Remament

31 grudnia 2009

– jak mawiała pani Kazia – teraz bedziem spisywać czego nie kupili.
Rok się kończy, czasu mało to i parę zaległości warto upchać jeszcze przed końcem starego, by nie psuły nowego. No to po kolei:

1.
Zastanawiałem się nad pokazaniem nowego logo Euro 2012 zaraz po premierze na Ukrainie, ale czułem w kościach, ze będą z tego niezłe jaja i warto poczekać. Obejrzeć można na portalu sport.onet. To że logo spotka się z krytyką było pewne, jak w banku. to ze za i przeciw po połowie też można było przewidzieć. Impreza jest ludyczna i takież ma logo, bardzo udanie wpisujące się w całą otoczkę kopania. Projektant spełnił wszystkie wymogi jakie klient postawił, a jest nim UEFA, nie Polska i nie Ukraina. Oczekiwanie iż ten typ znaku będzie bazował na skrótowości i oszczędności formy, jak znaki firmowe, jest więc oczekiwaniem bezzasadnym, nie ta impreza, nie ten sznyt. Znak jest nie na darmo projektowany w ujęciu disneyowsko-ludwym, toż ma nie tylko oznaczyć tę imprezę, sprzedać ją wszystkim, ale i sam się dobrze sprzedać (licencje). On musi być pod publikę i dla publiki. Miały być igrzyska dla ludu, to są, ja nie jestem targetem więc podchodziłem ze spokojem. A przynajmniej tak mi się zdawało…

Jedno mnie, przyznam, zaskoczyło tzw. patrioci, wyciągnęli niewłaściwą kolejność barw, w polskim kwiatku, wrzeszcząc nawet o profanacji i skandalu. Owszem widzę tu skandal – że nie mają elementarnej wiedzy o barwach narodowych. Mało, są tak pewni swych racji bezwzględnie, odwołując się do flagi li tylko, że przekonać ich o tym braku wiedzy się nie da, Argument podstawowy – mają wykształcenie. Toż to zgroza. Znajomy dozorca go nie ma, ale w przeciwieństwie do tych obrońców historię symboli narodowych ma w małym palcu. Cóż ja się właściwie dziwię, w kraju gdzie nie tak dawno patriotyzm miał być obowiązkowy, w tym samym kraju Stowarzyszenie Rodu Rodziewiczów walczy o prawdę historyczną względem symboli. Walczy o taki choćby drobiazg jak przywrócenie w Ustawie o godle tego wstępu, skasowanego głosami posłów w roku 1990:

"Ukształtowane i utrwalone przez pokolenia symbole Narodu i Państwa Polskiego orzeł biały, biało-czerwone barwy i "Mazurek Dąbrowskiego" wyrażały zawsze miłość Polaków do Ojczyzny oraz dążenie do jedności Narodu, niepodległości i integralności Państwa, dbałość o dobro i rozwój Polski, dążenie do zapewnienia Narodowi i Państwu godnego miejsca wśród innych narodów i państw.
Godło, barwy i hymn łączyły i łączą wszystkich Polaków w kraju i za granicą. Są trwałymi znamionami tożsamości, honoru, dumy i godności Narodu"

Od dwudziestu lat mamy orła w dziwnej koronie, pomylone godło z herbem, brak księgi herbu, flagi odmiennie ważne….

2.
Białystok aspirując do miana stolicy kultury w 2016 ogłosił był konkursum i teraz pochwalił się efektem. Cóż, wynik może służyć za przykład, jak nie rozwiązywac takich spraw. Poglądowo zaś posłuży także zapewne do nauk, jak nie należy projektować. Osoby co wrażliwsze estetycznie ostrzega się przed skutkami ubocznymi po obejrzeniu.

3.
Radom sobie strzelił nowe logo.

Radom nowe logo

Autor: agencja Demo Effective Launching. Człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi… tym razem po stopach, to i jest co jest.
Warto obejrzeć wszystko podlane sosikiem objaśnień.

4.
Wronki też mają logo, z jednej herbowej rozmnożyły się nieco.

Wronki logo

Trochę marna jakość fotki, ale innej nie znalazłem na stronie organizatora. Autor zwycięskiego projektu: Aleksander Bąk. No to do kolejnego… konkursu.

5.
Można robić konkursy za uścisk prezesa, ale zawsze jest jakaś granica dobrego smaku. W momencie kiedy wspomina się zawodowców i oczekuje profesjonalizmu warto choćby chwilę pomyśleć co się pisze w założeniach konkursowych. Oto powiat raciborski ogłosił konkurs na PRZYGOTOWANIE KSIĘGI WIZUALIZACJI ZNAKU (LOGO) POWIATU RACIBORSKIEGO iście rewolucyjny – do wygrania całe 2500,- brutto. Jeśli komuś się wydaje, że z jakąś przykładową tylko księgą, to się grubo myli. Specyfikacja elementów do zaprojektowania, na już, to niezła litania.
A do tego:

Księgę należy dostarczyć w formie:
wydrukowanej na papierze min. 120 g/m2 format A4, pełen kolor
płyty CD lub DVD z pełną księgą w pliku PDF oraz projektami w wersji .JPG lub .TIFF oraz w formie plików edytowalnych.

"edytowalnych" czyli jakich? chyba wszystkie są edytowalne? a może nie….?

Zeby było wesoło na full w Regulaminie jest i taki punkt:

5. Agencja Promocji zastrzega sobie prawo do ewentualnych modyfikacji zwycięskiego projektu z poszanowaniem oryginalnej formy, w celu jego skutecznego wykorzystania.

Z poszanowaniem formy? a o poszanowaniu praw autorskich nic? Komuś jednak padło na głowę, może przez te mrozy, albo karp zabrał w końcu głos i wyartykułował warunki konkursowe, zgodnie z hasłem "cenka i szczenka opada".


Porównanie "e"

29 grudnia 2009

Obiecałem Maxowi odnieść się na blogu do poniższego maila:

Panie Andrzeju,
w załączniku znaczek stworzony przez Pana… a oto strona pewnej firmy eurest.pl  ;-))) też podobny? czy mi się wydaje
jest jeszcze coś takiego… edica.pl … Jestem pewien, że gdyby trafił Pan na coś takiego – z pewnością o tym napisał…
Proszę sprawdzić, który był pierwszy ;-)))
Na serio – nie mam ani pretensji, ani osobistych animozji (na marginesie dodam, że chętnie bym się poznał) ale proszę choć o odpowiedź czy mam rację czy mi się wydaje?

Ja, oprócz tych powyżej opisanych, znalazłem jeszcze jeden, dużo prostszą wersję przydatną do porównania. Zatem wklejam wszystkie cztery.

Co łączy te znaki i jak to jest z tym podobieństwem? Sprawa jest dość prosta – wszystkie zostały oparte na literze "e" w wersji mniej lub bardziej kaligraficznej. Ma to dość duże znaczenie dla tego pierwszego wrażenia podobieństwa. Nasze postrzeganie oparte jest na, w pewnym stopniu, porównywaniu widzianego kształtu do zakodowanej już w naszym mózgu matrycy zbliżonego kształtu.  A jako że od małego uczymy się kształtu liter są one dość silnie zakodowane i to do ich kształtu najczęściej się odwołujemy, jeżeli forma tego czegoś, co widzimy, w jakikolwiek sposób do litery nawiązuje.

Każdy z projektantów tych 4 znaków wyszedł jednak z zupełnie innej idei, jaką w kształcie litery "e" chciał zawrzeć, mniej lub bardziej czytelnie. Mimo że, oglądane osobno, mogą sprawiać wrażenie podobnych w formie, to jednak niosą w sobie inne treści, a co za tym idzie detale, co łatwo zauważyć. Który z nich był pierwszy? nie ma znaczenia, jeśli całe podobieństwo zasadza się na literze "e" i jej kaligraficznej wstędze, to pierwszym był zapewne ten, kto wpadł na pomysł napisania jej w takiej właśnie formie, wynikającej z narzędzia. Zapewne gdyby poszukał szerzej znalazłoby się jeszcze wiele innych znaków opartych na literze i w efekcie podobnych. Zresztą spójrzmy na proste porównanie litery "e" w różnych krojach pisma, treść bezpośrednia ta sama, mimo zmieniającej się w detalach formy. Zmienność kształtu, czasem niewielka, pozwala nam lepiej powiązać literę/litery z kontekstem, wywołać jakieś wrażenia dodatkowe, nawet emocjonalne.

Podobieństwo czegoś z czymś, jak nam się zdaje, chadza czasem dziwnymi drogami. Zaraz po powstaniu znaku zwrócono mi uwagę na podobieństwo mojego projektu do znaku TP SA,

a nieco później ktoś dopatrzył się takowego podobieństwa ze znakiem … Nike.

To ostatnie może się wydać kuriozalne, ale jeśli wrócimy do zakodowanej matrycy, a każdy z nas ma ją uzupełnianą w indywidualny sposób na bazie własnego doświadczenia i wiedzy, to takie kuriozalne być nie musi. Tym bardziej, że na samo zapamiętanie składa się nie tylko kształt i kolor, ale także kontekst w jakim daną formę widzieliśmy, a także towarzyszące temu emocje, stąd również. nasze skojarzenia. Czasem te dodatki, w postaci kontekstu czy emocji, bywają na tyle silne by wypaczyć formę zapamiętanego kształtu.

Element istotny, a zapewne umykający w tym porównaniu, to oparcie znaków z rozmysłem na literze "e", jako tej łatwo wywoływanej z pamięci, i dopisanie dodatkowych treści. Znak ma przecież nie tylko przekazać coś ale i wspomóc zapamiętanie tego czegoś (nazwy, idei, emocji), Znak powinien dać się łatwo zapamiętać odbiorcy i to nie jest puste hasło, zatem i operować prostą w miarę formą. Zatem z jednej strony czymże prostszym możemy operować, jak nie odwołaniem się do powszechnie zapamiętanego kształtu litery. Z drugiej zaś takie odwołanie daje szansę szybkiego powstania nowej matrycy, a w konsekwencji kolejne znaki będą porównywane do niej. W przedstawionych wyżej znakach każda z firm funkcjonuje w zupełnie innym obszarze działalności i ich odbiorcy/klienci jako pierwszy zawsze zapamiętają "swój", jako tę nową matrycę. Zatem podobieństwo będzie wychwytywane w stosunku właśnie do tego "swojego" wzorca. Bo przecież takie porównanie znaków razem, jak wyżej , nie wystąpi nigdzie indziej. Więcej, osoba trafiająca na inny znak, od już zakodowanego, zawsze będzie miała wrażenie/skojarzenie czegoś znajomego i podobnego, w większości wypadków nigdy znaków nie porówna. Im prostsza forma, tym łatwiej załapać się na to podobieństwo.

Dla porównania trzy zupełnie inne znaki oparte na literze "e", jako szkielecie.


………….

Na marginesie i niejako bez związku, z tym co wcześniej, mała konstatacja – dość łatwo z ust obserwatorów, ale i grafików, padają określenia typu „plagiat”, „podobieństwo” czy „inspiracja”. Nie zawsze tak jest, nawet więcej, w zdecydowanej większości wypadków oceniający mylą się, zawierzając pamięci lub zwyczajnie nadinterpretując, to co widzą. W momencie kiedy to piszę na świecie funkcjonują już miliony znaków i dość łatwo jest znaleźć owe pozornie "podobne", pozorne "plagiaty". Co nie zmienia faktu, jako że natura nie jest jednostronna, iż faktycznych plagiatów też nie brak. Czasem jednak, co konstatuję ze smutkiem, łatwiej krzyczeć plagiat niż porównać, o analizie nie wspominając. No, ale żyjemy w czasach stabloidyzowanych, więc sensacja bardziej pokupna niż prozaiczna rzeczywistość.

źródła znaków: edicaenergyrightenergymatlak, eurest, bptorun, alda-europe, cai-china, mobile-internet


Hej kolęda, kolęda

23 grudnia 2009

 Hej kolęda, kolęda


Eh, ten Lublin…

20 grudnia 2009

Studencka brać filologii polskiej w UMCS w Lublinie, ciekawe znowu Lublin, to oszczędni nad wyraz ludzie zatem i na transferze oszczędzają. Na swoim forum [filologiapolska09.fora.pl] umieścili, a jakże, znak własnej uczelni,

UMCS logo

tyle że ciągną ten znak z mojego serwera blogowego. Nikt widać nie wpadł na to by poprosić u siebie, na uczelni, albo choćby podebrać z mojego bloga z wpisu „UMCS zmienia logo na…”.

Eh, ten Lublin…

Nie oni jedni, zrobię chyba kiedyś taką listę korzystających z mojego serwera.


Jest, ale nie jest autorem

20 grudnia 2009

Sprawa zaczyna wyglądać dość ciekawie i osobliwie. Wczoraj było sporo maili od Pana Pawła Jeża, a może Jeza, w każdym razie od 59highmoor. Przyznanie się do autorstwa, a nawet wskazanie zleceniodawcy, bo to on winien. Dziś dostałem po kolei takie oto np. stwierdzenia

Podkreślam, że nie jestem autorem logo AQUATERM, nigdy nie twierdziłem, że nim jestem

Czy znalazł Pan gdziekolwiek to LOGO AQUATERM? Czy ono wogóle istnieje? Gdzie funkcjonuje?

a zaraz potem, po raz drugi pogróżki

Powyższe stwierdzenie [odwołanie się do mojej prośby o odszkodowanie] ma znamiona szantażu.Nie można wywierać na nikim presji psychicznej czy fizycznej czy dążyć do zmuszenia do konkretnego zachowania.Raz jeszcze podkreślam iż nie jestem autorem tego logo.

Gdzie to logo Aquaterm? ano zostało usunięte w nocy, wraz z całym portfolio, choć p. Paweł Jeż we wcześniejszej korespondencji był tak pewny swego że napisał:

No to spotkajmy się w sądzie 🙂

Pan Paweł Jeż zapomniał jednak, że w przyrodzie nic nie ginie, a tym bardziej w necie. Jako że musi być coś na rzeczy, skoro całe portfolio znika, to prezentuję projekty z owego znikniętego portfolio:

usunięte projekty z portfolio 59highmoor na Allegro

A może teraz się okaże, że Pan Jeż nie jest autorem żadnego z tych znaków? Ciekawe co powiedzą jego klienci?

59highmoor swoje aukcje projektowe  prowadził od pażdziernika 2008 i ciekaw jestem ile innych pożyczek w tych już sprzedanych projektach. Sądząc po opiniach zadowolonych klientów sporo poszło tych projektów, circa 180. Opinie klientów. Czyżby kolejny lewy biznes?


Ja to mam szczęście

19 grudnia 2009

Allegro to jednak ciekawe miejsce. Oto dostałem na bloga taki wpis:

Witam, może zainteresuje Pana pewna aukcja Allegro, na jaką się natknąłem… Myślę, że łatwo odnajdzie Pan w tej aukcji to co jest interesujące;)

tu następuje odpowiedni link, który na razie pomijam.
Zaglądam na Allegro i cóż widzę? Kolejny kreatywny specjalista od pożyczania cudzego błysnął za 89 zł. Pomiędzy wieloma przykładami prac jest i ta, ponoć sprzedana
projekt 59highmoor
Coś wam to przypomina? Może to
Lublin projekt logo
A może jeszcze coś wam się spodoba i przywoła wspomnienia? służę adresem aukcji z portfolio 59highmoor


Raz orzeł raz herb

16 grudnia 2009

Pojawiła się właśnie nowa strona Pana Premiera. Media zadowolone podkreślają, że za jedyne 51 tys. zł, czyli 300 tys. taniej niż strona Pana Prezydenta. A mnie martwi jeden szczegół, jestem uczulony widać, mianowicie użycie symboliki państwowej. Ustawa o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej jasno określa co i jak powinno być stosowane do oznaczania instytucji państwowych. Mówiąc w skrócie winien być to herb, zwany zresztą niewiedzieć czemu w ustawie godłem. Więcej nawet, Ustawa nie prezentuje żadnej innej jego wersji niż „orzeł biały na tarczy czerwonej”. Ale nasi włodarze od lat mają to nie specjalnie na uwadze. Takoż i nowa strona Pana Premiera zawiera gołego orła. Żeby nie było łatwo inna strona tejże Kancelarii herb Polski ma.
Top strony Premiera
top nowej strony Premiera

Stopka strony Premiera też zawiera orła, tylko nie wiem po co. Herb/godło winny być prezentowane z szacunkiem na topie. W stopce? i to tak, w kółeczku?
nowa strona Premiera RP stopka

A oto i Kancelaria z herbem,

top strony KPRM

tak wygląda top portalu o baaardzo długiej nazwie – „Portal internetowy Instytucji Pośredniczącej II stopnia dla Działania 5.1 Wzmocnienie potencjału administracji rządowej, Priorytetu V Dobre rządzenie Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki 2007-2013 w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów”. Uff, ktoś coś zrozumiał?

Wyzłośliwiam się na Premiera, ale u Pana Prezydenta też brak herbu /zwanego godłem/ i jeszcze śmieszniej, a może straszniej, bo brak barw narodowych zupełnie. Granatowe??
strona Prezydenta RP

Przypomnę, że jeszcze w lipcu prezentowałem tę stronę bez orła. Jakiś postęp jest. Tylko gdzie godło RP zgodne z ustawą?

Może wreszcie ktoś, na coś, się zdecyduje, ujednolici tę symbolikę i jej stosowanie przez najwyższe władze w tę lub wewtę. Może znajdzie się czas na poprawną ustawę i księgę herbu. Może… Na początek podpowiadam samouczek ze strony Dziennika Gazety Prawnej

Tym co chcą więcej „kwiatków” pooglądać podpowiadam opisywałem je w temacie Państwo jak korporacja cz.1 i Państwo jak korporacja cz. 2

PS a w Lublinie wygrał bocian.

PS Więcej o herbie RP na stronie projektu Orli Dom.


Stolica Kultury Kierowców?

14 grudnia 2009

Przy okazji prezentacji znaku Katowic pisałem o znakach miast-kandydatów aspirujących, do miana Europejskiej Stolicy Kultury, i brakowało mi min. logo kandydackiego Białegostoku. Jednak jest i to od razu na wysokim C.

Białystok 2016

Czemu tablica rejestracyjne? no przecież posiadanie samochodu to już musi być kultura, a szczególnie z tablicą rejestracyjną. Słuchając zaś co poniektórych kierowców to na pewno jest kultura, nawet Baaardzo Wysoka. Kwiatek do kożucha… a może wiązanka….

Źródło: Fundacja M.I.A.S.T.O. Białystok

Uzupełniam brakujące znaki miast-kandydatów. Gdańsk zmienił swój znak na kolejną wersję – spinacza, coś nie mogą się zdecydować. Teoretycznie to już wszystkie… do następnej zmiany.

znaki miast kandydatów - uzupełnienie


Kto ukradł 10t?

12 grudnia 2009

Super wiadomość w serwisach internetowych – odkryto przemyt broni w samolocie. I do tego miejsca wszystko gra, ale po porównaniu wieści na różnych serwisach wychodzi, że albo ktoś ukradł 10 ton broni, albo dziennikarska fantazja mnoży te tony, jak króliki dla gawiedzi.

1. „Zatrzymano samolot z 35 tonami broni”

2. „Na pokładzie samolotu odkryto 40 ton broni”

3. „Na lotnisku w Bangkoku zatrzymano samolot przewożący 45 ton broni i materiałów wybuchowych z Korei Płn. do Sri Lanki.”

Ach te króliki…


EU organic logo

11 grudnia 2009

W międzynarodowym konkursie „EU organic logo”, skierowanym do studentów, wzięło udział 3400 osób z 27 krajów. Po wstępnej selekcji pod głosowanie publiki poddano 3 propozycje:

EU organic logo

O ile imponująco wygląda ilość uczestników (krajów), to same wyselekcjonowane propozycje nie powalają właściwie niczym. Do przewidzenia było, że jak ekologia, to listek, no i koniecznie zielony. Miałem nadzieję, że młodzi odejdą od tej zgranej do bólu symboliki. Eh. Jeden się co prawda wyłamuje, fakt, ale brak tylko traktora i będzie opowieść o ciężkiej doli rolnika. Ciekawe jak wyglądały inne prace.

Chcecie to głosujcie.