tego jeszcze nie grali

10 października 2019

Tego jeszcze nie grali…. Na Facebooku ukazał się post Męki z Lodem na temat logo partii Kukiz’15, komitetu wyborczego powołanego przez Pawła Kukiza, a jako że sprawa jest wręcz skandaliczna postanowiłem opublikować ten wpis na moim blogu, za zgodą autorów znaku.

„Męka z Lodem:

Kochani, dzisiaj będzie bardzo osobiście – ale i sprawa tego wymaga.

Zwykle śledzę to, co dzieje się w świecie kreacji i sztuki, dzielę się z Wami tym co mnie ciekawi, inspiruje, ale i odrzuca. Komentuję. Czasem zgryźliwie, czasem z pazurem, czasem złośliwie.

Ale tym razem muszę Was o czymś poinformować, ale i prosić o pomoc. Bo sprawa jest dla mnie trudna, smutna, ale i łatwo może zostać przekierowana na pozazawodowe, mało artystyczne tory.

Tak łatwiej ją umniejszyć, zbanalizować.

4 lata temu, byłem zaangażowany w pewien ruch społeczny. Dla mnie był on początkowo nadzieją na coś pięknego, budowanego z myślą o Rzeczypospolitej dla każdego, nie tylko dla tych podzielających moje poglądy.
Oczyma wyobraźni marzyłem o nowym ruchu egzekucyjnym, który odmieni oblicze ziemi, tej ziemi – jak mówił w pamiętnych słowach Papież Polak. I tak miało być!

Szybka konkluzja. Jako twórca – profesjonalista, nie wolontariusz – zrobiłem znak, pewnie zna go każdy z Was, albo większość Polaków, którzy śledzą to co dzieje się w przestrzeni publicznej. A ze wspólnikiem, bo jego też zaangażowałem, wymyśliłem slogan. Prosty, czytelny i opisujący tak naprawdę nasze zawodowe, ale i narodowe, polskie credo.

logo Kukiz'15, aut. Miłosz Lodowski

I wiecie co? I przez ostatnie 4 lata po cichu starałem się doprowadzić, by tego wszystkiego po piracku nie wykorzystywano. Po cichu, bo to śliska polityczna sprawa, a i klient stał się nagle polityczny. Bardzo ważny, niedoszły wicepremier – jak sam twierdził w mediach. No więc nie zapłacili. Do tej pory nie zapłacili. Ani za mój wysiłek, ani za znak, ani za slogan, ani za prawa do licencji, ani za ich używanie, na jakimkolwiek polu…

Generalnie za nic nie zapłacili…

Czas minął – teraz czy Potrafisz Polsko nam pomóc w tej sprawie?

Wysłałem informację do paru mediów, będę wysyłał jeszcze do kolegów projektantów, o różnych poglądach – żeby była jasność. Może naiwnie marzę o odruchach solidarności. Wyślę do mediów branżowych i stowarzyszeń twórczych. Jest tego trochę w naszym kraju, o różnej proweniencji. Na dzień dzisiejszy wiem, że przynajmniej jedno medium nad sprawą pracuje – Gazeta Polska, bo kontaktowali się już z nami, gruntownie wypytali o szczegóły. Prosiłem by oczywiście całość skonfrontowali także ze stroną przeciwną. Sam jestem ciekaw ich stanowiska. Ponoć dzisiaj ma pójść artykuł.

Zapytacie czemu właśnie teraz? Na finale kampanii? Bo to ostatnia chwila, kiedy oni mogą się tym przejąć.

Uprzedzając wszelkie pytania i sugestie, z PSL-em też się kontaktowaliśmy, by wpłynął na koalicjanta. Do końca licząc na polubowne i ciche załatwienie sporu. Poza wielką polityką. Zero reakcji. Tak właśnie się traktuje twórców w naszym kraju!

Tak wiem, czas wybitnie polityczny, więc będą próbowali różni tacy przypiąć temu rozmaite łatki. Bo mam poglądy i przekonania, bo często o nich mówię i się ich nie wstydzę. Już to trenowałem. Ale wyczerpaliśmy wszelkie możliwości załatwienia tego w sposób cywilizowany. Na linii człowiek-człowiek. Jak nie teraz, to kiedy? Po wyborach? Któż z Was nie miał takich klientów, którzy śmiali się Wam w twarz, gdy przychodziło do płacenia?

Ja też miałem takich. I to, jak widać, z niezłymi wynikami. Naiwność? Głupota? Wiara w szacunek na linii artysta-artysta? No właśnie, artysta czy już polityk?” 

źródło: www.facebook.com/mekazlodem/

Przyznam, że takie granie Kukizowego ruchu w głowie mi się nie mieści. Twórca twórcom wycina taki numer poniżej pasa. Toż to kładzie wiarygodność tego całego przedsięwzięcia politycznego totalnie na glebę, a nawet poniżej. Czy nikt tam nie myśli?

Strona autorów z prezentacją ich projektu – http://mxm360.pl/work/kukiz15/

Strona Kukiz’15 – http://kukiz15.org/


coś Wam przypomina?

8 października 2019

Wczoraj pisałem o inspiracjach i reinterpretacjach. Dzisiaj poniekąd nawiązanie do tamtego tematu, tyle, że w formie nazwijmy to „po bandzie”.

Coś Wam to logo przypomina? Powinno.

Kabos logo

Na stronie firmowej www wygląda to tak.

Kabos logo

Kabos tak się przedstawia na stronie firmowej:

„Kabos to polski producent profesjonalnych produktów do stylizacji i pielęgnacji paznokci obecny na rynku już od ponad 10 lat. Marka Kabos oferuje między innymi: lakiery hybrydowe Gelike, lakiero-żele Infinii, tradycyjne lakiery do paznokci, żele, artykuły do zdobień i wszystkie akcesoria niezbędne do wykonania manicure hybrydowego. W ofercie marki znajdziesz również kosmetyki do pielęgnacji: intensywnie pachnące balsamy do ciała, maski algowe, peelingi, relaksacyjne kule do kąpieli – idealne do stworzenia małego SPA w domowym zaciszu.” za kabos.pl/o-marce

A logo Kabos to nic innego jak zrzynka, z Vodafone, jednego z czołowych dostawców usług telekomunikacyjnych i technologicznych na świecie! I do tego kiepska zrzynka.

Vodafone logo

Ciekawe co Vodafone na to?

Oj nieładnie, nieładnie.


8 października 2019
logo
Tagi:

skomentuj

inspiracje i reinterpretacje

7 października 2019

Inspiracje istniejącymi znakami nie są aż tak rzadkie, jak by się zdawać mogło, to samo z reinterpretacjami. Mamy tu dwa główne nurty – świadome nawiązania do istniejącego już znaku, lub podświadome, wynikające z gdzieś, kiedyś zakodowanego mimowolnie rozwiązania projektowego. Czy inspiracje są złe? A toż cała sztuka od zarania aktywności twórczej człowieka po części opiera się na inspiracjach już istniejącymi utworami. Ba, wiele tych wtórnych dzieł stało się na tyle pierwszoplanowymi, iż przesłoniło swój pierwowzór dokładnie i całkowicie spychając go w cień zapomnienia.

Reinterpretacje nie należą do rzadkości na naszym podwórku. Żeby nie być gołosłownym można przywołać znak Polski Walczącej, który niemal żywcem został zaadaptowany z przedwojennego znaku Polskiego Wydawnictwa, z Poznania, zresztą za zgodą wydawcy,

znak wydawnictwa i znak Polska Walcząca

a sam po kolejnych kilkudziesięciu latach przeinterpretowany w Polkę Walczącą. O ile w pierwszym przypadku nastąpiła dość istotna zmiana odniesienia – z sygnetu wydawnictwa na znak oporu zbrojnego wobec okupanta, to w kolejnej mutacji ten opór został zawężony do kobiet i złagodzony do pokojowej walki w granicach prawa. Najpierw nastąpiła więc zmiana diametralna idei, której miał służyć znak, a następna zmiana przyniosła złagodzoną formę idei walki, z wykorzystaniem siły utrwalonego już historycznie znaku.

dwie wersje znaku Polka Walcząca

Następny przykład jest nieco innej wagi, choć i tu historycznie zakorzeniony znak został sprowadzony do przyziemnego dość celu. Chodzi o znak Rodła i jego mutację współczesną.

Historia powstania znaku Rodła, znaku używanego nadal przez Związek Polaków w Niemczech, od 1932 r., jest nader interesująca.

„Rodło powstało po przejęciu przez Adolfa Hitlera władzy w Niemczech. Naziści w ramach likwidacji struktury organizacyjnej Republiki Weimarskiej zmieniali także symbolikę wszystkich niemieckich organizacji i instytucji. Godłem państwowym Niemiec stała się swastyka, a pozdrowieniem podniesienie ręki oraz okrzyk „Heil Hitler”. Wprowadzenia tej zewnętrznej symboliki naziści wymagali od wszystkich działających w III Rzeszy organizacji politycznych, kulturalnych i społecznych. Zakazali oni jednocześnie używania innych symboli z wyjątkiem tych, które sami proponowali. Obowiązywał także pruski zakaz używania przez Polaków w Niemczech znaku Orła Białego. Związek Polaków w Niemczech stanął więc wobec problemu zaakceptowania nazistowskiej symboliki. W ocenie zarządu organizacji akceptacja ta byłaby zgodą na całkowitą germanizację związku oraz utratę jego polskiego charakteru. Dlatego też z inspiracji dra Jana Kaczmarka działacze organizacji postanowili utworzyć nowy znak, który umożliwi obejście wszystkich zakazów, a jednocześnie będzie podkreślał narodowy charakter organizacji. W ten sposób dzięki współpracy i inwencji wielu członków Związku Polaków w Niemczech powstało Rodło przedstawiające bieg Wisły i zewnętrznie wyglądające jak pół zmodyfikowanej swastyki, a jednocześnie nią nie będące. W ten sprytny sposób Polacy w Niemczech uniknęli przyjęcia symboliki nazistowskiej. W rzeczywistości bowiem pozornie podobny znak oznaczał łączność Polaków z Niemiec z macierzą i był przeciwstawiany swastyce” za pl.wikipedia.org

Znak Rodła zaprojektowała Janina Kłopocka.

znak Rodła i znak CEP

Współczesna mutacja, jako logo CEP, niestety zbanalizowała wydźwięk historycznego znaku Rodła. Znak walki, o tożsamość narodową i uniknięcie wpisania w faszystowską symbolikę znaków, zamienił się w prosty oznacznik miejsca prowadzenia działalności w logo CEP.


teatr Horzycy

16 września 2019

Toruński teatr im. Wilama Horzycy zaczyna nowy sezon z nowym znakiem.

Dotychczasowe logo nie należało do najładniejszych.

stare logo teatru im. Horzycy

Teraz będzie totalna prostota z zachowaniem zarysu frontonu teatru. Poniżej dwie wersje znaku.

nowe logo teatru im. Horzycy

Niestety w anonsach teatru, o nowym logo, nie znalazłem nazwiska jego twórcy.


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi