symbol doskonałości i nieskończoności…

8 kwietnia 2017

Harmonia, siła, prostota – obwieszczają Wirtualne media prezentując nowe logo PMPG Polskie Media SA dodając – nowoczesne i pełne znaczeń.
Autorką nowego logo jest Dominika Szczechowicz, dyrektor artystyczna Grupy PMPG.

nowe logo PMPG Polskie Media

„Nowe logo PMPG Polskie Media jest wpisane w prostokąt, znak graficzny przypomina tarczę z dwoma okręgami – białym i czerwonym, okalającymi czerwony środek. Okrąg nawiązuje do symboliki enso  (jap. okrąg), który w buddyzmie zen symbolizuje oświecenie, siłę i zachowanie równowagi. Skoncentrowane kręgi w zen symbolizują najwyższy stopień oświecenia, harmonię wszystkich sił duchowych. W symbolice europejskiej koło i okrąg również pojawiają się traktowane jako symbole doskonałości i nieskończoności.” wirtualnemedia.pl

Niby ok, tyle, że enso „raczej powinno być malowane przez ludzką rękę niż budowane jako matematyczny poprawny okrąg”. Ale to w sumie detal. 

„Jesteśmy spółką nowoczesną, otwartą na najnowsze trendy, także w wymiarze symboli i grafiki. Sięgamy po inspiracje do kultury, która zbudowała bodaj najbogatszy język znaczeń, a która, zachowując szacunek dla tradycji, stanowi dziś jedno z centrów nowoczesnego świata” – mówi Michał Maciej Lisiecki, prezes i twórca PMPG.  wirtualnemedia.pl    

I prawie się nabrałem, gdyby nie pamięć. Prawie bym uwierzył, w tę skomplikowaną, ukrytą symbolikę enso, gdyby nie sensō (po japońsku 戦 争  znaczy wojna) na horyzoncie, w postaci znaku Target Corporation. To piąte co do wielkości amerykańskie przedsiębiorstwo handlu detalicznego, założone w 1902 roku. Spółka jest notowana na nowojorskiej giełdzie.

Target Corporation logo Target Corporation logo

No i które czyje?

sygnety PMPG i Target

I tak z oświecenia oraz symbolu doskonałości lądujemy w plagiacie.

Źródło: wirtualnemedia.pl, www.media.pmpg.pl, corporate.target.com, wikipedia.org, satanorium.pl


zerżneli i straszą

3 kwietnia 2017

Czeski klub sportowy TJ Sokol Jarcová zamówił u „znanego Jarčovského projektanta Petra Zetki” logo. Dla wyjaśnienia gmina Jarcová liczy ok 800 mieszkańców.

TJ Sokol Jarcová logo

Tak sami piszą o swoim znaku:

po dwóch miesiącach projektowania, zatwierdzania, edycji, modyfikacji, uzupełniania, korekty itp możemy przedstawić je  do oceny, czy nam się udało czy nie.” tłumaczenie własne za www.font.cz

Dwa miesiące projektowania, no, no. Przypomina Wam to jakiś znak? Trudno żeby nie przypominało.

Juventus logo

Żeby już całkiem było śmiesznie ostrzegają, że projekt podlega czeskiemu prawu autorskiemu (Zákon č. 121/2000 Sb. Zákon o právu autorském, o právech souvisejících s právem autorským) i znaku może używać wyłącznie klub TJ Sokol Jarcová i jego sekcje, a o wszystkich nieuprawnionych użyciach należy ich zawiadomić.

Jak to mówią „jak rżnąć, to od najlepszych”.

Źródło: www.font.cz, www.sokoljarcova.cz


2 małe afery

21 grudnia 2016

Do świątecznych przemyśleń są dwie małe afery, z prawem autorskim w tle.

Pierwsza w Olsztynie, z logo Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. To pierwotne projektu prof. Piotra Obarka, byłego dziekana Wydziału Sztuki UWM, zostało na zlecenie Uniwersytetu przerobione.

UWM logo stare/nowe

I powstał problem prawny. UWM podpisał bowiem z prof. Obarkiem umowę o przeniesieniu autorskich praw majątkowych, ale:

„Zgodnie z nią UWM nie mógł dowolnie przerabiać znaku, czy też nie mógł używać go inaczej, niż opisał to prof. Obarek. Gdyby władze uczelni chciały coś zmienić w logo, musiały za każdym razem pytać o zgodę profesora.” za www.tvp.info

Nikt oczywiście prof. Obarka nie pytał o zgodę i w efekcie mamy zgłoszenie do prokuratury przestępstwa, z art.115 prawa autorskiego.

„— Wprowadzenie modyfikacji może prowadzić do powstania tzw. utworu zależnego. Korzystanie z takiego utworu, powstałego w wyniku modyfikacji, wymaga wyraźnego zezwolenia twórcy utworu pierwotnego — mówi mecenas Włodzimierz Głowacki, specjalista od prawa autorskiego i dodaje: — Wprowadzenie modyfikacji do utworu pierwotnego bez zezwolenia twórcy z zasady prowadzi do naruszenia autorskich praw osobistych twórcy logo, tj. prawo do nienaruszalności treści i formy utworu, z czym wiążą się konkretne roszczenia ze strony twórcy.” za www.tvp.info

Więcej na www.tvp.info

Między nami mówiąc, to uważam, że znak UWM rzeczywiście nadaje się do przeprojektowania, ale od zera.

Druga aferka w Gorzowie Wielkopolskim, o hasło „w sam raz”. Agencja Eskadra, ta od logo Białegostoku, przygotowała strategię, nowe logo i nowe hasło dla miasta.

Gorzów logo stare/nowe

Radni szybko odkryli, że to hasło zarejestrowane jest w Urzędzie Patentowym, dla sieci Kaufland. Miało być „w sam raz” a wyszedł plagiat? Niby nie te same sektory stosowania, ale nieciekawie to wygląda na starcie.
Więcej na www.gorzow.tvp.pl


Náchod vs Nespresso

15 grudnia 2016

Czeskie miasta na ogół chwaliłem, ale i one miewają czasami za konkursowymi uszami.

Náchod zafundował sobie nowe logo miasta i wlazł na minę. Bo co prawda ładny storyteling wysmażyli, cytuję:

„Nowa marka wyraźnie odnosi się do tysiącletniego bogactwa, które region ten oferuje. Dlatego wybór padł na kolor zielony i niebieski, które opisują liście i wodę i wzajemnie łączą się, tworząc znaczącą literę N. Ta ikona wskazuje jednocześnie nierówny teren miasta, malownicze wzgórza i doliny, płynącej tu rzeki Metuji. Użyta w logotypie mocna litera stanowi solidny fundament historyczny miasta i jego dominującą pozycję w regionie „, powiedział burmistrz Jan Birke.” tłumaczenie własne za: www.parlamentnilisty.cz

Nachod logo

Ale jakoś mi trudno się w tym znaku doszukać właśnie tego, o czym bajają, za to bez problemu widać nieporadne naśladownictwo znaku Nespresso, światowego lidera w produkcji i sprzedaży ekspresów do kawy, kapsułek oraz akcesoriów. I info za Google: Nestlé Nespresso S.A., Szwajcaria, wprowadziła na rynek koncepcję kawy porcjowanej, w kapsułkach. Obecna w ponad 60 krajach.

Nespresso logo

Pewnie znów zabrakło w jury kogoś, kto ogarnia temat znaku.

 


olimpijski pech

11 lutego 2016

Dopiero co ucichła burza, z posądzeniem o plagiat, wokół logo Olimpiady w Tokio 2020. Przypomnę chodzi o ten znak poniżej, po lewej. Tokio 2020 vs Theatre de Liege.

Tokio 2020 vs Theatre de Liege

A dziś mamy kolejne posądzenie o plagiat, tym razem chodzi o właśnie zaprezentowany znak Olimpiady w Paryżu 2024. Paryż 2024 vs 4 Global.

Paryż 2024 vs 4 Global

Za opracowanie koncepcji znaku dla Francuzów odpowiedzialna była firma Dragon Rouge. Jej dyrektor Kheireddine Sidhoum został zapytany przez magazyn „GQ” o uderzające podobieństwo obu znaków. Sprawą był mocno zaskoczony. – Wystraszyliście mnie – przyznał, gdy pokazano mu znak firmy z Londynu.” (http://www.tvn24.pl)

Olimpijski pech. Coś czuję, że z takimi posądzeniami będziemy mieli do czynienia coraz częściej.


strzeż się taniochy

6 kwietnia 2014

Najpierw dostałem mailem ofertę pt. „Projektowanie logo dla firm”, od „Seosoft Maciej Dutkiewicz” z Kielc, taką:

oferta mailowa seosoft

Z ciekawości wszedłem na stronę i łyknąłem niechcący trochę bełkotu:

„Nasi graficy zajmują się interpretacją graficzną kreacji graficznych loga otrzymywanych od artystów-plastyków współpracującymi z naszą firmą. Efektem interpretacji graficznej jest odwzorowanie projektu za pomocą krzywych do jakości wektorowej.”

„Twój znak firmowy może zostać zaprojektowany w 3 technologiach: logotyp, sygnet i logo.

Ewenement – logotyp, logo i sygnet jako trzy technologie! Zerknąłem do portfolio… i dałem sobie spokój, wrzucając ciekawostkę, tak sądziłem, na fanpejcz. Ale odezwał się Indyg Indygowski, który przyjrzał się uważnie zamieszczonym w portfolio pracom i szybko zlokalizował ich źródło:

Dzień dobry!
Zaintrygował mnie Pański wpis o seosoft – rzekomego projektanta znaków graficznych. Moją uwagę natychmiast zwrócił nierówny poziom prac w portfolio i szybko znalazłem źródło owych projektów.
http://www.dzyngiri.com/free-logo-psd-templates-freebies/

Zatem nasza „tfurcza” firma najzwyczajniej podpisuje się pod cudzymi pracami, konkretnie , to zrzut z jego strony „Free Logo PSD Templates”

zrzut ze strony dzyngiri.com

Seosoft pisze bezczelnie:

„Projekty logo i sygnety logo tworzone są od podstaw przez utalentowanych artystów- plastyków z którymi mamy przyjemność współpracować.”

Prezentując min. to przedstawione wyżej logo, nie jedyne, jako swoje, we własnym portfolio, co widać na zrzucie ekranu niżej.

portfolio seosoft, zrzut ekranu

A tak na marginesie tych logo, ciekawe co jeszcze firma „Seosoft Maciej Dutkiewicz” z Kielc sobie pożyczyła i prezentuje jako swoje.

Strzeż się taniochy, może kosztować więcej niż sądzisz.


I LOVE coś tam

3 kwietnia 2014

Serduszkowe klony ikonicznej marki „I love NY” Miltona Glasera wyłażą z każdego kąta.  Temat wywołała, swoim wpisem na Facebooku, Katarzyna Żmuda, przy okazji wrzuconej tam mojej informacji o  nowej marce Kolonii. Porozmawiamy zatem z Katarzyną o tym serduszkowaniu miast i wsi.

Katarzyna Żmuda, właścicielka firmy Fortismedia
Ciekawi mnie marka „I Love Köln”

Ich Liebe Köln

– w jakich okolicznościach była wykorzystywana i konotacjach wobec pozostałej identyfikacji? Jakbyś coś ciekawego na ten temat znalazł, wrzuć taką ciekawostkę, ciekawi mnie podejście miasta do takiej pobocznej marki.

alw
aż tak się nie wgłębiałem w temat, ale podejrzewam, że tak jak u nas serduszkują gadżety. Znalazłem na stronie machinesaredigging.com taką fotkę z 2011, przypuszczalnie z jakiejś kampanii miejskiej.

Katarzyna Żmuda
Myślę, że to ciekawy temat, pomocne marki – miasto ma herb, jest logo miasta + marka wspierająca promocję, choć najbardziej ciekawe jest „serduszkowanie” i ciekawa jestem, ile miast wykorzystuje taki motyw.

alw
Najłatwiej odpowiedzieć ile wykorzystuje – za dużo, sporo za dużo,  a nie jest to jedyny wykorzystujący ten ikoniczny już znak Miltona Glasera do własnych celów podmiot. Hm… nazwałaś to „pomocną marką”, ale to żadna pomoc a bardziej przeszkadzanie, niestety wykorzystuje to zbyt wiele miast, taka moda „bo inni też tak mają”, nieco bezmyślna. Nie bardzo zatem jestem za takim ustawieniem znaków, o jakim piszesz,  herb + logo + marka wspierająca. Jeśli potrzebna jest marka wspierająca (ale co wspierająca? logo promocyjne?) to znaczy, że gdzieś jest błąd w myśleniu o tym czym jest logo miasta.

Szybki podgląd w Google i taki oto obraz się wyłania,

I love coś tam a to jedynie maleńki czubek góry lodowej. Plagiat na plagiacie. Co myśli o tym autor pierwowzoru?

i love new york, autor Milton-Glaser

„Zrobiłem to cholerstwo w ​​1975 roku i myślałem, że to potrwa kilka miesięcy w promocji i zniknie.”
Milton Glaser

Katarzyna Żmuda
Nazwałam to pomocną marką, bo jest wykorzystywana wyłącznie w celach „promocyjnych” miasta. Ludzie chętniej kupią koszulkę z grafiką „Ich liebe Köln” aniżeli z herbem czy logo miasta. Marka miasta, która spełnia się w okolicznościach samorządowych ma zupełnie inny zasięg i zastosowanie, w moim mniemaniu, a jedno nie przeszkadza drugiemu

alw
Katarzyno to serduszkowa proteza pod publikę, hasło „bo ludzie to chętniej kupią”, w domyśle  jak kupili gdzie indziej, zwalnia od myślenia. Jeśli trzeba sięgać po protezę to znaczy, że styl miasta czy miejskie CI nie istnieje, jest samo logo i nie umiemy sobie poradzić, no to sztukujemy kolejnymi „wspornikami”. A skoro już mamy tworzyć jakiś wspornik bazujący na emocjach i zgodny z kierunkiem wytyczonym przez logo to chyba znacznie ciekawsze jest takie zmodyfikowanie jak poniżej, to czyjś prywatny pomysł znaku na t-shirty.

I'm Cologne - znaczek na t-shirt

Katarzyna Żmuda
A ja bym nie traktowała jako „wspornik” dla marki, takiego „dodatku”, a jako zupełnie odrębny i niezależny twór budujący relację miasto-mieszkańcy / miasto-turyści. Powstanie takiej marki nie musi przecież świadczyć o ułomności CI miasta.

alw
Nie musi świadczyć, ale świadczy. Pokazany wyżej t-shirtowy znaczek trzyma się linię, wynika niejako ze znaku  (starego) Kolonii, jest zatem rozwinięcie w prawidłowym kierunku, a nie szukaniem nowego z wykorzystaniem zgranego do bólu pomysłu. Zależny czy niezależny twór, obojętnie co budujący, musi spójnie z innymi budować wizerunek miasta, jako jednorodnej całości.

Katarzyna Żmuda
Zgoda, dodam jeszcze, nawiązując do Kolonii, pomimo ułomnej identyfikacji a’la ministerstwo zdrowia, poniższych działań nie uważam za nietakt: http://www.der-koelnshop.de/page,i-love-koeln.htm – jakkolwiek byśmy nie nazwali tych działań, czy trendów „modowych” CI miast, moim zdaniem spełniają one dosyć przyzwoitą rolę i mają swoje grono odbiorców, bez względu na to, czy za markę uznamy „Kocham Kolonię”, czy „Jestem z Kolonii”, czy „Kolonia to moje miasto” – są to narzędzia „cementujące” tożsamość obywatelską w mieście bądź stanowią niejaką pamiątkę turystyczną, która pełni rolę „wspomnieniową”

gadżety

alw
Misiów nigdy dość, więc pewnie będą souvenirowo schodzić obojętnie jakie miasto wpasuje tam swój znak. Jest takie stare powiedzonko „każda potwora znajdzie amatora”, nie odnoszę się do działań różnych osób i grup społecznych promujących za free albo czerpiących z tego zyski, im wolno więcej, ale miasto nie może na takiej zasadzie budować swojego wizerunku. Napisałaś o tym serduszkowym znaku tak  „są to narzędzia „cementujące” tożsamość obywatelską w mieście bądź stanowią niejaką pamiątkę turystyczną, która pełni rolę „wspomnieniową”„. O ile z drugą częścią zdania nie będę dyskutował, bo ciupagi z napisem Międzyzdroje schodzą nad Bałtykiem rewelacyjnie, a jeszcze lepiej matrioszki, o tyle z pierwszą częścią zdania popolemizuję. Powiedz mi proszę kto, kiedy i gdzie badał wpływ takich znaczków na to „cementowanie tożsamości obywatelskiej„? Nie jest czasem tak, że jest to teza bez pokrycia w faktach?

Katarzyna Żmuda
Możemy rozszerzyć temat serduszkowania na social media, gdyż w lutym dla Rzeszowa zrobiłam tego typu akcję. Początkiem lutego tuż przed przygotowanym konkursem walentynkowym pt. „I <3 Rzeszów stolica innowacji” przygotowałam mema ze wspomnianym motywem. Grafiki zostały przygotowane różnorodnie, z uwzględnieniem ciekawych miejsc w mieście, aby każdy znalazł coś dla siebie. Album cieszył się dużą popularnością, gdyż stanowił ciekawą formę przedstawienia miasta z nawiązaniem do motywu „I love…”:

Rzeszowskie serduszka, proj. Fortismedia

Chwilę później pojawił się konkurs walentynkowy:
walentynki Rzeszów
Obecnie planowane jest przygotowanie kolejnego konkursu kontynuującego ten motyw, w ramach którego użytkownicy będą mogli wygrać koszulkę z wybranym nadrukiem.
Prowadząc fanpage miejski i współpracując z Wydziałem Promocji i Kultury UM Rzeszowa, nie traktowałam motywu z serduszkiem jako odrębnej marki – jest to narzędzie wizualne służące wyłącznie do zaangażowania mieszkańców i użytkowników Facebooka do pokazania, że kochają swoje miasto, do publicznego wypowiedzenia, w których miejscach w mieście lubimy spędzać czas i kochamy je jak własne. Południowa mentalność często przybiera tendencję do „narzekania” 😉 zupełnie nie wiadomo dlaczego duży odsetek społeczności z góry narzeka na nową inwestycję, na rozwój miasta… zaangażowanie tych, którzy bezwzględnie kochają swoje miasto jest odpowiedzią na tę drugą grupę odbiorców – ukazujemy w ten sposób pozytywy tym, którzy ich nie widzą. Tego typu działań angażujących społeczność nie uważam jako wspornik dla marki, a budowanie relacji mieszkańców z miastem, budowanie przekonań w społeczności, które nadadzą pozytywny pierwiastek w mentalności i otwarciu na to, co dzieje się w mieście, tym samym uszanowanie miejsca, w którym mieszkamy. Zaangażowanie w powyższym motywie daje też pewne świadectwo dla mieszkańców innych miast, wszak miejsca, które kochamy i polecamy, są chętniej odwiedzane.
Obecnie dużą popularnością cieszy się wideoklip pt. „Happy” kręcony do muzyki Pharella Williamsa – wiele miast na świecie poszło tym samym tropem, jest to akcja społeczna, kreatywna i ciekawa, pokazująca, że w naszym mieście jesteśmy „happy” – tak jak „I love…” tak i „happy” możemy uznać za „marki” sygnujące miasto, zupełnie niezależnie powstałe z pierwowzorów. I w tego typu działaniach nie widzę nic złego ani kolidującego z marką i logiem miasta. Pomagają one nam jedynie do wyrażenia swoich emocji i trafiają do pewnej grupy odbiorców.
alw
No i zrobiło się walentynkowo. OK, jeśli traktujemy to na zasadzie zabawy, nie marki, powiedzmy, że jest to do przyjęcia. Choć nadal uważam, że w temacie serduszka można wymyślić coś własnego i nie odwołującego się tak dokładnie do wzorca Glasera. Sam dla Elbląga sprokurowałem połączony motyw serca i znaku miasta w taki oto znaczek, jak niżej, właśnie do takich akcji społecznościowych, ale nie byli nim zainteresowani .
serduszka dla Elbląga, proj. Andrzej-Ludwik Włoszczyński
Do Szanownych Czytelników
podsyłajcie proszę znaczki z serduszkiem,  jakie są używane w Waszej miejscowości, stworzymy mapę „I love Polska” (trochę zgrzyta mi w zębach ta zbitka angielsko-polska) .

rafy minimalizmu

9 grudnia 2013

Uniwersytet w Hanowerze zmienił w połowie 2013 r. swoją nazwę i co za tym idzie swoją identyfikację wizualną. Było tak.

stare logo Uniwersytetu w Hanowerze / Hochschule Hannover

Opracowanie nowej tożsamości dostała we wrześniu 2011 roku agencja anneandrea Markenschärfung Hanover & Design. Projektanci: Andrea Lueders i Anne Zilles. Projekt zaprezentowano publicznie w połowie tego roku. Foto za www.designtagebuch.de.

nowe logo Uniwersytetu w Hanowerze / Hochschule Hannovernowe corporate identity Uniwersytetu w Hanowerze / Hochschule Hannover
Po pierwsze, moim zdaniem, można było skrócić stary znak o zbędną literę F. Poszli w nieco inną stronę, wyeksponowania grubością i podkreśleniem litery H, od Hanower i Hochschule. I wszystko byłoby świetnie, ale…

Po drugie, w tymże roku 2011, w którym rozpoczęto prace nad nowym corporate identity Uniwersytetu w Hanowerze / Hochschule Hannover, powstała identyfikacja własna  norweskiej agencji projektowej Heydays, z  taką samą dużą, jednoelementową, literą H, z podkreślnikiem.

Heydays logoHeydays logoHeydays logo

No i chyba Uniwersytet ma problem, zrobiło się o jedno H za dużo. Czy sam kolor i grubość litery wystarczy?

Hochschule Hannover + Heydays logo

Czy mamy do czynienia z plagiatem? Trudno wyrokować, jak było, na pewno pokazuje to rafy minimalizmu, jak przy Dworcu Centralnym.


kto, kogo i czy?

20 października 2013

To tytułowe pytanie, jak podejrzewam, będzie się pojawiało coraz częściej. Wraz z łatwością kopiowania i świętym przekonaniem że w sieci jest wszystko za free, że wystarczy zmienić kolor/odwrócić by mieć „swoje”. Jeśli dołożyć do tego stronę odwrotną niemożność rzetelnej weryfikacji własnego pomysłu, z racji ogromu zasobu, ale i rozproszenia a także różnorodności nazw plików, otrzymamy obraz nasilającego się plagiatowania rozmyślnego i całkowicie przypadkowego. A warto też pamiętać o sporym zasobie znaków które z tych czy innych powodów nie są prezentowane w sieci.

Przyjrzyjcie się temu skromnemu zestawowi znaków:

Thomas Cook logoThomas Cook logo, autor: Happy F&B (Göteborg/Stockholm).

Agencja Madewithlove logoAgencja Madewithlove (Belgium/Leuven).

autor Charlie Isslander

Charlie Isslander (Czech Republic, Praque)

Upstart, autor: Armas BUpstart, autor: Armas B (Indonesia).

Semet, autor:Mohd AlmousaSemet, autor:Mohd Almousa (Saudi Arabia, Riyadh), zobacz też  „kreatywne plagiatowanie”.

Agencja on’n’on (Polska), zobacz też „kreatywne plagiatowanie”.

autor Chris Bannister

Autor: Chris Bannister (UK, London)

Zastanawiam się, czy  wśród tego zestawu jest także ten, który był pierwszy, dał początek?


kreatywne plagiatowanie

31 sierpnia 2013

Dostałem wiadomość, mailem, interesującą, a w niej dwa ciekawe przykłady nazwijmy to „kreatywności”, z rodzimego podwórka. Oddajmy głos autorowi maila:

Znalazłem coś ciekawego na internecie i przyszło mi do głowy, że mógłbym Panu podesłać 🙂

Zapewne kojarzy lub zna Pan to logo w linku poniżej.
http://www.astra-styl.pl/

Astra Styl logo

Grafik „projektując” musiał być bardzo kreatywny…

Ja dodam, że także wyjątkowo głupi, by kopiować znak międzynarodowej grupy bankowej Crédit Agricole, dobrze znanej także z działalności w Polsce.

Credit Agricole logo

Ctrl+C  i  Ctrl+V rządzi. Ale wróćmy do maila, bo jest i drugi przykład, tzw. kreatywności, tym razem interaktywnej.

Po za tym trafiłem jakiś czas temu na ofertę pracy umieszczoną przez agencje interaktywną na Gumtree (załącznik),

oferta agencji interaktywnej na Gumtree

która pożyczyła sobie sygnet z projektu: http://www.behance.net/gallery/Semet-Identity-Branding/4438377″

Semet Interactive logoSemet Interactive logo

Autor:Mohd Almousa Arabia Saudyjska, projekt dla agencji interaktywnej Semet .

„Odpowiedziałem na to ogłoszenie, że radziłbym zmienić logo, gdyż znak który używają, bądź zamierzają używać pochodzi ze strony Behance, a projekt jest dość znany na tym portalu.

W związku z tym zrobili delikatny „lifting” w ogóle nie odpisując na moją wiadomość i wyszło tak: http://onnon.pl/”

Onnon logo
onnon logo

Ręce opadają…

Pozdrawiam serdecznie,
Sebastian Klejsa”

Bardzo dziękuję Sebastianie, za te dwa podesłane kwiatki kreatywne.

Za każdym razem, gdy pojawia się taka kreatywność, zdumiewa mnie jedno – bezmyślność plagiatora  i całkowity brak poczucia, że to najzwyklejsza, bezczelna kradzież, a mówię o znakach bardzo znanych, jak Crédit Agricole. Na dodatek kradzież od takiej firmy może bardzo boleć, finansowo.

Głupich nie sieją, sami opanowali Ctrl+C , Ctrl+N.