Oferta dla You

25 października 2009

Znalazłem na wp.pl taki, niby luzacki, slangoslogan, ciekawostkę okrutną, to i zapodałem kolegom na forum w formie takiej:

Czym się kończy moda na anglijski, szczególnie w wersji niedouczonej? pokazuje przykład nowej kampanii PiS – „Join to PiS”. Jak olewać to olewać 🙂 Ot czysto patriotyczne podejście… po anglijsku.

No i wesołości sporo, z owej iście karkołomnej, a niecenzuralnej, polsko-angielskiej zbitki językowej.

Studio emptypage na spółkę z Mareksym poszło za ciosem, reklamowym naturalnie – „jak szaleć to szaleć” – rzekł Mareksy, puentując tak:

Poczytajcie na Creamteam koniecznie – Weekend! Love Me, Love Me, Kiss Me, PiS Me!

I ty zostaniesz licencjonowanym (?!) sympatykiem… olewaczem (?) anglijskiego. W końcu walczymy o tożsamość narodową.


Nie zmieniać czasu!

24 października 2009

Zaapeluj do Premiera o zaprzestanie zmian czasu jesienią i wiosną. Beata Tyszkiewicz, Jerzy Bralczyk, Jurek Owsiak i Ryszard Bugaj zainicjowali ogólnopolską akcję o pozostawienie czasu w spokoju. Postulat jak najbardziej słuszny, bo, poza zamieszaniem w głowach, efekt ekonomiczny zerowy. Więcej w temacie na wp.pl Dla ułatwienia cytuję za wp.pl treść listu:

Ten list możesz skopiować i wysłać e-mailem na adres: kontakt@kprm.gov.pl:

Szanowny Panie Premierze,

Od kilkudziesięciu lat obowiązują w Polsce kolejne rozporządzenia o zmianie czasu z zimowego na letni i na odwrót. Wskutek archaicznych przepisów, dwa razy do roku przeżywamy bezsensowną procedurę przestawiania zegarów. Trudno znaleźć potwierdzenie korzyści płynących z przesunięcia w jedną lub w drugą stronę wskazówek czasomierzy. Iluzoryczne oszczędności na oświetleniu, mające rzekomo wynikać z zamiany czasu, nie są warte zamieszania, uciążliwości i bałaganu spowodowanych taką operacją. Jedyne co z niej wynika to chaos na kolei, zdezorientowani podróżni, przestawianie komputerów i ból głowy ludzi zmuszanych, by nie wiadomo po co dostosowywali swój zegar biologiczny do nowych warunków. Mamy w kraju wystarczająco dużo problemów, z którymi borykamy się na co dzień. Nie mnóżmy ich bzdurnym nakazem przestawiania życia o godzinę w przód lub w tył. Panie Premierze, apelujemy do Pańskiego zdrowego rozsądku o zniesienie rozporządzenia o zmianie czasu. Przynajmniej czas zostawmy w spokoju.

Łączymy wyrazy szacunku


24 października 2009
różności
Tagi:

skomentuj

München 2018

17 października 2009

Pamiętacie konkurs München, na logo kandydata organizacji zimowych igrzysk olimpijskich w 2018? pisałem o tym na początku sierpnia.

No i po wyborach, żeby nie powiedzieć po zawodach, skoro do zawodów jeszcze całe 9 lat. Jak donosi portal Design Tagebuch głosowanie online na trzy przedstawione projekty wyłoniło ten jeden.

logo Monachium 2018 propozycja 2

Jest też już nowy wygląd strony www.

strona www München 2018


17 października 2009
logo
Tagi:

komentarze 2

Logo prezydencji polskiej UE

16 października 2009

Prezydencja polska UE w 2011 r.

Dlaczego tak?

A dlaczego nie?

Co Kowalski o prezydencji polskiej wiedzieć powinien – schuman.org.pl


16 października 2009
logo system PL
Tagi:

komentarzy 13

Dla odprężenia

10 października 2009

Przychodzi logo do lekarza.
– Mam mały logotyp…

Do Artysty przychodzi Biznesmen, z zażaleniem:
– Zrobił mi Pan logo, ale ono się nie nadaje dla mojej działalności!
– To trzeba zmienić działalność.

Zajęcia z tematu identyfikacja wizualna. Prowadzący pokazuje jabłko, najnormalniejsze, kupione na straganie, i pyta:
– Co to jest?
Pada gromkie – Mac!


Apple kontra Woolworths

5 października 2009

Australijskim tematem dnia jest dziś nowa wojna znakowa Apple.  Jak podaje Sydney Morning Herald kalifornijska firma komputerowa wytoczyła ciężkie działa i chce zablokować rejestrację znaku australijskiemu koncernowi Woolworths, złożoną w IP Australia w sierpniu ub. roku.

znaki Apple i Woolworths

Rzecz idzie nie tylko o podobieństwo, bardziej o zakres rejestracji, który może być dla Apple zagrożeniem. Woolworths chce bowiem zarejestrować znak do oznaczania produktów sprzedawanych teraz, ale i tych, które mogą się pojawić w przyszłości. Oznacza to, że potencjalnie może wejść w przyszłości w ten sam obszar produktowy co Apple. Wojna więc została wydana. Ciekawe czy Apple uda się przekonać australijski urząd patentowy i zablokować tak szeroką rejestrację.

w temacie:  Sydney Morning Herald, Brisbane Times, Illawarra Mercury, TG Daily


Pożyczone jabłko

1 października 2009

Jakiś czas temu, kwiecień 2008 r. pisałem o nadwrażliwości Apple związanej z własną marką. Uczulenie to nie tylko zaowocowało trwającym lata procesem z firmą beatlesów, ale i walką z Nowym Jorkiem, o podobieństwo (dalekie) znaku jego akcji GreeNYC, patrz Jabłkowa wojna. A tu ci masz, na naszym własnym, polskim podwórku są twórcy, którzy nie specjalnie widać śledzą takie głupie potyczki sądowe. Więcej, dbałość światowych firm o własne elementy identyfikacji im wisi, nie za bardzo przejmują się cudzymi prawami autorskimi i własnościowymi, ani, co ciekawe, ewentualnymi konsekwencjami finansowymi. Bywają baaardzo bolesne. Sami pchają się w necie pod nóż. Żart? ależ nie, proszę bardzo, przykład chwalenia się cudzym, jak najbardziej prawdziwy, umieszczony w portfolio firmy Quaint.

przeróbka znaku Apple

Tam było tylko dalekie podobieństwo (mowa o GreeNYC), tu zaś „pożyczka”. Ot, kreacja nożyczkami. Rzeczywiście osobliwe*.

*quaint – osobliwy, ciekawy, niezwykły, oryginalny – noooo, wszystko się zgadza…