Komentarz na dziś

28 września 2006

ekwilibrysta


28 września 2006
różności
Tagi:

skomentuj

Która flaga?

22 września 2006

Kilka miesięcy temu trochę posprzeczałem się ze znajomkiem w kwestii flagi. Jaka jest ważniejsza, jaka powinna być ważniejsza. On swoje, ja swoje. Podkręcony tematem postanowiłem sprawdzić jak to z ta naszą najważniejszą flagą jest.

Zsondowałem sobie na temat „która ważniejsza” dwie grupy – zawodowców od grafiki i reklamy oraz niezawodowców. Ci pierwsi mogą znać podstawy weksylologii a i ustawę „o ochronie godła…”. Ci drudzy na pewno sobie głowy takimi drobiazgami nie łamią. Pytania prościutkie jak w teleaudio, wybierz opcję 1 lub 2.

Który wzór polskiej flagi Polski jest NAJWAŻNIEJSZY, oficjalny i chroniony prawnie:
1. flaga białoczerwona z godłem
2. flaga białoczewona

Teoretycznie wynik winien być różny, chociaż trochę, troszeczkę, ociupinę bodaj. Nic z tego. Wynik był taki – na 37 niezawodowców, 34 wskazało flagę z godłem jako najważniejszą,.3 na wszelki wypadek optowało za obydwoma wzorami. Na 19 „zawodowców”, forum + rozmowy, w 5 wypadkach padło wskazanie na 2 wersję i w jednym zabezpieczające 1+2, reszta wybrała zdecydowanie wersję z godłem. Mało mi było tom do dzieciarni poszedł zapytać i tu większego zaskoczenia też nie było – na 12 przepytanych tylko 3 wskazało nr 2

Jak by nie liczyć kolejność według ilości odpowiedzi wychodzi taka jak poniżej

flaga RP nr 2

nr 1

flaga RP nr 1

nr 2

Zdecydowana większość wskazała więc flagę z godłem jako pierwszoplanową. A co na to „Ustawa o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych.” ?

Art. 6.

  1. Flagą państwową Rzeczypospolitej Polskiej jest prostokątny płat tkaniny o barwach Rzeczypospolitej Polskiej, umieszczony na maszcie.
  2. Flagą państwową Rzeczypospolitej Polskiej jest także flaga określona w ust. 1, z umieszczonym pośrodku białego pasa godłem Rzeczypospolitej Polskiej.
  3. Wzory flagi państwowej Rzeczypospolitej Polskiej i flagi państwowej z godłem Rzeczypospolitej Polskiej zawiera załącznik nr 3.

OK, mamy więc dwie flagi państwowe, obie prawnie chronione i to jest jasne. W czym problem? poczytajmy więc dalej, jak ustawiono kolejność ważności obu flag:

Art. 7.

  1. Flagę państwową Rzeczypospolitej Polskiej podnosi się na budynkach lub przed budynkami stanowiącymi siedziby urzędowe albo miejsce obrad:
    1. Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej;
    2. Senatu Rzeczypospolitej Polskiej;
    3. Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej;
    4. Rady Ministrów oraz Prezesa Rady Ministrów;
    5. organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego – w czasie ich sesji;
    6. organów administracji rządowej i innych organów państwowych oraz państwowych jednostek organizacyjnych, a także organów jednostek samorządu terytorialnego i samorządowych jednostek organizacyjnych – z okazji uroczystości oraz rocznic i świąt państwowych.
  2. Flagę państwową Rzeczypospolitej Polskiej podnoszą również polskie statki żeglugi śródlądowej.
  3. Flagę państwową Rzeczypospolitej Polskiej można umieszczać w innych miejscach niż wymienione w ust. 1 i 2, z uwzględnieniem art. 1 ust. 2.

Art. 8.

  1. Flagę państwową z godłem Rzeczypospolitej Polskiej podnoszą:
    1. przedstawicielstwa dyplomatyczne, urzędy konsularne oraz inne oficjalne przedstawicielstwa i misje za granicą na budynkach lub przed budynkami ich siedzib urzędowych, a także kierownicy tych przedstawicielstw, urzędów i misji na swych rezydencjach i środkach komunikacji – w wypadkach przewidzianych w prawie i zwyczajach międzynarodowych;
    2. cywilne lotniska i lądowiska;
    3. cywilne samoloty komunikacyjne podczas lotów za granicą;
    4. kapitanaty (bosmanaty) portów – na budynkach lub przed budynkami stanowiącymi ich siedziby urzędowe.
  2. Minister właściwy do spraw zagranicznych określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe zasady dotyczące postępowania w sprawach, o których mowa w ust. 1 pkt 1, uwzględniając praktykę i zwyczaje istniejące w państwie przyjmującym, określając sytuacje, w których podnoszenie flagi państwowej jest obowiązkowe, oraz określając szczegółowo jej usytuowanie.
  3. Minister Transportu i Gospodarki Morskiej określi sposób podnoszenia flagi państwowej z godłem Rzeczypospolitej Polskiej na cywilnych lotniskach i lądowiskach oraz na cywilnych samolotach komunikacyjnych podczas lotów za granicą.

Art 7. odnosi się do flagi bez godła, zaś postępujący za nim art 8 do flagi z godłem. Wynika z tego taka oto hierarchia ważności:

1. flaga RP nr 1

flaga nr 2 z mojego pytania

2. flaga RP nr 2

flaga nr 1 z mojego pytania

Czyżbyśmy się wszyscy mylili, nie wiedzieć czemu? Ależ nie. Weksylologia, nauka o flagach, podpowiada nam iż najważniejszą flagą każdego państwa jest płat sukna w barwach narodowych z godłem. To zawsze flaga najbardziej oficjalna z oficjalnych. Naturalnie istnieje zawsze wzór prostszy, nazwijmy to „ogólnodostępny”, flaga zawierająca tylko barwy narodowe. Weksylolodzy sobie tego nie wymyślili, opierają się na faktach z naszej historii i tradycji. Zresztą nie dotyczy to akurat tylko nas, to prawidłowość występująca również w innych krajach – flaga z godłem jest najważniejsza. Powinna, a u nas nie jest.

Nasza tradycja i źródła historyczne pokazują iż zawsze flaga królewska zawierała godło na płacie materii. Skąd więc ta przedziwna zamiana miejsc i odstawienie flagi z godłem na drugi plan? Oryginalność czy czeski błąd?


reklama interesu

17 września 2006

Na portalu Goldenline toczy się wartko temat „Czy można?” oparty o, niechcący dwuznaczne, pytanie autora – czy na ogólnym forum można reklamować swój interes? http://www.goldenline.pl/thread.php?tid=1437

Przewrotnie dwuznaczne wpisy na wesoło „o interesie” stworzyły kilkustronicową reklamę interesu bez interesu. Zabawa wciągnęła wiele osób, podsycana kolejnymi wpisami wzbudziła duże zainteresowanie tematem a, co najważniejsze, samym interesem – portalem http://www.tablica.pl/

Świetny przykład reklamy bez reklamy. Zupełnie darmowej reklamy. Nic nie szkodzi, że dwuznaczność wyszła przypadkowo, z niedomówienia o jaki interes chodzi. Liczy się efekt. Wciągnięcie w zabawę opartą na dwuznaczności, tym bardziej jeżeli w domyśle jest to szeroko pojęte pojęcie seksu, co lubimy, daje jak widać świetne efekty. Nie wiem czy nie lepsze niż jednoznaczne umieszczenie przykładowych. „panienek” w reklamie firmy. Ciekawe czy ktoś wykorzysta ten pomysł świadomie, jako reklamę partyzancką?


17 września 2006
reklama
Tagi:

komentarze 3

Spójność

9 września 2006

Zacząć warto od cytatu z Pawła Tkaczyka „Spójny wizerunek: po co mi to?”

Siłą spójnej identyfikacji wizualnej są te tysiące ekspozycji, w których Klient rozpozna Cię, przypomni sobie o Tobie, choć tak naprawdę niewiele widział (bo nie zobaczył reklamy w całości, nie był na niej skupiony, widział ją za krótko, robił coś innego…). Pamiętaj o tym, kiedy będziesz planować kolejną kampanię reklamową. Jeśli będzie całkowicie różna od poprzedniej, 99% pieniędzy wyrzucisz w błoto. Warto?

więcej http://paweltkaczyk.midea.pl/569/

Paweł poruszył temat praktycznie niewykorzystany przez wielu prowadzących biznes. Zdani na własną intuicję i zasób informacji, jakie dostają z agencji reklamowych, o ile dostają, co najwyżej próbują uzyskać dobry projekt, robionej akurat reklamy. Najważniejsze by ten był dobry. Czy będzie spójny z założeniami budowy wizerunku firmy? nad tym na ogół nikt się nie zastanawia. Powód prosty – braku takiej spójnej wizji, wizji do której można ten, czy inny, projekt odnieść i zweryfikować. Brak opracowanej identyfikacji. Ba, brak nawet myślenia o potrzebie takowej.

Każda pliszka swój ogonek chwali. Stąd i brak zainteresowania agencji reklamowych uświadomieniem klienta o potrzebie spójności wizerunku. Usprawiedliwieniem może być fakt iż klient przychodzi i odchodzi, zmieniając agencje jak rękawiczki.. Bez opracowanej całościowej identyfikacji, jako podstawy budowania wizerunku firmy, przekazuje agencji to, co ma – na ogól samo logo, spełniające funkcje jedynego zwornika działań wizualnych. Agencja stara się spełnić oczekiwania klienta w tym jednym wypadku, nie do niej przecież należy pilnowanie spójności jego wizerunku, brak ku temu stosownego opracowania, podstawy, standaryzacji na której mogłaby się oprzeć. I tak koło się toczy dalej. Kolejny projekt, kolejna agencja, kolejny pomysł…


Szkice ołówkiem

9 września 2006

Dostałem miły mail na temat moich tekstów. Jedno zdanie przytoczę, bo wydaje mi się dość znamienne – Pisze Pan w swoich materiałach i na forum o konieczności szkicowania i to ołówkiem, a przecież zamiast ołówka można równie dobrze robić taki szkic od razu na kompie. Rozmowy, o tym upieraniu się przy szkicowaniu ołówkiem, miewam także w realu. Nieporozumienie polega na tym, ze ołówek wymusza inny sposób myślenia, czasami wymusza je w ogóle. Wymusza skoncentrowanie na idei a nie techniczności szkicu. Łatwość komputerowych przekształceń prowadzi bowiem do oczekiwań że komputer nam coś podpowie, coś „wymyśli” i nam się to spodoba.

Konkretyzowanie pomysłu w postaci szkicu, ołówkiem, długopisem czy jakimkolwiek innym pisadłem, pozwala na nieskrępowane przetwarzanie idei, jaką opracowujemy, przy w pełni uwolnionej wyobraźni. Szkic robiony bezpośrednio na komputerze ogranicza nas do konkretnych i sztywnych kształtów, do konkretnych odwołań np. kroju pisma itp. Wyobraźnia jest ograniczona możliwościami programu i skoncentrowana na ich wykorzystaniu. Podpowiada nam jedynie możliwości wielowariantowego przekształcania i modyfikowania tego pierwszego szkicu – prowadzi to do skupienia uwagi na kolejnych mutacjach kształtu, koloru, wielkości… a może jeszcze tak, a może z cieniem, może wygiąć… w efekcie zdajemy się nie na własną wyobraźnię, a możliwościach jakimi dysponuje program, tracąc z oczu samą ideę znaku. Rysowanie po raz n-ty szkicu odręcznego pozwala dostrzec inne wymiary i możliwości obrazowania, niuanse, ktore są zbędne lub te które należy uwypuklić.

Rysowanie na komputerze zmusza do koncentracji w zupełnie innym obszarze – technicznej obróbki, zmierzając wprost, po wielokrotnych przekształceniach i odkształceniach, ku projektowi ostatecznemu ładnego graficznie znaku. Ładnego a nie dobrego.

Szkiców ołówkowych, o diametralnie różnych podejściach do tematu, możemy wykonać 20, 100, a nawet więcej. Na komputerze taką ilość osiągamy poprzez n-te warianty zaledwie 2-3 szkiców, tak wiec idziemy dość wąskim kanałem myślowym, w którym nie ma miejsca na zbyt radykalne odstępstwo od pierwotnie obranej linii. Mamy więc wybór ograniczony i nieco wypaczony. Faza rysunkowa dająca możliwość różnorodności podejścia do tematu daje też możliwość wybóru kilku najlepszych zobrazowań idei z wielości, te zaś przetworzone na wersję komputerową pozwalają na dalsze wielorakie wariantowanie. Próbując robić to samo na komputerze jesteśmy ubożsi, już na starcie, o tę możliwość wyboru z różnorodności rysunkowej, skoncentrowanej na jak najlepszym przekazie samej idei znaku. Jesteśmy o jeden krok dalej i postępujemy tak, jakby te 2-3 szkice były rzeczywistym wyborem najlepszego przekazu. Dopracowujemy więc szczegóły, byc może błednego, przekazu jaki znajdzie się w znaku. To co mogliśmy wyeliminować w fazie rysunku odręcznego na ogół umyka w czasie pracy na komputerze.

Szkice ołówkowe to nie jest wymysł akurat projektanta znaku, takie szkice, czasami w w wielkich ilościach, powstają przy kazdym projektowaniu – od sylwetek samochodów po szczoteczki do zębów. Wszędzie faza szkiców pozwala na wielorakość obrazowania tej samej idei, wielorakość podejścia do kształtu, akcentowania funkcji czy polepszania formy. Pozwala na wstępne eliminowanie nietrafionych przekazów czy wad konstrukcyjnych.

Nie twierdzę, że takie szkice odręczne musi oglądać klient. To faza raczej dla samego projektanta. Choć można posiłkować się nimi efektywnie przy kontaktach i omawianiu projektu z klientem. Jan Landsman prezentuje i omawia takie podejście, na swoim blogu, w artykule Creating a Business Logo