonania logotypów oraz tworzenia systemu identyfikacji.
5. Udział w konkursie jest bezpłatny.

Ale nie ma łatwo, o czym informuje nas paragraf 7.

„§7  Wymagania dotyczące dokumentów potwierdzającym spełnienie warunków udziału w konkursie
Uczestnicy powinni przedstawić:
a) wykaz prawidłowo wykonanych usług, których przedmiotem było opracowanie logotypu i/lub Księgi Znaku w okresie ostatnich 3 lat z podaniem nazw odbiorców, dat wykonania, przedmiotu usługi. Co najmniej dwie usługi opracowania logotypu i/lub Księgi Znaku.
b) aktualny odpis z właściwego rejestru lub aktualnie zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej wystawione nie wcześniej niż 6 miesięcy przed upływem terminu składania prac konkursowych, jeżeli odrębne przepisy wymagają wpisu  do rejestru lub zgłoszenia do ewidencji działalności gospodarczej;
c) oświadczenia i dokumenty wymagane w Regulaminie należy złożyć w oryginale  lub kserokopii poświadczonej za zgodność z oryginałem poprzez umieszczenie daty  i podpisu uprawnionego uczestnika konkursu.

Konkurs czy zamówienie publiczne? Ok, jedźmy dalej, ku „nagrodzie”, pomijając po drodze formę składanych prac (§4 i 6), terminy (§8), kryteria wyboru (§9) i ogłoszenie wyników (§10).

„§11 Nagroda
1. Nagrodą główną w konkursie będzie zaproszenie do negocjacji na wykonanie Księgi Znaku  na bazie zwycięskiego projektu logotypu o wartości maksymalnej do 15 000 zł brutto (słownie brutto: piętnaście tysięcy brutto), szczegółowo ustalonej w drodze negocjacji.
2. Wypłata Nagrody nastąpi po realizacji umowy, określonej w ust. 3.
3. Szczegóły wykonania usługi w tym terminy realizacji zamówienia zostały zawarte we wzorze umowy, który stanowi Załącznik nr 3 do Regulaminu.
4. [organizator] zastrzega sobie prawo do ewentualnych modyfikacji wybranego projektu logotypu oraz hasła, z poszanowaniem oryginalnej formy projektu.
5. Księga Znaku powinna zawierać następujące elementy:

a) Standaryzacja znaku: prezentacja poszczególnych wersji znaku wraz  ich opisem,
b) Standaryzacja kolorystyki znaku: kolory znaku wraz  ich umiejscowieniem  oraz specyfikacją koloru dla przestrzeni barwnej CMYK, PANTONE (druk) i RGB (media elektroniczne).
c) Standaryzacja budowy znaku: relacje między elementami znaku, budowę pola ochronnego, wersje minimalne dla różnego rodzaju druki i zastosowań,
d) Standaryzacja topografii: zalecane i alternatywne kroje pisma stosowane  w akcydensach, oznakowaniach, reklamie i mediach elektronicznych,
e) Standaryzacja zastosowań: szablon strony internetowej, papier firmowy A4, koperty DL, A4, A5, szablon plakatu w wersji pion i poziom, ulotka DL, wizytówka, teczka firmowa, tablice informacyjne, tabliczki przydrzwiowe i inne elementy.

No tak, nagroda niby jest, ale jej NIE MA, bo trudno nazwać nagrodą „zaproszenie do negocjacji”, nad realizacją zupełnie innego zakresu prac, niż ogłoszony w §1 pkt 3. Pomijam, że Autor wybranej pracy niekoniecznie musi mieć chęć na dalsze prace ze znakiem. Pomijam też wysokość owego honorarium końcowego, przy takim zakresie prac. Na dodatek, te 15 tys. zł to nie jest nawet suma do wzięcia, a jedynie nieprzekraczalna granica cenowa, do negocjacji. Ręce opadają. Na marginesie,  zastanawiam się jak standaryzować „topografię” i jakiego terenu…

Oczywiście jest w tym paragrafie i sławetne zabezpieczenie się organizatora, czyli:

„6. Komisja Konkursowa zastrzega sobie prawo do nie przyznania Nagrody, jeśli w ocenie Komisji Konkursowej złożone prace nie spełnią kryteriów wyboru prac w stopniu pozwalającym na ich przyznanie. „

Nie rozumiem tylko o jakim przyznaniu nagrody mowa, skoro, de facto, nagrody NIE MA. Chyba, że organizator uważa za nagrodę pogadanie z nim o maksymalnie niskich stawkach za wykonanie prac.

Wszytko to jednak pikuś, przy kolejnej ciekawostce.

„§12 Prawa autorskie
3. W przypadku uznania złożonej przez uczestnika Konkursu pracy za najlepszą, Wykonawca przeniesie na Zamawiającego nieodpłatnie autorskich prawa majątkowe do tej pracy nastąpi na podstawie oświadczenia woli autora, ze skutkiem do następujących pól eksploatacji:

a) zwielokrotnienie określoną techniką: drukarską, fotograficzną, zapis video na taśmie magnetycznej, digitalizacja na cd lub innym nośniku zapisu cyfrowego,
b) wprowadzania do pamięci komputera i umieszczenia logo w Internecie, rozpowszechniania we wszelkiego rodzaju sieciach informatycznych, teleinformatycznych, telekomunikacyjnych, a także wszelkie publiczne udostępnianie  w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym,
c) wystawienie reprodukcji, pokazy na ekranach, monitorach,
d) wykorzystywanie we wszelkiego rodzaju środkach masowego przekazu,
e) wykorzystywanie we wszelkich formach w celach promocji projektu,
f) udostępnianie instytucjom oraz osobom trzecim na potrzeby promocji projektu,
g) wprowadzenie do obrotu i obrotu nieodpłatnego oraz dystrybucja,
h) utrwalania i zwielokrotniania logo wszelkimi technikami graficznymi, fotograficznymi, drukarskimi, plastycznymi, informatycznymi, wizualnymi, multimedialnymi, audiowizualnymi, cyfrowymi,
i) zwielokrotniania poprzez dokonywanie zapisu logo na nośnikach elektronicznych,
j) publicznego wystawiania i wyświetlania logo na wszelkich wystawach, imprezach, spotkaniach, konferencjach, wydarzeniach realizowanych przez Zamawiającego i podmioty działających na rzecz Zamawiającego,
k) odtwarzania, nadawania i reemitowania za pomocą wizji, wszelkimi technikami odtworzeń, nadań i reemisji,
l) wprowadzania do obrotu, wydawania i rozpowszechniania wszelkich materiałów promocyjnych, informacyjnych, wydawniczych i innych z wykorzystaniem logo,

4. W przypadku wygranej uczestnik konkursu udzieli Zamawiającemu nieodwołalnej zgody  na rozpowszechnianie logotypu wraz z hasłem bez wskazywania imienia i nazwiska uczestnika oraz do decydowania o jego pierwszym publicznym udostępnieniu, a także  do ingerowania  w integralność i dokonywanie zmian w znaku graficznym.
5. Po podpisaniu umowy w ramach środków finansowych przeznaczonych na wykonanie Księgi Znaku, zwycięski projekt logotypu wraz z hasłem stanie się własnością Zamawiającego.  Jest to jednoznaczne z przekazaniem praw autorskich majątkowych do projektu  oraz możliwością wykorzystania projektu dla własnych potrzeb Zamawiającego.

Mamy tu ciekawostkę wyższego rzędu. Autorskie prawa majątkowe wygrywający ma przekazać nieodpłatnie, oświadczeniem woli, przypominam nagrodą jest „zaproszenie do negocjacji” patrz §12 pkt 3. Ale jednocześnie punkt 3 stoi w sprzeczności z punktem 5, bo okazuje się że prawa przejdą (jak?) po podpisaniu umowy, na wykonanie Księgi. Podpisanie umowy, nie jej skonsumowanie, czyli zapłacenie Twórcy. A mówiąc szczerze, to nie wiem kiedy, te prawa przejdą, skoro mamy sprzeczność terminu.

Brzydko mi to pachnie, teoretycznie jest bowiem możliwość przejęcia znaku bez zapłacenia Twórcy choćby złamanego grosza. Może zatem z tego wyjść nieuświadomione działanie „pro publico bono” Twórcy, tylko czy na pewno pro publico?

Aha, no i jest jeszcze zabezpieczenie organizatora ekstra:

„§13 Pozostałe postanowienia
5. Zamawiający zastrzega sobie prawo odwołana Konkursu w każdym czasie.

To w końcu Zamawiający czy organizator Konkursu? Może jednak warto skorzystać z tego §13 pkt 5., podpowiadam organizatorowi/zamawiającemu (niepotrzebne skreślić).

Regulaminy warto czytać, dokładnie i ze zrozumieniem, PRZED, nie po.

Kto jest organizatorem?  Jednostka państwowa – Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny

Dbając zatem o higienę, moich praw autorskich, umywam ręce, rano, wieczorem oraz przed każdym posiłkiem. Dla zdrowia.

Dopisek

Na Facebooku dostałem info, od Agaty Jaworskiej-Pobudz, o innym konkursie z równie ciekawą tzw. nagrodą. Konkurs na plakat w Zamościu.

Nagrody Nagrodą główną konkursu jest druk plakatu wybranego przez jury w nakładzie 80 egz. i druk plakatu wybranego przez internautów również w nakładzie 80 egz. i wywieszenie każdego z nich 4-krotnie, na słupach ogłoszeniowych obsługiwanych przez plakatowaniezamosc.pl (na przełomie sierpnia i września 2012 r.)”

Zastanawiam się dla kogo ta „nagroda”, w postaci druku i wywieszenia. Wychodzi mi, że tak naprawdę nagrodę zgarną organizatorzy, w postaci cudzej darmowej pracy, tym bardziej że Autor nie dostanie nawet 1 sztuki. Zarobi więc miasto – ma za darmo, nie inwestuje żadnych środków na projekt ani nagrodę, zarobi drukarnia – za druk tych plakatów. Zarobią wreszcie plakatujący. Tylko Twórca plakatu obejdzie się smakiem, robiąc za jelenia. Inna sprawa dla kogo jest taki konkurs, fachowcy  nie wezmą się na lep, pozostają amatorzy, chcący pochwalić się rodzinie. Darmowa amatorszczyzna sposobem na promocję miasta?


nowa Bruksela

17 lipca 2012

Jest nowe logo promocyjne Brukseli (Brüssel), Belgia. Autor Base Design, Brüssel.

nowe logo promocyjne Brukseliwizualizacje z logo Brukseli

Nieco de mode. Chyba rzeczywiście stylizowany irys z lat 90. był ciekawszy.

symbol irysa - Bruksela

Wątpliwości budzi też hasło „be .brussels“ („być Brukselą”).

Więcej na designtagebuch.de


teraz plagiat

16 lipca 2012

Wszyscy znają znak Fundacji Teraz Polska. Program promocyjny działa pod tym znakiem od 1992, więc marka i jej znak są, jakby nie patrzeć, znane i uznane.

logo Teraz Polska

Autor: prof. Henryk Chyliński

Znak tak bardzo spodobał się firmie kurierskiej Kurier Polska, z Koszalina, że zapożyczyła go, sobie.

Kurier Polska logo

Wprowadzili nieco maskującego makijażu, jak lustrzane odbicie w poziomie, zaokrąglone zewnętrzne narożniki, zmiana proporcji, i jest nówka.

Mało, że to plagiat znaku Teraz Polska, to na dodatek podpięcie się pod renomę organizacji i sugerowanie iż firma ma jakiś związek z/ jest laureatem. Brzydko pachnie.

Ciekawe co na to prof. Chyliński i Fundacja Teraz Polska.


Kanada, to jest to!

15 lipca 2012

Bardzo dobry przykład znaku promocji kraju.

Kanada zmienia wizualny styl promocji pod hasłem „Know Canada”. Nie ma klonowego liścia, zostały dwa paski z flagi. Te dwa paski spełniają rolę  kadru, w którym prezentowane są charakterystyczne miejsca lub osoby, jak Pamela Anderson czy Graham Bell.

Kanada nowy styl wizualny

Kanada nowy styl wizualny w przestrzeniKanada nowy styl wizualny

Rozwiązanie maksymalnie proste i efektywne, do zastosowania od filmu, plakatów, po gadżety a nawet pieczęć do paszportu.

To jest to!

Dla przypomnienia flaga Kanady.

flaga Kanady

Źródła:
www.font.czwww.underconsideration.com, studio360.org

PS.
Tak dla porównania pasek-logo-collage promocyjny Polskiej Organizacji Turystycznej.

POT logo-pasek promocyjne


minimalizm do czytania

12 lipca 2012

Tym razem minimalizm w wersji niemieckiej, na przykładzie zmiany znaku Petra Electric. Szerzej o tej zmianie przeczytacie na portalu Design Tagebuch.

Petra Electric nowe logo

Może nie do końca jest to dobry przykład, ale potraktujmy go, mimo to,  jako przykład szerszej tendencji, panującej obecnie w projektowaniu. A właściwie tendencji najbardziej widocznej w przeprojektowywaniu znaków już istniejących. Tendencji jednocześnie najbardziej widocznej i odczuwalnej także dla klientów, z racji porównania z zakodowanym w pamięci starym znakiem.

Warto się zastanowić, czy przy okazji tego trendu nie ginie gdzieś ta wyłapywalna, na pierwszy rzut oka, charakterystyczność znaku . Czy nie zatraca się jego łatwa odróżnialność i czy się to wszystko nie  ujednolica, jednak,w nowych projektach znaków w jedną, mało rozpoznawalną, masę literniczą ?

Wiem, można doszukać się niuansów w każdym z tych nowych minimalistycznych znaków, sprowadzonych coraz częściej li tylko do logotypu. Ale mam wrażenie, że sprowadza się to do niuansów czytelnych dla branży projektowej, jednocześnie nie wychwytywalnych, nie zauważalnych wręcz, dla szarego odbiorcy, operującego schematem porównawczym pary Arial/Times. Te niuanse mogą być, czasem są, genialne, jednak, w zestawieniu wielu znaków, z jakim styka się codziennie przeciętny obserwator, taki minimalizm zlewa się w jeden i ten sam „podstawowy” krój, czyli rozpoznawalny dla niego, zmienia się tylko ilość liter, tworzących kolejną nazwę do przeczytania. Kierunek, wyznaczony przez choćby Nike, zastąpienia nazwy symbolem, przywoływanej samorzutnie na jego widok w pamięci, zakodowanie zatem skrótu graficznego, jako działania mnemotechnicznego do zapamiętania tej nazwy, zostaje zaprzeczony. Więcej, zostaje dokładnie odwrócony. Teraz obserwator musi znak przeczytać. Wracamy do „literatury”.

Czy ta tendencja potrwa dłużej? Zapewne w firmach o ugruntowanej pozycji tak, natomiast w firmach młodych i dynamicznych raczej będziemy obserwować kolejne zmiany, wraz ze zmieniającymi się tendencjami projektowymi. Jednak, moim zdaniem, kierunek wyznaczony przez symbol Nike, minimalizmu formy graficznej, bez logotypu, jest łatwiejszy do zakodowania u odbiorcy i chyba bardziej mu przyjazny, przez to bardziej efektywny.


6 lat bloga

6 lipca 2012

Ściągnąłem sobie bloga, w formie książki pdf, coby mieć wszystko razem, pod ręką, i się zadumałem. Sporo  tego wyszło, 1600 stron a4, ale w końcu 630 wpisów i 3200 komentarzy musi trochę miejsca zająć.  Jak by nie patrzeć minęło 6 lat tego pisaczenia, dokładniej 6 czerwca minęło.

Przeglądając tak sobie ten materiał dochodzę do wniosku, że niektóre teksty można wznawiać, zmieniając tylko datę, nadal są aktualne, jak nadal ważniejsze są działania pozorowane, niż te rzeczywiście potrzebne. Nadal liczy się efektowne, nie efektywne. Nadal skojarzenia wielu inteligentnych ludzi zatrzymały się na poziomie końca pleców a ocena fachowa na pilnowaniu ładnej krzywej Beziera. Jak było, tak jest, ogarniane standarcikiem myślowym, po najmniejszej linii oporu i permanentne zaklinanie rzeczywistości, że taką być musi, inaczej nie tyle się nie da , co nie należy odstawać od stereotypu. Nadal też nie wiedzieć czemu, publisia domaga się udziału w głosowaniach nad znakami, bo chce takiego, jak chce i już, ma być jak w wyborach miss mokrego podkoszulka. A kolejni zleceniodawcy brną w to, jak po maśle. Toż miód na ich serca, decyzja ogółu, nie ich wina, co masy chciały, to dostały i z głowy. Temat odfajkowany, zapisany w annały świetlanych dokonań, a wprowadzanie w życie jakiejkolwiek strategii już nie jest potrzebne. Tym bardziej, że wymaga pracy, takie wprowadzanie strategii, napocić się przy tym można zdrowo, ale i niezdrowo nadwyrężyć. Logowacenie postępuje, kwiatków do kożucha starczyłoby na niejedną łąkę, ale kożuchów niewiele, a i to część mole w szufladach zeżarły psiajuchy. Wchodzą kolejne znaki, z kolejnym szumem wuizualizacyjnym, jakby to one były najważniejsze,  nie te strategie, lepsze czy gorsze. Może i są, w wielu wypadkach, nie wiem czy nie w większości, strategi żadnych nie ma,  a znaki są i, jak wróżka różdżką cuda sprawiała, tak i one czego dotkną chwałę miastom i wsiom niosą, oczywiście ściągając a to pielgrzymów z gotówką na inwestycje, a to dobrodzei turystów łagodnie idących na rzeź u witających ich znakiem i solą gospodarzy.

Właściwie to nie ma co narzekać, należy się cieszyć, że to wszystko dynamicznie się rozwija, nawet jak niekoniecznie w prawidłowym kierunku. Coś się dzieje i to dobrze, a czas i tak zweryfikuje wszystko.

Prawdę mówiąc pozytywy też są, niektórych poruszanych tematów, mam je także u siebie, jak choćby kwestię naszego narodowego godła. Nie tyle żeby sobie nasza władza wzięła specjalnie do serca, przejęła się i z troską pochyliła nad problemem, aż tak dobrze jeszcze nie ma, choć coś się ciutkę rusza. Zdrzaźniony jednak tym bezruchem sam się zabrałem do roboty, wyrysowania orła, zbudowania jego przykładowej księgi. Pokazania że się da, jak się chce. Tak narodził się projekt Orli Dom, powstała strona, a w efekcie jest już i przygotowana książka, z księgą i częścią opisową. Może uda się ją wydać przed 7 urodzinami, jak naturalnie znajdę inwestora lub sponsora. Pomoc mile widziana.


dylemat finału

1 lipca 2012

Dylemat projektanta… czyli finał EURO 2012 w logo.

znaki federacji piłkarskich Włoch i Hiszpanii.

Znaki federacji piłkarskich Włoch i Hiszpanii.